Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 28, 2021 21:36



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Marek_Piotrowski napisał(a):
Cytuj:
A czemu akurat od momentu wniknięcia plemnika do komórki jajowej tym dwóm obiektom ma przysługiwać "godność", która nie przysługiwała im minutę wcześniej?
Ponieważ w tym czasie powstał unikalny osobnik, z własnym kodem DNA.


Przecież artykuł mówi właśnie o tym, że bynajmniej tak się nie dzieje, dalej są to dwa niezależne kody genetyczne.

Marek_Piotrowski napisał(a):
Spór jaki tu toczymy jest dość stary: jest to spór pomiędzy Zasadą Świętości Życia a Zasadą Jakości Życia. Spróbuję te dwa stanowiska zarysować:


Bynajmniej. Ja w zasadzie stoję na stanowisku świętości życia właśnie, tylko nie widzę szczególnego powodu, by w tej ogólnej świętości życia wyróżniać akurat człowieka, czy tym bardziej ludzkie zygoty.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr kwi 05, 2017 16:41
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Zawracanie głowy: po pierwsze w tym artykule posługują się "supernaukowym" sformułowaniem "przyjmuje się" (tak ludzie z tytułami mówią "nie wiem").
Po drugie, w jaki sposób mogłyby sie komórki dzielić, jesli nie miałyby wspólnego granituru genów? Jedna by się rozmnażała w jedne komórki (z kodem plemnika) a druga w drugie (z kodem jaja)? I jak potem miałyby się wymienić chromosomami?
Mącenie.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr kwi 05, 2017 19:01
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Wyjaśnijmy coś sobie: posiadasz konkretną wiedzę, która przeczytałaby informacjom, jakie podają ci naukowcy, czy może kwestionujesz je na typowej dla internetowej krytyki zasadzie "ja tego nie ogarniam, więc tak być nie może"?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr kwi 05, 2017 19:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr kwi 05, 2017 20:05
Posty: 85
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Po co komu takie rozważania ? Czy jak wylecą mi moje włosy to będę "mniej" człowiekiem ? Albo stracę rękę. Albo pół mózgu ? A jak wszystko mi utną i zostawią głowę która myśli to co będzie człowiekiem ta głowa czy reszta (zakładając, że ktoś to wszystko sztucznie utrzymuje przy życiu) ?


Śr kwi 05, 2017 21:07
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
JedenPost napisał(a):
Wyjaśnijmy coś sobie: posiadasz konkretną wiedzę, która przeczytałaby informacjom, jakie podają ci naukowcy, czy może kwestionujesz je na typowej dla internetowej krytyki zasadzie "ja tego nie ogarniam, więc tak być nie może"?
Potwierdzisz tę wiedzę w innym źródle, niż przyznający się do tego że "nie wie" gośc z linka na Internecie?

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr kwi 05, 2017 21:12
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Marek_Piotrowski napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Wyjaśnijmy coś sobie: posiadasz konkretną wiedzę, która przeczytałaby informacjom, jakie podają ci naukowcy, czy może kwestionujesz je na typowej dla internetowej krytyki zasadzie "ja tego nie ogarniam, więc tak być nie może"?
Potwierdzisz tę wiedzę w innym źródle, niż przyznający się do tego że "nie wie" gośc z linka na Internecie?


W wolnej chwili może potwierdzę, bo chętnie bym się z ta kwestią bliżej zapoznał. Na razie wystarczy mi, że gość z linka to naukowiec zajmujący się właśnie tą dziedziną, który musiałby być wariatem, żeby opowiadać na jej temat w wysokonakładowym czasopiśmie jakieś herezje bez pokrycia, przeczy mu natomiast niezajmujący się, o ile mi wiadomo, tą dziedziną gość z forum internetowego, o którym wiem z doświadczenia, że nie lubi się przyznawać do błędu, choćby przedstawić mu tego błędu dowody przed oczy.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr kwi 05, 2017 21:19
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Facet niczego konkretnego nie powiedział. Nie dość, że walnął abrakadabrę o dzieleniu się komórek jako - de facto - dwóch osobnych organizmów, nie dość, że zadowolił się enigmatycznym "geny matczyne i ojcowskie funkcjonują niezależnie" (co nic konkretnego nie znaczy - co to ma oznaczać że "funkcjonują osobno" - nie ośmielił się napisać, że nie tworzą par albo nie mają wspólnego kodu DNA). to jeszcze opatrzył to wszystko asekuranckim "uważa się" (kto uważa? słyszeliście już gdzieś o takim hokus-pokus? Po termin pre-zarodek, jakim gość się posłużył, ma zupełnie inne znaczenie niż sugerował).

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Śr kwi 05, 2017 21:39
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41528
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
JedenPost napisał(a):
Marek_Piotrowski napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Wyjaśnijmy coś sobie: posiadasz konkretną wiedzę, która przeczytałaby informacjom, jakie podają ci naukowcy, czy może kwestionujesz je na typowej dla internetowej krytyki zasadzie "ja tego nie ogarniam, więc tak być nie może"?
Potwierdzisz tę wiedzę w innym źródle, niż przyznający się do tego że "nie wie" gośc z linka na Internecie?


W wolnej chwili może potwierdzę, bo chętnie bym się z ta kwestią bliżej zapoznał. Na razie wystarczy mi, że gość z linka to naukowiec zajmujący się właśnie tą dziedziną, który musiałby być wariatem, żeby opowiadać na jej temat w wysokonakładowym czasopiśmie jakieś herezje bez pokrycia, przeczy mu natomiast niezajmujący się, o ile mi wiadomo, tą dziedziną gość z forum internetowego, o którym wiem z doświadczenia, że nie lubi się przyznawać do błędu, choćby przedstawić mu tego błędu dowody przed oczy.

Naukowiec to jeszcze nie wszechwiedząca wyrocznia.
Też naukowiec prosto i zwięźle przedstawia istotę różnicy postrzegania
http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/ ... ,id,t.html


Cz kwi 06, 2017 6:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Alus napisał(a):
Naukowiec to jeszcze nie wszechwiedząca wyrocznia.


Nie powiedziałem tego. Zasygnalizowałem jedynie czyje zdanie w przedmiotowej materii stawiam wyżej.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 06, 2017 8:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Marek_Piotrowski napisał(a):
W myśl Zasady Jakości Życia człowiek chory jest mniej warty niż zdrowy, człowiek nie mogący pracować od pracującego (w czasach komuny bywały transparenty "Praca jedynym kryterium wartości człowieka". Praktyczną realizacją jest np. zabijanie - nawet w wieku porodowym (a postuluje się już także po porodzie) - dzieci z zespołem Downa.

Nieźle opisałeś istotę sporu, ale ten ostatni akapit to już tania propaganda :evil:

JedenPost napisał(a):
Bynajmniej. Ja w zasadzie stoję na stanowisku świętości życia właśnie, tylko nie widzę szczególnego powodu, by w tej ogólnej świętości życia wyróżniać akurat człowieka, czy tym bardziej ludzkie zygoty.

Ekstremista pro-life'owy ;-) Mimo wszystko uważam, że Marek_Piotrowski dobrze opisał główną linię frontu.


Cz kwi 06, 2017 11:12
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
SweetChild napisał(a):
Marek_Piotrowski napisał(a):
W myśl Zasady Jakości Życia człowiek chory jest mniej warty niż zdrowy, człowiek nie mogący pracować od pracującego (w czasach komuny bywały transparenty "Praca jedynym kryterium wartości człowieka". Praktyczną realizacją jest np. zabijanie - nawet w wieku porodowym (a postuluje się już także po porodzie) - dzieci z zespołem Downa.

Nieźle opisałeś istotę sporu, ale ten ostatni akapit to już tania propaganda :evil:
Ponieważ mnie chwalisz :oops: , więc aż trudno mi zapytać - czemu uważasz to stwierdzenie za propagandę?
Przecież zabijanie dzieci z Zespołem Downa to czysta eugemika (ostatnio nawet państwowa - pewne państwa ogłosiły, że chcą w ciągu iluś-tam lat zlikwidować na swoim terenie ten problem - a jedyną metodą jest albo zabicie nosicieli dodatkowego genu, albo ich sterylizacja. Obie metody to klasyczna eugenika).

Idee eugeniki były bardzo popularne w okresie międzywojennym (to bujda, że było to tylko "szaleństwo Hitlera"). Początkowo prym wiodły tu Stany Zjednoczone Ameryki., a także protestanckie kraje Europy (w krajach katolickich też były liczne organizacje eugeniczne , ale nie udało się im przeforsować rozwiązań ustawowych - właśnie ze względu na "zasadę świętości życia" zakorzenioną w katolicyźmie). Co prawda jedynie nazistowskie Niemcy posunęły się do kroków eksterminacyjnych, jednak w szeregu państw wdrożono na wielką skalę programy sterylizacji.
Eugenika – w zamyśle prowadząca do „uszlachetnienia rasy ludzkiej”- wymagała wartościowania, które rasy są „godne rozwoju”, a które powinny wymrzeć. Jak łatwo się domyślić, było to wymarzone pole dla wszelkiego rodzaju teorii rasistowskich. Murzyni i Indianie w Ameryce Północnej, Żydzi i Cyganie (a potem także Słowianie) stali się „rasami zdegenerowanymi”.

Czytając współczesne teksty o Hitlerze, można odnieść wrażenie, że cała machina zagłady była jakąś irracjonalną fanaberią Hitlera, który potrafił zarazić nią cały naród. To jednak nieprawda – Hitler działał w myśl etyki eugenicznej. Strasznej, zbrodniczej, ale spójnej. Pod wpływem lektury amerykańskich eugeników, Hitler uznał, że należy zrobić wszystko, aby „uszlachetnić” gatunek ludzki – wspomagając dzietność aryjczyków i eliminując tych, którzy go „zanieczyszczają” – czyli w jego mniemaniu Żydów, Słowian, Cyganów (ale także osoby np.chore psychicznie) .
Holocaust wynikł bezpośrednio z idei sterylizacji eugenicznej; znamienne są tu słowa „śmierć to najskuteczniejsza sterylizacja”, jakie padły na koferencji w Wansee (odbyta 20 stycznia 1942 roku zdefiniowała ostatecznie tzw. Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Żydowskij)
Richard Weikart w swojej książce "Hitler's Ethic: The Nazi Pursuit of Evolutionary Progress" przytacza wypowiedź Hitlera: „Działałem tak, jak działa przyroda, nie brutalnie, ale raczej zgodnie z rozumem, aby zapewnić zwycięstwo lepszych [czyli aryjczyków] i w tym celu musiałem zwolnić setki tysięcy stanowisk”.
Właśnie z obsesji „ulepszania gatunku ludzkiego” wynikała nazistowska mania na punkcie „badania ras”. Oprawcy prowadzący badania w obozach śmierci byli antropologami (osławiony dr Mengele miał nawet doktorat).
Ale dbałość o eugeniczne „poprawienie człowieka” w III Rzeszy to nie tylko sprawa innych ras – pozbawiano płodności także „aryjczyków”, jeśli badania wykazały gruźlice, alkoholizm, epilepsję czy nawet takie dolegliwości jak depresja. Dotknęło to 400 000 obywateli niemieckich. Hitler uważał to za działalność pro publico bono. Pisał „Wymóg, aby ludzie upośledzeni fizycznie nie mogli płodzić równie upośledzonego potomstwa wynika z jasnych pobudek i realizowany systematycznie jest jednym z najbardziej humanitarnych działań w historii ludzkości".
Zagładę Żydów, Romów i Słowian poprzedziła akcja sterylizacji osób niepełnosprawnych. Kolejnym krokiem były działania, które eufemistycznie nazwano „eutanazją” (dosłownie: "Vernichtung von lebensunwertem Leben" – czyli "likwidacja życia niewartego życia"). W ramach tzw. akcji T4 zabito ponad 70 tysięcy osób .
Naziści, z właściwą sobie skrupulatnością, dokonali wyceny kosztów utrzymania osób niepełnosprawnych (włącznie z wyliczeniem ile – gdyby ich nie zamordowano – osoby te zjadłyby chleba, margaryny, jajek itd.). Oszacowano „oszczędności” dokonane w ciągu 10 lat na 885 439 800 marek).
Dzieci, przy których urodzeniu stwierdzono problemy zdrowotne, były rejestrowane. W razie braku poprawy zdrowia, uśmiercano je zastrzykiem, rodzicom tłumacząc,
iż zmarły z przyczyn naturalnych – wszystko w celu stworzenia nowej, silniejszej „rasy”.
To samo podłoże miała nienawiść Hitlera do chrześcijaństwa – było ono jeszcze jedną przeszkodą do „umacniania gatunku”. Chrześcijańska etyka odrzuca bowiem darwinizm społeczny i nakazuje opiekować się tymi, których Hitler chciał wyeliminować – słabymi, chorymi, szalonymi, kalekami, biednymi. Również główne założenie hitleryzmu, iż „jednostka jest niczym, naród wszystkim” jest nie do pogodzenia z chrześcijaństwem .

Naziści – prócz jawnych mordów na ludności cywilnej – prowadzili politykę eugeniczną wobec Polski. 9 marca 1943 władze okupacyjne zalegalizowały w Polsce aborcję ,
w myśl wypowiedzi Martina Bormanna „Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki – im więcej, tym lepiej” . Podobnie wypowiadał się Hitler: "Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych".
O eugenicznych motywach tej decyzji świadczy to, że dla Niemców „aryjczyków” zarówno aborcja, jak i antykoncepcja były zakazane (Fakt ten bywa przytaczany przez piewców aborcji jako argument „za” zabijaniem nienarodzonych – "skoro naziści zabraniali"… Nie biorą zupełnie pod uwagę selektywnego, eugenicznego charakteru tych nakazów mających na celu wymieranie ras „gorszych” i rozwój „rasy aryjskiej”.)

Nie był to jednak – podobnie jak eugenika w ogóle – oryginalny pomysł Hitlera i jego ideologów. Koncepcja doprowadzenia do wymarcia pewnych grup społecznych za pomocą propagowania antykoncepcji, narodziła się w Stanach Zjednoczonych. Margareth Sanger, założycielka „Birth Control League” (pierwszego i najbardziej chyba wpływowego stowarzyszenia propagującego antykoncepcję) była nie tylko zapaloną wyznawczynią eugeniki , ale także zadeklarowaną rasistką – nazywała Murzynów „chwastami” i przemawiała na spotkaniach Ku–Klux–Klanu (Do dziś najwięcej klinik aborcyjnych jest w „czarnych” dzielnicach USA – siostrzenica Martina Luthera Kinga, dr Alveda King twierdzi, iż jest to forma eksterminacji Murzynów.).

Być może to ona była inspiracją dla Hitlera, proponując osadzenie wszystkich „gorszych” (analfabetów, przestępców, biedaków, bezrobotnych itd.), w czymś w rodzaju obozów reedukacyjnych. Postulowała też, by państwo wydawało „pozwolenia na dziecko” i sprzeciwiała się pomocy dla ciężarnych kobiet.
Ze względu na silne zaangażowanie Hitlera w projekty eugeniczne (w spektrum od antykoncepcji po Holocaust), po II Wojnie Światowej, takie słowa stały się w odbiorze społecznym niepożądane. Instytuty eugeniczne przekształciły się zatem w… organizacje świadomego rodzicielstwa. Nadal jednak uznaje się, iż gatunek należy „polepszać” przez ograniczenie rozwoju pewnych „niepożądanych” grup ludności – chorych, biednych, niekiedy pochodzących z „niewłaściwej” rasy. Także Margareth Sanger przeistoczyła się w „obroczynię praw reprodukcyjnych”, a jej organizacja przyjęła mniej „eugeniczne” miano Planned Parenthood . Nie porzucono idei „naprawy gatunku” – po prostu zmieniono nazwę.

Dla naszych rozważań istotnym będzie jedno z najbardziej udanych przedsięwzięć Margaret Sanger – „The Negro Project”. Do jego przeprowadzenia skłoniły Sanger głosy niektórych wpływowych osób z Południa USA. Trafiły one na dobry grunt, gdyż sama działaczka uważała ubogą społeczność murzyńską za „dysgeniczny horror”. Wykorzystała przekupność murzyńskich liderów religijnych i społecznych dla propagowania kontroli urodzin. Taki sposób działania pozwoliło oddalić podejrzenia, iż właściwym celem jest stopniowa eksterminacja Murzynów.
Akcja odniosła olbrzymi sukces – w 1980 roku na każde 4 aborcje, trzy były wykonywane na czarnych dzieciach.
Myślę, że mając w pamięci te fakty nietrudno zgadnąć, iż polityka ludnościowa w krajach Trzeciego Świata, tak nieproporcjonalnie wspierana przez bogate kraje Zachodu oraz głęboko i uparcie nastawiona na środki antykoncepcyjne, ma podobne podłoże jak działania Planned Parenthood na Południu USA. Bardzo wiele programów pomocowych uzależnianych jest od wprowadzenia propagandy kondomów lub innych środków antykoncepcyjnych – zadziwiające, bo jednocześnie rzadko bywają stawiane wymagania np.demokratyzacji ustroju i zaprzestania tyrańskich praktyk dyktatorów we wspomaganych krajach.
Twórcy filmu Maafa21 ujawnili, iż w 1974 roku władze Stanów Zjednoczonych wydały (podpisany przez H. Kissingera) dokument „Implications of Worldwide Population Growth for U.S Security and Overseas Interest” („Implikacje wzrostu ludności świata dla bezpieczeństwa i interesów USA”). Tezą dokumentu było, że amerykańskie interesy (głównie związane z dostępem do surowców) wymagają ograniczenia populacji ludności krajów III Świata.
Twórcy filmu utrzymują, że dokument opisuje taktykę polegającą na wstrzymywaniu pomocy dla kraju (np. po katastrofie), jeśli kraj ten nie zaakceptuje kontroli urodzeń. Przykładem może być Gujana zmuszona groźbą nieudzielenia pomocy po huraganie w 1997 roku.
Oczywiście, jest w tym i „twardy” interes koncernów produkujących środki antykoncepcyjne (ich niechęć do wielokrotnie tańszych metod naturalnych jest „biznesowo zrozumiała”), jednak głównym celem jest globalna polityka ludnościowa albo – mówiąc otwarcie – eugenika .

Oczywiście, eliminacja osób z zespołem Downa to nie jedyny cel - wcześniej, przed grozą Holocaustu, wypowiadano się znacznie śmielej. Oto garść cytatów najważniejszych ludzi z ówczesnej epoki - polityków, noblistów, artystów:

Prezydent USA Theodore Roosevelt

„Życzyłbym sobie tego bardzo, aby nieodpowiedni ludzie byli całkowicie pozbawieni możliwości rozmnażania się.”

Luther Burbank (założyciel Uniwersytetu Stanford):
„Nie pozwólmy kryminalistom i słabeuszom się rozmnażać.”

Polski pisarz i wolnomyśliciel, Tadeusz Boy–Żeleński (do dziś jest bożyszczem pewnej grupy):
(o głuchych dzieciach) „Zamiast rozczulać się nad nimi, powinno by się sterylizować ich (…) głuchoniemi mogą wśród powszechnego aplauzu bezkarnie niszczyć zdrowie społeczne.”

Noblista George Bernard Shaw:
"Opieka nad tak wielką liczbą ludzi jest stratą czasu" (zdanie to padło jako uzasadnienie twierdzenia iż trzeba będzie używać komór gazowych Nawiasem mówiąc - Adolf Eichmann, oskarżony o ludobójstwo, tłumaczył, że cyklon B był „humanitarnym gazem” i dzięki niemu ludzie umierali bez bólu).
Dalej Shaw:
"Na pewno każdy z was zna co najmniej kilku ludzi, z których nie ma żadnego pożytku– przysparzają wyłącznie kłopotów.
Trzeba kogoś takiego posadzić i zarządać: drogi Panie, proszę uzasadnić sens swojego istnienia. Jeśli Pan tego nie zrobi, bo nie przykłada się pan do pracy i nie produkuje tyle, ile konsumuje (a jeszcze lepiej więcej), społeczeństwo nie będzie utrzymywało Pana przy życiu, bo pańskie życie nie przynosi nam żadnej korzyści i zapewne Panu – tak samo."

Czczony przez dzisiejsze salony dramaturg uważał, że należy eliminować ze społeczeństwa nie tylko obiboków, ale także np. ludzi niezdolnych do pracy.
„Apeluję do chemików, aby wynaleźli humanitarny gaz, który zabija szybko i bezboleśnie. Ma zadawać śmierć, ale nie okrutną” .

Stowarzyszenie Hodowców Amerykańskich
„w celu odcięcia zdefektowanego materiału dziedzicznego populacji ludzkiej (przestępczości, głuchoty, ślepoty, epilepsji itd.) należy rozważyć wprowadzenie następujących metod: segregacja (obozy), sterylizacja, ograniczenie prawa do małżeństwa, eutanazja.”

Dr William Robinson (o dzieciach osób niepełnosprawnych):
„Najlepiej by było te dzieci uśpić chloroformem albo podać dawkę cyjanku potasu.”

Margaret Higgins Sanger (założycielka amerykańskiej Ligi Kontroli Urodzin)
„To czyni możliwym rozpowszechnianie wiedzy naukowej o elementach należytej hodowli. Umożliwi to stworzenie nowej rasy, nowej generacji przychodzących na świat przez świadome poczęcie. Umożliwia to hodowlę bez ludzkich chwastów i kryminalistów, hodowli czystej, daje instrumenty do realizacji pochodni ludzkiego przeznaczenia”.(…)
(„chwastami” nazywała M.S. amerykańskich Murzynów, nie cofała się także przed ubolewaniem nad kosztami opieki nad „balastem ludzkich odpadów”)

I tak dalej i tym podobne.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Cz kwi 06, 2017 17:18
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
A teraz mógłbyś wyjaśnić, co związana z utylitaryzmem idea eksterminacji bądź ubezpłodniania nosicieli genów uznanych przez kogoś tam za niewłaściwe ma wspólnego z dyskutowanym tematem, którym jest granica człowieczeństwa rozumiana jako moment rozwojowy? Bo na razie zbliżasz się do znanej m.in. z tego forum "argumentacji" kreacjonistów, iż teorii ewolucji uznawać nie w żadnym razie nie wolno, albowiem Hitler.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz kwi 06, 2017 20:40
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Ma wszystko - ponieważ rozmawiamy o tym, jak niektórzy usiłują zanegować człowieczeństwo dziecka w łonie matki po to, by je zabić. A ich "argumentacją" jest własnie utylitaryzm - a to że "nie może samo przeżyć" a to co innego.
Zasada jest precyzyjnie taka sama. I nie udawajmy może, że toczymy tę dyskusję w innym kontekście niż właśnie zabijanie (nazywane eufemistycznie "aborcją").

Co do Hitlera to nie chodzi o to że "nie wolno robić bo Hitler robił" tylko o to, że działalność Hitlera była prostym skutkiem "zasady jakości życia".

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


Cz kwi 06, 2017 21:40
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
Czyli po prostu przy użyciu szerszych wspólnych mianowników uogólniasz sobie dość swobodnie kwestię, by z tego uogólnienia wyprowadzić dwie zasady, do których problem (już w wersji swobodnie uogólnionej) ma się rzekomo sprowadzać, przy czym zasada, którą przypisujesz oponentom, nieuchronnie prowadzi do "działalności Hitlera".

Tania sztuczka.

Wiesz co? Ludzie dzielą się na takich, co widzą w dziejach świata nadrzędny sens i takich, którzy go nie widzą. Zwolennicy "zasady sensu dziejów" to m.in. chrześcijanie. W centrum chrześcijańskiego świata wyrosło państwo, które "zasadę sensu dziejów" wprowadziło w czyn w taki sposób, że do dziś nazwę III Rzesza wymawia się z bojaźnią.

Serio, tak będziemy dyskutować?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt kwi 07, 2017 6:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 7256
Post Re: Granice życia: od ilu komórek zaczyna się człowiek?
zwichrowany apologeta (moderacja poprawi, mnie ręce opadły) napisał(a):
Ponieważ w tym czasie powstał unikalny osobnik, z własnym kodem DNA.

Ojeżu. Już mi się nie chce wałkować po raz n-ty chimeryzmu, mikrochimeryzmu i braci Kaczyńskich, więc zasygnalizuję tylko, że ciało człowieka jest to takie ustrojstwo, które może chodzić na komórkach różniących się genetycznie. Intelektualiści katoliccy, ze szczególnym uwzględnieniem Kościoła Nauczającego, tego nie ogarniają, niestety, i doszukują się w genomie duszy. Ludzkiej. Pojedynczej, Umyka jakoś Kościołowi Nauczającemu, że genomów w ciele ludzkim są miliardy, a każdy może zmutować (zmienić się) niezależnie i z osobna, i każdy w co innego. Umyka także Kościołowi Nauczającemu, że np. wirusy działają na takiej otóż zasadzie, że wpinają w duszę, pardon, genom ludzkiej komórki, swoje nitki genetyczne własne. Musi grypa to diabeł; światło wieków ciemnych drogę nam wskazuje.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Wt kwi 11, 2017 7:33
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL