Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 25, 2018 2:10



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
 Byłam zakonnicą 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 13:02
Posty: 53
Post Re: Byłam zakonnicą
Katarzyno jednak pobyt wieloletni w zakonie wpłynął znacząco na Twoje dalsze funkcjonowanie w świecie ludzi świeckich. Przykre jest to co piszesz o tych dziewczynach które musiały udać się na leczenie z powodu zniszczonej psychiki. Czy jest możliwość zmiany zgromadzenia w takim przypadku? Czy siostry próbowały złożyć zawiadomienie do odpowiednich osób tzw wyżej postawionych i prosić o interwencję?


N lip 01, 2018 19:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 15:21
Posty: 10
Post Re: Byłam zakonnicą
Widzisz kochana to było w 91 roku. Kazda z nas odeszła dziekujac Bogu, ze sie WYZWOLIŁA. Nikt nie myslał o ukaraniu ich za to czy jakichs zmianach. Ja przez rok, dwa musialam sobie przypominac jak sie nazywam i cieszyłąm sie jak głupia, ze jestem wolna...nie chcialam z nimi zadnego kontaktu. Zreszta mineło juz w tym roku 27 lat, a mi jeszcze od czasu do czasu snia sie koszmary zwiazane z tym miejscem. Przyznam sie jedynie do tego, ze w wielu sprawach ukształtowało mnie to miejsce, bo nie wiem kim bym była gdym najpierw tam nie trafila. Ale faktem jest, ze na psychice została blizna, ktora ciezko sie goi.
Nawet probowalam sie kontaktowac na poczatku z dziewczynami, z ktorymi sie zżyłam, a ktore rowniez odeszły, zeby jakos sie wesprzec ale nie chcialy za bardzo. Jedne poszły w dobrym kierunku inne odeszły zupełnie od Boga.
Dzieki tej ksiazce (trafilam na nia jakis miesiac temu przegladajac youtube) zajrzalam na strone tych sióstr internetowa, bo juz takowa maja. Wspomnienia odzyły... Ogladalam zdjecia na ktorych sa TE z ktorymi byłam, zyłam, mieszkałam, pracowałam... Mam nadzieje, ze sytuacja sie zmieniła. Nie ma juz tych, ktore robiły z nas roboty, teraz rzadza te z ktorymi sie przyjaznilam. Dlatego wierze, ze ta młodziez, ktora tam trafia nie doswiadcza tego co ja.


N lip 01, 2018 19:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 15:21
Posty: 10
Post Re: Byłam zakonnicą
Moje dzieci (mam syna i corke) jak posłuchały tego co człowiek człowiekowi moze zgotowac to skwitowały to jednym zdaniem: "mamo, ze Ty jestes normalna to trudno uwierzyc".


N lip 01, 2018 19:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 13:02
Posty: 53
Post Re: Byłam zakonnicą
A na czym polegały te psychiczne tortury, których doświadczałyście?


N lip 01, 2018 19:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 15:21
Posty: 10
Post Re: Byłam zakonnicą
Jesli ktos Cie wysmiewa, czagos zakazuje i wiecznie nakazuje, wciąż ma jakies wagi czasem cos drobnego urasta do rangi tragedii to jak to nazwac. Przykłady moge mnozyc, ale tu na forum nie chce pisac konkretów. Ksazka jak wspomnialam mówi o tych sprawach. Warto przeczytac. Mimo, ze te dziewczyny byly w innych klasztorach to wszystkie doswiadczyły tego samego.


N lip 01, 2018 20:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 21, 2016 13:02
Posty: 53
Post Re: Byłam zakonnicą
Mogłabyś podać tytuł książki i autora?


N lip 01, 2018 20:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 15:21
Posty: 10
Post Re: Byłam zakonnicą
Marta Abramowicz "Zakonnice odchodzą po cichu"


N lip 01, 2018 20:08
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL