Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 9:03



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Od czego zacząć przygodę z filozofią? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 6616
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Bocheński przedstawia tu zdrową naukę, w odróżnieniu od takich panów jak Berkeley, Kartezjusz czy Kant.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz cze 07, 2018 13:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 4468
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Czy gotów jesteś bronić w dyskusji tekstu Bocheńskiego jako rzetelnego, pozbawionego manipulacji i insynuacji przedstawienia historii filozofii? Tak czy nie?

Tekst rozpoczyna się od zdań:
J. Bocheński, Sto zabobonów: Filozofia nowożytna napisał(a):
Ciemny okres w dziejach myśli filozoficznej trwający od odrodzenia (XVI wiek) do mniej więcej połowy XIX wieku. Aczkolwiek nie można powiedzieć, by wszyscy filozofowie nowożytni byli zabobonni, mniemanie że filozofia nowożytna jest świetnym, postępowym okresem w historii myśli europejskiej jest zabobonem.
I już w tym początkowym fragmencie pierwszego akapitu manipulacje widać jak na dłoni.

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Cz cze 07, 2018 13:36
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 6616
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Gdzie tu manipulacja? Czyżbyś też twierdził że "filozofia nowożytna jest świetnym, postępowym okresem w historii myśli europejskiej".
Bocheński nawet wyjaśnia tę przyczynę: otóż geniusz ludzki w czasach nowożytnych przeszedł od filozofii do nauk przyrodniczych jak fizyka.
A słyszałeś o nowomowie postmodernistycznej i "sprawie Sokala"?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz cze 07, 2018 13:46
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 6616
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Bocheński tym się różni od postmodernistów że pisze wyraziście tak jak myśli a nie niezrozumiałym bełkotem.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Cz cze 07, 2018 13:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 4468
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Cytuj:
Ciemny okres w dziejach myśli filozoficznej trwający od odrodzenia (XVI wiek) do mniej więcej połowy XIX wieku.
Pierwsze zdanie jest czystą negatywną oceną, bez żadnej argumentacji, bez uzasadnienia. No, ok, uzasadnień możemy się spodziewać później, w rozwinięciu. W każdym razie autor stwierdza, że nowożytność do połowy XIX wieku to ciemny okres w dziejach myśli filozoficznej. Zauważmy, że tym samym lepszy pod tym względem jest wiek XX, późniejszy, czyli czasy samego autora-filozofa neotomisty, oraz średniowiecze i czasy do XVI w. Na XVI-wiecznym soborze trydenckim na ołtarzu umieszczono dwie księgi: Biblię oraz "Summę Teologii" średniowiecznego filozofa i teologa Tomasza z Akwinu...

Cytuj:
Aczkolwiek nie można powiedzieć, by wszyscy filozofowie nowożytni byli zabobonni, mniemanie że filozofia nowożytna jest świetnym, postępowym okresem w historii myśli europejskiej jest zabobonem.
A tu już mamy manipulację. Świadomą, ponieważ Bocheński był nie tylko dominikaninem i filozofem, ale także logikiem, więc niechcący nie popełniłby czegoś takiego. Zdanie powyższe składa się z dwóch części, które pozornie się dopełniają i mówią o tym samym, mianowicie o zabobonach:
a) "Aczkolwiek nie można powiedzieć, by wszyscy filozofowie nowożytni byli zabobonni"
b) "mniemanie że filozofia nowożytna jest świetnym, postępowym okresem w historii myśli europejskiej jest zabobonem."
Jednak część a) mówi o tym, że dawni filozofowie byli zabobonni, zaś część b) uznaje za zabobon dzisiejszy pogląd na temat postępowości filozofii nowożytnej. Obie części mówią o czymś zupełnie innym, a jedna z drugiej wcale nie wynika! Do tego wrócimy.

Część a) zdania jest perfidną insynuacją, gdyż w istocie przekazuje czytelnikowi, że niemal wszyscy filozofowie ery nowożytnej byli zabobonni, do wyjątków należeli niezabobonni. Co więcej, czyni to w kontekście poprzedzającego zdania o ciemnym okresie trwającym od XVI wieku. Wystarczy elementarna spostrzegawczość: zabobony są spowodowane niewiedzą, wiedza ludzka (ludzkości) zasadniczo poszerza się z upływem wieków. A zatem możemy się spodziewać, że przeciętnie bardziej zabobonni byli ludzie w średniowieczu lub w odrodzeniu niż w epokach późniejszych. Nie widać powodu, żeby to samo nie miało się odnosić do filozofów. Dlaczego więc Bocheński insynuuje, że niemal wszyscy filozofowie nowożytni byli zabobonni -- domyślnie: w przeciwieństwie do filozofów np. średniowiecznych? Ano wyłącznie dlatego, że takimi zdaniami urabia czytelnika. Czy Tomasz z Akwinu nie był zabobonny? Oczywiście, że był. Niczym innym jak zabobonem była np. teza o tym, że zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, a zarodek żeński po 80 dniach, a dziewczynki powstają w wyniku uszkodzenia nasienia lub działania południowych wiatrów. Że takie poglądy zaczerpnął od Arystotelesa, na którego się powołuje jako na autorytet, nie zmienia ich zabobonności. Bocheński wciska czytelnikowi, że niemal wszyscy filozofowie nowożytni byli zabobonni, ale przy tym ani się nie zająknie, że to samo, zapewne w jeszcze większej mierze, dotyczy filozofów wcześniejszego okresu. Gdyby to jednak przyznał, przyznałby, że "okres ciemny" sobie zmyślił, a przesłanki tej tezy opierają się na szeregu manipulacji.

Wracając do związku pomiędzy częściami a) i b) omawianego zdania: kto jak kto, ale logik z pewnością dobrze wie, że nawet jeśli w pewnym okresie większość filozofów (lub uczonych jakiejś dziedziny) byłaby zabobonna, nie wynika z tego, że w filozofii (lub w tej gałęzi nauki) nie nastąpi w tym okresie postęp. Kluczem jest to, czy ich zabobonność występowała właśnie w tej dziedzinie (filozofii, gałęzi nauki), hamując postęp. Na przykład Newton (XVII/XVII wiek) bez wątpienia był jedną z najwybitniejszych postaci w historii nauki i wywarł imponujący wpływ na fizykę i matematykę. A równocześnie wierzył w alchemię, której studiowaniu poświęcał mnóstwo czasu, interesował się uzyskaniem kamienia filozoficznego, szukał ukrytych znaczeń w Biblii. Typowe zabobony jego okresu. Jak nazwać kogoś, kto utrzymywałby, że ponieważ Newton był zabobony, zatem w czasach Newtona fizyka nie uczyniła postępów? Ignorantem, albo manipulatorem.

Andy72 napisał(a):
Bocheński nawet wyjaśnia tę przyczynę: otóż geniusz ludzki w czasach nowożytnych przeszedł od filozofii do nauk przyrodniczych jak fizyka.
Ale tak się składa, że w XX wieku geniusz ludzki jakoś powrócił od tej fizyki do filozofii. Szczęśliwym trafem powrócił akurat w czasach Bocheńskiego-filozofa. Bo on nie nazywa ciemnym okresem całej filozofii nowożytnej, od odrodzenia aż do dziś. Czyżbyś nie zauważył, że jego uzasadnienie to ewidentna manipulacja?

Andy72 napisał(a):
A słyszałeś o nowomowie postmodernistycznej i "sprawie Sokala"?
Mówimy o książce Bocheńskiego, o nierzetelności konkretnego tekstu, nie zmieniaj tematu.

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Cz cze 07, 2018 14:48
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1213
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Wiecie... każdy ma prawo do opinii. Słowa "ciemne", "zabobonny" to określenia wartościujące. Wstęp ma wprowadzać i opisywać, a na ocenę jest miejsce w podsumowaniu. Ocena w nauce musi być poparta jakimiś argumentami. Jeśli opinia nie jest poparta argumentami, nie jest naukowa, a więc nie przynależy do filozofii, która jest nauką.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt cze 08, 2018 9:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 4468
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Każdy ma prawo do opinii i określeń wartościujących. Jednak kiedy uzasadnia je argumentami, które są oparte na manipulacjach i insynuacjach, to nie jest w przedstawianiu tych opinii rzetelny, tylko sieje wśród odbiorców zabobon.

Zbigniew3991 napisał(a):
Wstęp ma wprowadzać i opisywać, a na ocenę jest miejsce w podsumowaniu. Ocena w nauce musi być poparta jakimiś argumentami. Jeśli opinia nie jest poparta argumentami, nie jest naukowa, a więc nie przynależy do filozofii, która jest nauką.
Tak jak pisałem, cały tekst Bocheńskiego nt. filozofii nowożytnej pomiędzy XVI a XIX wiekiem składa się z czterech akapitów i w każdym z tych akapitów jako uzasadnieniami swojej opinii posługuje się manipulacjami i insynuacjami. Tak więc argumentacja w tej książce owszem występuje, nie ma co do tego wątpliwości, tylko jest nieuczciwa. Dlatego odradzam ją jako podręcznik filozofii.

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Pt cze 08, 2018 10:08
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1213
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Odróżnijmy argument od chwytu erystycznego i od manipulacji. Nie wszystko jest argumentem. Argument to coś, co ma uzasadnienie w rzeczywistości, odnosi się do zasad logiki, ma rozumowe podstawy. Manipulacja to przekonywanie za pomocą psychologicznych chwytów, a chwyty erystyczne to przekonywanie do czegoś za pomocą pseudologiki. Argument jest oparty na rozsądku i odwołuje się do rozumu, a nie do emocji, albo do wymyślonych przyczyn skutkowo-przyczynowych.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt cze 08, 2018 10:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 4468
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Argument to każde stwierdzenie, które w zamierzeniu autora ma uzasadniać daną tezę.

Dlatego argument technicznie rzecz biorąc może bazować na manipulacji, insynuacji, półprawdzie -- pozostaje argumentem wysuniętym na rzecz danej tezy, tyle że nieuczciwym, nierzetelnym i nie mającym mocy dowodowej. Takiego rodzaju argumentacją posługuje się w swojej książce Bocheński, żeby czytelników przekonać do swoich opinii. Co ją dyskwalifikuje jako tekst, po który warto by było sięgać.

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Pt cze 08, 2018 10:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 17, 2018 21:03
Posty: 2
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Bardzo ciekawa dyskusja. Właśnie jako emeryt postanowiłem liznąć filozofii, na którą nie miałem wcześniej czasu. Zacznę od "Świata Zofii" i "100 zabobonów" wobec tak gorliwego sprzeciwu. :)


Pn sie 20, 2018 20:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 19, 2010 17:54
Posty: 4468
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Głupia decyzja. Albowiem
...trzeba się zajmować umysłami godnymi zaufania i z nich czerpać dla siebie pokarm...
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, II

_________________
Nie ma nad Ziemią sklepienia - nie ma gatunków stworzenia.


Pn sie 20, 2018 23:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 229
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
kelton napisał(a):
Bardzo ciekawa dyskusja. Właśnie jako emeryt postanowiłem liznąć filozofii, na którą nie miałem wcześniej czasu. Zacznę od "Świata Zofii" i "100 zabobonów" wobec tak gorliwego sprzeciwu. :)

Wszystkie filozofie są represyjne, podobnie jak wszystkie religie oraz ideologie, ponieważ dają ci interpretacje. Nie pozwalają ci widzieć życia takim, jakim jest. One narzucają na życie swoje interpretacje.

akruk napisał(a):
Głupia decyzja. Albowiem
...trzeba się zajmować umysłami godnymi zaufania i z nich czerpać dla siebie pokarm...
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, II


Czy twój umysł, mówiący że decyzja jest głupia, jest godny zaufania, i można z niego czerpać pokarm?


Wt sie 21, 2018 21:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Od czego zacząć przygodę z filozofią?
Czy narzucają interpretację? Podają tak - narzucają dopiero gdy daną religię/ideologię/filozofię/światopogląd przyjmujesz całościowo i bezrefleksyjnie. Moim zdaniem warto się zapoznać z propozycjami jakie oferują tego typu gotowe systemy - pozwala to budować swój własny 'na ramionach gigantów'. Każdy system ma swoje dobre strony i wady, każdy może być różnorodnie interpretowany i wprowadzany w życie. Ważne aby nauczyć się samemu sensownie interpretować plus mieć dystans także do swoich interpretacji, bo fakt że nazwę coś głupim wcale nie oznacza że jest to głupie ani tym bardziej nie czyni tego głupim.

Świat Zofii czytałam gdzieś w podstawówce i dobrze wspominam , gdybym miała coś polecić na początek przygody z filozofią to sądzę że jest całkiem niezłe, choć wiadomo że jak ktoś się wgłębi to dostrzeże jak wielkie uproszczenia tam się znajdują.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So wrz 08, 2018 14:07
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL