Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 08, 2019 11:40



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6066 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 401, 402, 403, 404, 405  Następna strona
 Wzajemne uwagi - między użytkownikami 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn sty 28, 2019 10:17
Posty: 683
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
ok zakończmy.


Cz lis 21, 2019 19:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 415
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
bert04 napisał(a):
Chciałem tylko zauważyć, że facet nominalnie żyje sam, to znaczy "kątem" u rodziców. Więc jeżeli nie nosi obrączki, nie pokazuje zdjęcia rodzinnego czy coś w tym stylu to na początku znajomości trudno poznać, w co się wdaje. A z opisu nie wiemy, kiedy kwestia małżeństwa została ujawniona, mogła być wiadoma od początku, ale równie dobrze mogło to być ujawnione w chwili pokazania testu ciążowego.


malgosia_w_ciazy napisał(a):
Dzień dobry.
Piszę jako kobieta w drugim miesiącu ciąży. Na początek opowiem swoją sytuację. Jakiś czas temu związałam się ze starszym o 21 mężczyzną żonatym z dwójką dorosłych już dzieci. On odszedł od żony i rodziny i mieszka ze swoimi starszymi rodzicami, ale nie wziął rozwodu ponieważ nie uznaje rozwodów. Uważa, że przysięga przed Panem Bogiem jest nierozerwalna.

Można wysnuć wniosek, że znali się dłużej niż dwa miesiące. Kolejny wniosek: owa Pani była świadoma jego sytuacji rodzinnej.

bert04 napisał(a):
Dodatkowo, tak na marginesie, te "dzieci" są już dorosłe, więc sytuacja odbiega nieco od stereotypowej kochanki żonatego dzieciatego faceta w okresie kryzysu wieku średniego.

Aha. Czyli uważasz, że żonaty facet z dorosłymi dziećmi ma pełne prawo żyć z kochanką, bo dzieci są dorosłe dzieci i żonę z którą już nie mieszka? Sam nazywając siebie - przeciwnikiem rozwodów. Paradne!

Soul33 napisał(a):
W chrześcijaństwie zawsze najgorszą możliwą rzeczą jest uczynienie zła. Zrobienie czegokolwiek, o czym wiemy, że jest złem - a w tym mieści się wyrządzenie komuś krzywdy - jest sprzeciwieniem się Bogu w najbardziej podstawowym i pierwotnym sensie.

Czyli uważasz, że żonę i dorosłych dzieci nie skrzywdził, nie wyrządził im zła, swoim podwójnym życiem z kochanką?

Soul33 napisał(a):
Natomiast rozmówców proszę o odpowiednie wyczucie i więcej delikatności, aby niepotrzebnie nie dokładać stresów kobiecie w ciąży.

Dla mnie owa Pani w ciąży jest pozbawiona elementarnych zasad, a co za tym idzie, sama doprowadziła się do takiej stresującej sytuacji w jakiej jest. Zastanowiłeś się co tę Panią bardziej stresuje? Dlaczego nie stresowały jej łóżkowe figle z nierozwiedzionym żonatym facetem? Ciąża ją zestresowała?

Soul33 napisał(a):
Szczególnie mam teraz na myśli użytkownika Believing. Gdy ktoś w bardzo poważnej i trudnej sytuacji życiowej przychodzi na forum z prośbą o poradę i wsparcie, to niekoniecznie potrzebuje reprymendy i uwag w stylu "trzeba było pomyśleć o czymś wcześniej"

Myślę, że dobrze by było abyś właściwie rozeznał, kto w tym opowiadaniu @małgosia_w ciąży potrzebuje wsparcia.
I czy sam wychowałbyś córkę tak, by uznawała za normę społeczną zadawanie się z żonatymi nierozwiedzionymi facetami.

Dla mnie ten temat to ściema. I tyle.


Pt lis 29, 2019 18:02
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Believing napisał(a):
Soul33 napisał(a):
W chrześcijaństwie zawsze najgorszą możliwą rzeczą jest uczynienie zła. Zrobienie czegokolwiek, o czym wiemy, że jest złem - a w tym mieści się wyrządzenie komuś krzywdy - jest sprzeciwieniem się Bogu w najbardziej podstawowym i pierwotnym sensie.

Czyli uważasz, że żonę i dorosłych dzieci nie skrzywdził, nie wyrządził im zła, swoim podwójnym życiem z kochanką?

Nic takiego z moich słów nie wynika. Wyraźnie natomiast pisałem, że należy uniknąć większego zła. A w tym przypadku większym złem byłoby odebranie małemu dziecku ojca. Bo tamtą rodzinę już opuścił jakiś czas temu, a dzieci są dorosłe.

Z niczego też nie wynika, że prowadził podwójne życie. Takie domysły natomiast mnie nie interesują.

Cytuj:
Dla mnie owa Pani w ciąży jest pozbawiona elementarnych zasad, a co za tym idzie, sama doprowadziła się do takiej stresującej sytuacji w jakiej jest. Zastanowiłeś się co tę Panią bardziej spptresuje? Dlaczego nie stresowały jej łóżkowe figle z nierozwiedzionym żonatym facetem? Ciąża ją zestresowała?

A Ty już wszystko wiesz, znasz okoliczności, uczucia i myśli autorki wątku i wszystko trafnie oceniłeś. Wygląda na to, że dopóki mamy Ciebie, Bóg i sumienia są już nam niepotrzebne.

To jest bardzo poważna sytuacja, a Ty tu jedynie demonstrujesz urojenia o własnej wyższości moralnej i niczego wartościowego nie wniosłeś do tematu. Zachowujesz się, jak bardzo młody człowiek, który, za przeproszeniem, g... wie o życiu, skoro tak skomplikowane sytuacje oceniasz w tak prosty sposób.

Cytuj:
Myślę, że dobrze by było abyś właściwie rozeznał, kto w tym opowiadaniu @małgosia_w ciąży potrzebuje wsparcia.

Kto potrzebuje wsparcia? Pomyślmy... może, przede wszystkim, dziecko?

Cytuj:
Dla mnie ten temat to ściema. I tyle.

Sytuacja jest taka jakich wiele, więc zachowaj takie uwagi dla siebie.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So lis 30, 2019 21:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 415
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Soul33 napisał(a):
Zachowujesz się, jak bardzo młody człowiek, który, za przeproszeniem, g... wie o życiu, skoro tak skomplikowane sytuacje oceniasz w tak prosty sposób.

Bogu dziękuję, zasady i zdrowy rozsądek dzięki któremu potrafię ocenić skomplikowaną sytuację w tak prosty sposób.
A wygląda to tak. Żonaty facet z dorosłymi dziećmi nie uznający rozwodów, poznał panią chętną i bez zasad i wykorzystał sytuację.
Faktycznie:
Soul33 napisał(a):
Sytuacja jest taka jakich wiele

Tylko pogratulować.

Jest mała zagwozdka: facet nie jest rozwodnikiem, kawalerem, ani wdowcem. Czyli nie jest wolny. Z tych powodów, będę obstawać przy swoim punkcie widzenia.

Soul33 napisał(a):
To jest bardzo poważna sytuacja, a Ty tu jedynie demonstrujesz urojenia o własnej wyższości moralnej i niczego wartościowego nie wniosłeś do tematu.

A to już tylko Twoja subiektywna opinia. Jak się z nią lepiej czujesz, to na zdrowie.

Co by nastała jasność tematu i zawartych w nim wypowiedzi, pozwalam sobie podlinkować go w całości:
viewtopic.php?p=1049021#p1049021


N gru 01, 2019 8:15
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Fakt: Kobieta jest w ciąży.
Pytanie: Co te Twoje wywody wyniosły do tematu?

Believing napisał(a):
poznał panią chętną i bez zasad

A Ty masz jakieś zasady, skoro nie zostawiłeś suchej nitki na kobiecie w ciąży, która być może właśnie została sama?

I widzisz, czytając ten wątek, ją mógłbym chętnie poznać osobiście, ale Ciebie, po tym jak się zachowałeś, już bym nie chciał. Przy czym, oczywiście, nie w tym rzecz, czy Cię to obchodzi, czy nie, ale w tym, czyja moralność robi lepsze wrażenie.

W detale tej rozmowy już nawet nie chce mi się wchodzić.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N gru 01, 2019 10:26
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1368
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Soul33 napisał(a):
Pytanie: Co te Twoje wywody wyniosły do tematu?

Przesadzasz. To forum dyskusyjne, więc każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania, nawet jeżeli jest nie po naszej linii światopoglądowej. Problem z @Believing jest taki, że wykłada kawę na ławę, pisząc co myśli i nie zastanawia się nadto, jakie mogą być z tego tytułu konsekwencje dla jego rozmówcy. Kobiety mają na wyposażeniu wrażliwość, faceci muszą nad tym więcej popracować i tu mamy elementarny przypadek, któremu brakuje jeszcze do takiego wysokiego poziomu, jaki np. Ty prezentujesz.


Soul33 napisał(a):
Przy czym, oczywiście, nie w tym rzecz, czy Cię to obchodzi, czy nie, ale w tym, czyja moralność robi lepsze wrażenie.

Jezus mówi mocne słowa: "Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie". Dlatego w chrześcijaństwie nie chodzi o to, by robić dobre wrażenie swoją moralnością, tylko o to co jest w sercu. Za mocnymi, nieraz szorstkimi słowami, może iść głębokie pragnienie dobra dla danej osoby, natomiast za głaskaniem po główce odwrotnie. Za krytyką danego postępowania nie musi iść wcale wykazanie wyższości własnej moralności, lecz wskazywanie konsekwencji zła danego postępowania. Nie chodzi o to, by świecić przed innymi swoją moralnością, żebyśmy mieli o nich dobre zdanie, bo tego nawet Jezus nie czynił, mamy iść za prawdą, nawet jeżeli stracimy w oczach innych.

Believing napisał(a):
Bogu dziękuję, zasady i zdrowy rozsądek dzięki któremu potrafię ocenić skomplikowaną sytuację w tak prosty sposób.
A wygląda to tak. Żonaty facet z dorosłymi dziećmi nie uznający rozwodów, poznał panią chętną i bez zasad i wykorzystał sytuację.

Owszem, mamy tu przypadek zła, jakiego dopuścili się oboje, a teraz jest płacz i zgrzytanie zębów, ale to już nie jest ten moment, kiedy można odwoływać się do wartości danej osoby, by zapobiec ewentualnym konsekwencjom, bo mleko już się wylało. Jest takie powiedzenie: Nie kopie się leżącego. Ona już ponosi konsekwencje swoich decyzji, on zresztą też. I teraz jedynie można doradzić, co w tej sytuacji można zrobić, bo wypominanie złego nie jest konstruktywne w ich przypadku, bo skoro już i tak źle się czuje, to po co ten stan pogłębiać? Zmieni to coś?

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N gru 01, 2019 12:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6799
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Zmienić nie zmieni i na pewno nie w ich przypadku, ale może grać rolę ostrzeżenia dla innych, którzy to czytają, a stoją przed podobnym wyborem i zastanawiają się, czy mimo wszystko nie wdepnąć.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


N gru 01, 2019 12:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 415
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Co do kobiecej wrażliwości. Gdyby choć w jednym zadaniu postu tej Pani padło "zakochałam się ". Nie było by sprawy. Ale nie padło. Nie wspomniała nawet że "straciła głowę dla tego faceta starszego o 21 lat".
Ja w tym poście widzę tylko wyrachowanie i strach przed konsekwencjami. Nic więcej.

Gratuluję @Soul33 postawy godnej Józefa z Nazaretu. Chociaż z mojego punktu widzenia Józef miał łatwiej by przyjąć Miriam. Zatem wynika że mamy precedens. Uczeń przerósł Mistrza.

@Mrs_Hadley
Odwołam się do przypowieści o kobiecie cudzołożnej. Owszem, Jezus uratował jej życie, ale wyraźnie powiedział - "Idź i nie grzesz już więcej". Nie pochylił się i nie zapłakał nad nią czy ew. życiem poczętym. Zostawił ją samą.

Sytuacja opisana przez @małgosia_w ciąży ma głębszy kontekst. Drugie dno. I dobrze zauważył to ErgoProxy.

Dla mnie temat jest już zamknięty.


N gru 01, 2019 13:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Skoro nie powiedziała wprost, że się zakochała, to na pewno się nie zakochała. Logika. A czy jej wrażliwości nie widać w czułych i pełnych miłości słowach o dziecku oraz strachu o to, jak je wychowa?

Mrs_Hadley, nie sądzę, abym przesadzał. Właściwie chodzi mi o to samo, co Tobie w ostatnim akapicie. Jaki cel natomiast może mieć mieszanie kogoś z błotem oprócz wykazania własnej wyższości moralnej?

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N gru 01, 2019 14:09
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1368
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Soul33 napisał(a):
Skoro nie powiedziała wprost, że się zakochała, to na pewno się nie zakochała. Logika.

Jak facetowi nie powie się prosto z mostu o co chodzi, to on się nie domyśli lub odczyta opacznie ;).

Soul33 napisał(a):
A czy jej wrażliwości nie widać w czułych i pełnych miłości słowach o dziecku oraz strachu o to, jak je wychowa?

Jest w ciąży, to hormony. Ona czule pisała o swoim dziecku, ale nie o partnerze. O nim pisze tylko w kontekście braku zaufania, lęku.

Soul33 napisał(a):
Jaki cel natomiast może mieć mieszanie kogoś z błotem oprócz wykazania własnej wyższości moralnej?

A jaki mają cel rodzice karcąc dziecko za zły występek? Nie zawsze jest to książkowa postawa z poradnika, większość ludzi potrafi się zirytować, gdy ktoś zrobi coś nieodpowiedzialnego i nie wynika to bynajmniej z ich pragnienia wykazania wyższości moralnej. Tu nie ma się co czarować, to nie jest skomplikowana sytuacja, tylko jedna z wielu, dziś promuje się budowanie relacji od szybkiego rozpoczęcia współżycia i takie mamy potem skutki, oboje wykazali się brakiem dojrzałości nie biorąc pod uwagę możliwych konsekwencji, a raczej nastawiając się na czerpanie korzyści z tego związku. Gdyby było inaczej, autorka nie miałaby takich problemów, jakie opisała. Głupota może najzwyczajniej w świecie irytować i naprawdę ciężko w takich sytuacjach powstrzymać się od ostrego komentarza.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N gru 01, 2019 15:03
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Mrs_Hadley napisał(a):
Jest w ciąży, to hormony. Ona czule pisała o swoim dziecku, ale nie o partnerze.

Jest mnóstwo osób, które okazują wrażliwość nie będąc w stanie podwyższonego poziomu hormonów i są też matki, które nie okazują wrażliwości wobec dziecka ani w czasie ciąży, ani później.

Cytuj:
A jaki mają cel rodzice karcąc dziecko za zły występek?

Karanie dziecka ma na celu nauczenie go, że złe czyny mają złe konsekwencje.

Jeśli natomiast dziecko, przykładowo, weszło gdzieś, gdzie rodzice zabronili i spadając połamało sobie nogi, to dodatkowe karanie jest już mijaniem się z rozumem.

Cytuj:
naprawdę ciężko w takich sytuacjach powstrzymać się od ostrego komentarza.

W takiej sytuacji to akurat trzeba dojrzeć i nauczyć się panować nad emocjami.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N gru 01, 2019 16:57
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1368
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Soul33 napisał(a):
Karanie dziecka ma na celu nauczenie go, że złe czyny mają złe konsekwencje.

Nie o karanie chodzi, tylko o udzielenie nagany.
Soul33 napisał(a):
Jeśli natomiast dziecko, przykładowo, weszło gdzieś, gdzie rodzice zabronili i spadając połamało sobie nogi, to dodatkowe karanie jest już mijaniem się z rozumem.

Tylko czy ta sytuacja jest -obiektywnie oceniając- analogiczna do omawianej sprawy?

Soul33 napisał(a):
W takiej sytuacji to akurat trzeba dojrzeć i nauczyć się panować nad emocjami.

Wiesz, że ludzie są niedoskonali i różnie reagują na przejawy głupoty, w większości przypadków daleko im do zaleceń z poradników. Dlatego na forach są potrzebni modzi :P.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N gru 01, 2019 17:50
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8166
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Jak dla mnie, to było prawie zmieszanie z błotem. Zresztą, jak już ktoś się mocno poparzył, do tego stopnia, że świadomość tego doprowadza go do rozpaczy, to po go jeszcze ochrzaniać, że powinien bardziej uważać? Sam nie zauważy?

Analogia z połamanymi nogami wydaje mi się w miarę dobra. Choć nogi się zrosną, a dziecko nie zniknie.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


N gru 01, 2019 19:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3224
Post Re: Dylemat kobiety w ciąży
Believing napisał(a):
bert04 napisał(a):
Chciałem tylko zauważyć, że facet nominalnie żyje sam, to znaczy "kątem" u rodziców. Więc jeżeli nie nosi obrączki, nie pokazuje zdjęcia rodzinnego czy coś w tym stylu to na początku znajomości trudno poznać, w co się wdaje. A z opisu nie wiemy, kiedy kwestia małżeństwa została ujawniona, mogła być wiadoma od początku, ale równie dobrze mogło to być ujawnione w chwili pokazania testu ciążowego.


malgosia_w_ciazy napisał(a):
Dzień dobry.
Piszę jako kobieta w drugim miesiącu ciąży. Na początek opowiem swoją sytuację. Jakiś czas temu związałam się ze starszym o 21 mężczyzną żonatym z dwójką dorosłych już dzieci. On odszedł od żony i rodziny i mieszka ze swoimi starszymi rodzicami, ale nie wziął rozwodu ponieważ nie uznaje rozwodów. Uważa, że przysięga przed Panem Bogiem jest nierozerwalna.

Można wysnuć wniosek, że znali się dłużej niż dwa miesiące. Kolejny wniosek: owa Pani była świadoma jego sytuacji rodzinnej.


A skąd mój drogi Sherlocku taki daleko idący wniosek? Owszem, prawdopodobieństwo, że "coś-tam" jej opowiadał jest większe niż zero. Tyle że nie wiemy, ile i kiedy jej opowiadał. Jeżeli nie zatrudniła detektywa, który sprawdzał jego story, jeżeli nie grzebała mu w papierach, kontrolowała komórkę pod nieobecność lub nie włamała się na konto mailowe, to mogła o nim wiedzieć tylko tyle, co on jej nagadał.

A już zbyt często widziałem i czytałem o kobietach i dziewczynach uwiedzonych na takie "stopniowe odkrywanie prawdy". Najbardziej drastyczne przykłady to oczywiście pedofile uwodzący na "Ja nazywam się Wojtek i też mam 12 lat". Tutaj, nie znając całej story, nie czuję się w prawie ocenić, na ile nasza rozmówczyni postanowiła się świadomie rzucić w romans z żonatym facetem mieszkającym kątem u rodziców. A na ile on odkrywał przed nią karty, jak już zdążył uwieść.

Ale widzę, że Tobie niewiedza nie przeszkadza, po prostu wnioskujesz, i wyrokujesz.


Cytuj:
bert04 napisał(a):
Dodatkowo, tak na marginesie, te "dzieci" są już dorosłe, więc sytuacja odbiega nieco od stereotypowej kochanki żonatego dzieciatego faceta w okresie kryzysu wieku średniego.

Aha. Czyli uważasz, że żonaty facet z dorosłymi dziećmi ma pełne prawo żyć z kochanką, bo dzieci są dorosłe dzieci i żonę z którą już nie mieszka? Sam nazywając siebie - przeciwnikiem rozwodów. Paradne!


Oczywiście, że nie ma prawa. I gdybym spotkał tego faceta, to bym mu powiedział prosto w twarz, jak tego typu zachowanie się nazywa. Tyle że... na tym forum nie udziela się ten facet, ale jego, nazwijmy to po imieniu, kochanka. Opieprzanie kobiety za grzechy mężczyzn to takie... patriarchalne.

Cytuj:
Czyli uważasz, że żonę i dorosłych dzieci nie skrzywdził, nie wyrządził im zła, swoim podwójnym życiem z kochanką?


(j.w.)

Cytuj:
Dla mnie owa Pani w ciąży jest pozbawiona elementarnych zasad, a co za tym idzie, sama doprowadziła się do takiej stresującej sytuacji w jakiej jest. Zastanowiłeś się co tę Panią bardziej stresuje? Dlaczego nie stresowały jej łóżkowe figle z nierozwiedzionym żonatym facetem? Ciąża ją zestresowała?


Dla mnie to Ty jesteś pozbawiony elementarnych zasad. Niestety, cenzura forum nie pozwala mi na adekwatne nazwanie takiej postawy, więc w tym miejscu tylko tyle: przypowieść o Jezusie i cudzołożnicy była skierowana do takich jak Ty, którzy chętnie rzucają w innych kamieniami. Nawet jak w tym przypadku te kamienie to tylko w przenośni, słowami.

Soul33 napisał(a):
Szczególnie mam teraz na myśli użytkownika Believing. Gdy ktoś w bardzo poważnej i trudnej sytuacji życiowej przychodzi na forum z prośbą o poradę i wsparcie, to niekoniecznie potrzebuje reprymendy i uwag w stylu "trzeba było pomyśleć o czymś wcześniej"

Cytuj:
Myślę, że dobrze by było abyś właściwie rozeznał, kto w tym opowiadaniu @małgosia_w ciąży potrzebuje wsparcia.


Oczywiście jedyna niewinna istota w tej sprawie. I nie, nie jesteś to Ty. Zgadnij sam, podpowiedzi nie będzie.

Cytuj:
I czy sam wychowałbyś córkę tak, by uznawała za normę społeczną zadawanie się z żonatymi nierozwiedzionymi facetami.


Dla mnie taka uwaga to już ad personam, a adekwatną odpowiedzią byłoby pytanie, co Ty byś zrobił, gdyby Twoja córka przyszła do Ciebie z takim problemem. Ale że to by było też ad personam, to się nie spytam.

Cytuj:
Dla mnie ten temat to ściema. I tyle.


Jeżeli ściema, to po co się wypowiadasz?

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn gru 02, 2019 8:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 415
Post Re: Wzajemne uwagi - między użytkownikami
Posłuchaj bert nie zbudujesz szczęścia na ludzkiej krzywdzie. A oni oboje skrzywdzili siebie, poczęte dziecko , jego żonę i dzieci z małżeństwa. Kłania się dekalog - pod warunkiem, że jest dla ciebie najważniejszy.
"Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu".
Możesz sobie pisać na mój temat co tam sobie chcesz. Zdania nie zmienię. Przekonywać do własnego też nikogo nie zamierzam. Nie zamierzam też snuć teorii, gdy wszystko jak było powiedziała autorka tematu.

A ściema dlatego, że owa pani już się więcej nie odezwała.
Bez odbioru.


Śr gru 04, 2019 14:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 6066 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 401, 402, 403, 404, 405  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL