Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 16, 2018 2:04



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 176 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona
 Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
A gdybyś znał przyczynę i dowiedział się że masz moc aby całkowicie zmienić sytuację, uwierzyłbyś ?
Wiem że to brzmi banalnie ale największe zmiany zaczyna się od siebie, reszta idzie jak lawina...
Gdybyś mógł pozbyć się jednego z cierpień które odczuwasz co by to było?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz sie 09, 2018 21:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 57
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Najlepiej pozbyć się wszystkich rodzajów cierpień naraz. W co mam uwierzyć? Ja w Boga nie wierzę tylko wiem, że on istnieje. Wątpię w to, że jeżeli zmienię siebie to wtedy znikną cierpienia. Przypuszczam, że to by nic nie zmieniło.


Cz sie 09, 2018 21:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Jeśli nie masz potrzeby wierzenia w Boga tylko wiesz że istnieje to po prostu z Nim pogadaj i niech Ci wyjaśni o co z tym cierpieniem chodzi, ja po takiej rozmowie mimo że niby nic się nie zmieniło praktycznie nie odczuwam cierpienia, bo wybrałam że to mi nie odpowiada. To ogromny plus tej całej sytuacji bo wiesz, jak ateistka eksperymentalnie zakłada że Bóg istnieje a efektem jest nawiązanie kontaktu z istotą którą dawno się włożyło między bajki to zachodzi potrzeba przebudowy sporej części światopoglądu, ale to śmieszna cena za zrozumienie kim jestem, po co się narodziłam, dokąd zmierzam, jaki to wszystko ma sens.

Generalnie jak będziesz wiedział kim jesteś i jaki jest sens życia to cierpienie odejdzie, choć niestety inni nadal będą cierpieć ale będziesz wiedział dlaczego, będziesz chciał im pomóc, powiedzieć kim są i jaki to wszystko ma sens, ale będziesz też wiedział że niestety aby to pojąć należy nawiązać bezpośredni kontakt z Bogiem i poprosić o odpowiedź, albo kombinować na własną rękę odnaleźć odpowiedź w sobie, bo próba opisania tego mimo że niby wystarczy kilka słów jest jak opisywanie komuś kto nigdy nie widział kolorów jak piękna jest tęcza... To trzeba doświadczyć.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz sie 09, 2018 21:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
chwat napisał(a):

Dlatego jeśli Robek pyta "co by Bogu szkodziło, gdyby pokazał produkt", to nie myśli kategoriami Bogu właściwymi, kategoriami nieograniczenia i zaufania, ale kategorią asekuracyjności i ograniczania i nigdy nie otrzyma na nie odpowiedzi, bo nieograniczonemu Bogu stawia ograniczone w swej istocie pytanie.



A co ma do tego to, jakimi kategoriami Bóg myśli?




Kapral135 napisał(a):
Najlepiej pozbyć się wszystkich rodzajów cierpień naraz. W co mam uwierzyć? Ja w Boga nie wierzę tylko wiem, że on istnieje. Wątpię w to, że jeżeli zmienię siebie to wtedy znikną cierpienia. Przypuszczam, że to by nic nie zmieniło.



A mi sie zmieniło :mrgreen:
Ucieczka od cierpienia i dążenie do szczęścia jest czymś tak prostym, że nawet zwierzęta to potrafią, więc ja też dałem rade, bo czemu by nie?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz sie 09, 2018 22:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 10, 2018 10:13
Posty: 4
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Tak. To zdecydowanie jeden z trudniejszych tematów. Mam na myśli sytuacje kiedy faktycznie ludzie popadają w rozpacz, padają na kolana i zadają pytanie z tematu np gdy tracą bliskich, w rodzinie pojawiają się śmiertelne choroby. Jaki Bóg ma plan wobec ludzi, którym nie było zbyt wiele dane, a zabrano im prawie wszystko? Myślę że akurat w sprawie chorób, śmierci Bóg się nie miesza. Często sobie na to sami pracujemy np.: nie patrząc na to co jemy, popełniając głupie błędy kosztujące nas życie lub czyjeś lub zwykła losowość złych sytuacji. Bo gdyby Bóg się w to mieszał to czy nie powinno to wyglądać nieco inaczej?

_________________
https://www.designcart.pl - moja robota


Pt sie 10, 2018 10:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 57
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Cytuj:
A mi sie zmieniło :mrgreen:
Ucieczka od cierpienia i dążenie do szczęścia jest czymś tak prostym, że nawet zwierzęta to potrafią, więc ja też dałem rade, bo czemu by nie?


Chwilowo Ci się zmieniło a to nie znaczy, że tak będzie zawsze.
Tak jak mówiłem na temat cierpienia wszystkich rodzajów, to wszystko wada źle zaprojektowanego ułomnego systemu. Jeżeli kiedyś się to zmieni o czym jest napisane m.in w Apokalipsie Św.Jana to bardzo dobrze.


Pt sie 10, 2018 18:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Giraffex napisał(a):
Tak. To zdecydowanie jeden z trudniejszych tematów. Mam na myśli sytuacje kiedy faktycznie ludzie popadają w rozpacz, padają na kolana i zadają pytanie z tematu np gdy tracą bliskich, w rodzinie pojawiają się śmiertelne choroby. Jaki Bóg ma plan wobec ludzi, którym nie było zbyt wiele dane, a zabrano im prawie wszystko? Myślę że akurat w sprawie chorób, śmierci Bóg się nie miesza.



Ale ludzie by jednak chcieli żeby się w to mieszał.

I po jakiejś tragicznej śmierci w rodzinie, zamiast żyć dalej, to ludzie zamykają się w domach i całymi dniami się modlą o to żeby Bóg tego zmarłego członka rodziny ożywił, a jeśl jednak nie ożywi, to co niektórzy wpadają w depresje schizofrenie, czy inne nerwice, po czym zaczynają pisać na tym forum, jak to Bóg ich opuścił.


Giraffex napisał(a):
Bo gdyby Bóg się w to mieszał to czy nie powinno to wyglądać nieco inaczej?



Gdyby Bóg się mieszał do tego wszystkiego i spełniał każdą modlitwę, to w Polsce katolicy by był milionerami i żyli pełnią zdrowia do 100 lat.



Kapral135 napisał(a):
Chwilowo Ci się zmieniło a to nie znaczy, że tak będzie zawsze.


Niby w jaki sposób, mogłoby sie to skończyć? zmieniłem nastawienie do tego wszystkiego, i jest dobrze, więc nie bardzo rozumiem, na jakiej zasadzie miałoby sie to zmienić.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt sie 10, 2018 20:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 08, 2018 19:39
Posty: 57
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Cytuj:
Niby w jaki sposób, mogłoby sie to skończyć? zmieniłem nastawienie do tego wszystkiego, i jest dobrze, więc nie bardzo rozumiem, na jakiej zasadzie miałoby sie to zmienić.


Np. będziesz w lesie na grzybach i złamiesz sobie nogę, do przyjazdu karetki będzie pół godziny cierpiał z bólu, to będzie twoje cierpienie.


Pt sie 10, 2018 21:09
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Kapral135 napisał(a):
Cytuj:
Niby w jaki sposób, mogłoby sie to skończyć? zmieniłem nastawienie do tego wszystkiego, i jest dobrze, więc nie bardzo rozumiem, na jakiej zasadzie miałoby sie to zmienić.


Np. będziesz w lesie na grzybach i złamiesz sobie nogę, do przyjazdu karetki będzie pół godziny cierpiał z bólu, to będzie twoje cierpienie.



Taka sytuacja może mieć miejsce, i to bez względu na wszystko, bo każdemu może sie jakiś wypadek przytrafić.

Ja tutaj mówiłem że jak jestem źle nastawiony do życia, i tak jak autor tego tematu, czekałbym nie wiadomo na co, to faktycznie wtedy by było w życiu źle, no ale jak sie zmieni nastawienie, i zacznie sie robić to na co ma sie ochote, z pominięciem jakichkolwiek Bożych przykazań, to odrazu robi sie lżej i fajniej.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt sie 10, 2018 21:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Co do bólu fizycznego, wiem jak to brzmi, ale gdy złamiesz nogę noga będzie cię bolała i to nie tylko do przyjazdu karetki, ale i potem, bo sam fakt że przyjadą nie znaczy że nagle środki przeciwbólowe w pełni złagodzą ból.
Z bólem mam trochę doświadczenia i brzmi jak brzmi ale nastawienie nawet w przypadku bólu fizycznego ma znaczenie. Ból będzie ale to na ile będziesz odbierał go jako cierpienie to trochę inna sprawa.

Sądzę że dużym problemem jest gloryfikowanie cierpienia. Zakładanie że Bóg chce abyśmy cierpieli - jako samozwańczy adwokat Boga uprzejmie informuję że to pomówienia. Tak samo nie zależy mu aby ktoś się wyrzekał jakiejkolwiek przyjemności ,która nie czyni nikomu krzywdy, On sam jako istota Doskonała nie ma potrzeb i jeśli mu na czymś zależy w naszej kwestii to na tym abyśmy żyli pełnią życia, szanując się nawzajem... Polecam osobiste zgłoszenie się do Niego w kwestiach budzących wątpliwości, a nie wierzyć adwokatom wszelkiej maści, bo żaden listu uwierzytelniającego nawet nie pokaże.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So sie 11, 2018 18:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
IrciaLilith napisał(a):
Sądzę że dużym problemem jest gloryfikowanie cierpienia. Zakładanie że Bóg chce abyśmy cierpieli - jako samozwańczy adwokat Boga uprzejmie informuję że to pomówienia. Tak samo nie zależy mu aby ktoś się wyrzekał jakiejkolwiek przyjemności ,która nie czyni nikomu krzywdy,


Życie w związku bez ślubu, jest przez Boga zabronione, bo taki romans to jest krzywda?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So sie 11, 2018 22:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
Mi Bóg mówi że to nic złego, odnośnie seksu złe jest tylko to co kogoś krzywdzi, np gdy przysięgałeś wierność a zdradzasz to sprawiasz że twoja żona/partnerka cierpi ( chyba że się zgodziła, to spoko ;) ), to na co każda osoba bezpośrednio zaangażowana w pełni świadomie się zgadza jest ok.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So sie 11, 2018 23:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
IrciaLilith napisał(a):
Mi Bóg mówi że to nic złego, odnośnie seksu złe jest tylko to co kogoś krzywdzi, np gdy przysięgałeś wierność a zdradzasz to sprawiasz że twoja żona/partnerka cierpi ( chyba że się zgodziła, to spoko ;) ), to na co każda osoba bezpośrednio zaangażowana w pełni świadomie się zgadza jest ok.



To co mówisz, nie jest po katolicku.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sie 12, 2018 9:48
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1546
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
A niby Bóg to katolik? Mi się nie chce do tego przyznać.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N sie 12, 2018 11:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 4445
Post Re: Bóg mnie opuścił. Dlaczego spotyka mnie tyle cierpienia?
IrciaLilith napisał(a):
A niby Bóg to katolik? Mi się nie chce do tego przyznać.



Ty masz swoją własną religie? może jakiś odłam chrześcijaństwa?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N sie 12, 2018 20:20
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 176 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL