Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 18, 2018 11:02



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczych 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczych
Takie nasunęło mi się pytanie, a propos wątku o członkach Kościoła, a nie chciałem tam śmiecić: orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa chrzczenia (lub niechrzczenia) dzieci przebywających od urodzenia/maleńkości w instytucjach opiekuńczych w świetle prawa kościelnego i państwowego?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N sie 12, 2018 20:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37044
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
JedenPost napisał(a):
Takie nasunęło mi się pytanie, a propos wątku o członkach Kościoła, a nie chciałem tam śmiecić: orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa chrzczenia (lub niechrzczenia) dzieci przebywających od urodzenia/maleńkości w instytucjach opiekuńczych w świetle prawa kościelnego i państwowego?

Do udzielenia sakramentu chrztu, Kodeks Kanoniczny precyzuje - Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się: aby zgodzili sie rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lu ci, którzy prawnie ich zastępująKPK , Kan 868.
Zatem rodzice niepozbawieni praw rodzicielskich muszą wyrazić zgodę na chrzest.
W przypadkach pozbawienia tych praw decyduje osoba upoważniona.
Aktualnie władza państwowa nie ingeruje, odmienni niż w czasach PRL, gdzie istniał kategoryczny zakaz chrztu we wszystkich placówkach opiekuńczych.


Pn sie 13, 2018 7:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Alus napisał(a):
W przypadkach pozbawienia tych praw decyduje osoba upoważniona.


Tzn. kto na przykład?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 7:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37044
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
JedenPost napisał(a):
Alus napisał(a):
W przypadkach pozbawienia tych praw decyduje osoba upoważniona.


Tzn. kto na przykład?

Nie wiem, może jednoosobowo dyrektor placówki, może jakieś gremium pracowników. Napewno nie decyduje li tylko sam kapłan udzielający chrztu.
W dokumencie chrztu ktoś musi złożyć podpis, podobnie jak w każdym w kościele składają rodzice. Muszą złożyć podpisy rodzice chrzestni.


Pn sie 13, 2018 7:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 198
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Alus napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Alus napisał(a):
W przypadkach pozbawienia tych praw decyduje osoba upoważniona.


Tzn. kto na przykład?

Nie wiem, może jednoosobowo dyrektor placówki, może jakieś gremium pracowników. […]



Dyrektor katolik – chrzest...
Dyrektor prawosławny – …
Dyrektor ateista – …
Dyrektor ...


Pn sie 13, 2018 7:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Alus napisał(a):
Nie wiem, może jednoosobowo dyrektor placówki, może jakieś gremium pracowników.


Rozumiem. Cóż, może ktoś wie, bo bardzo chciałbym sie tego dowiedzieć. Nie za bardzo wyobrażam sobie, na czym miałoby to polegać. Jakieś gremium rozprawiające o tym, czy zapisac dziecko do KRK, czy do innej organizacji religijnej, a może nie zapisywać wcale? Albo, co gorsza, dyrektor, podejmujacy taką decyzję jednoosobowo, na zasadzie "czyja władza, tego religia"?

No i ciekawe co na to polskie prawo, bo o ile mamy w Konstytucji zapis gwarantujący prawo rodziców do wychowania dziecka w wybranej przez siebie wierze - choć też z ograniczeniami - to czy istnieje analogiczna regulacja odnosząca się do instytucji?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 8:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12085
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Osobiscie uwazam, ze w panstwowych placowkach dzieci sie nie chrzci bez zgody rodzicow. Od strony koscielnej byloby to lamanie prawa kanonicznego i mam nadzieje, ze Kosciol z tego wyrosl.
Jak jest w (ewentualnych) placowkach koscielnych - nie wiem, ale moze chrzcza z wody. Moze. I tylko noworodki, a te mozna na palcach rak policzyc. Do domow dziecka trafiaja raczej starsze dzieci.


Pn sie 13, 2018 8:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37044
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
JedenPost napisał(a):
Alus napisał(a):
Nie wiem, może jednoosobowo dyrektor placówki, może jakieś gremium pracowników.


Rozumiem. Cóż, może ktoś wie, bo bardzo chciałbym sie tego dowiedzieć. Nie za bardzo wyobrażam sobie, na czym miałoby to polegać. Jakieś gremium rozprawiające o tym, czy zapisac dziecko do KRK, czy do innej organizacji religijnej, a może nie zapisywać wcale? Albo, co gorsza, dyrektor, podejmujacy taką decyzję jednoosobowo, na zasadzie "czyja władza, tego religia"?

No i ciekawe co na to polskie prawo, bo o ile mamy w Konstytucji zapis gwarantujący prawo rodziców do wychowania dziecka w wybranej przez siebie wierze - choć też z ograniczeniami - to czy istnieje analogiczna regulacja odnosząca się do instytucji?

Prawo rodziców - jak pisałam rodzice nie pozbawieni praw muszą wyrazić zgodą/nie zgodę na chrzest ich dziecka.
Pozbawieni praw cedują te prawa na innych ludzi.


Pn sie 13, 2018 8:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
O tym już była mowa, mnie jednak chodziło o konkretny sposób decydowania, dookreślenie osób decyzyjnych oraz jak ma się to do prawa. Ale w porządku - rozumiem, że jest to problem niszowy, sam też przecież nie potrafiłem znaleźć odpowiedzi, stąd wątek.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 8:49
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 864
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Z tego, co obserwuję w Domu Dziecka, wystarczy inicjatywa rodziny. Ostatnio ochrzczono dziecko z inicjatywy babci. Rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie, wystarczyła zgoda opiekuna. Każde dziecko, którego rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie, musi mieć opiekuna lub kuratora. Tenże opiekun lub kurator podejmują decyzje, które dotyczą dziecka. W razie potrzeby ingeruje bezpośrednio sąd opiekuńczy, czyli sędzia prowadzący sprawę.

W placówkach opiekuńczych nie podejmuje się samowolki, ale jeśli ktoś z rodziny lub samo dziecko wyrażają zgodne, chęć lub inicjatywę do tego, żeby dziecko przystąpiło do Sakramentu, to placówka zwykle pomaga takiemu dziecku w przystąpieniu do Sakramentu. Owa pomoc w każdej placówce wygląda inaczej i nic ogólnego nie da się tutaj powiedzieć. Rzecz jasna - jeśli dziecko odmawia, to wysłuchuje się jego zdania. Nikt nie prowadzi dziecka na siłę do kościoła.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pn sie 13, 2018 10:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Zbigniew3991 napisał(a):
Z tego, co obserwuję w Domu Dziecka, wystarczy inicjatywa rodziny.


No tak, ale sa też przecież sytuacje, gdy dziecko zostaje np. pozostawione w szpitalu i rodzice w ogóle się nim już od tego momentu nie interesują.

Zbigniew3991 napisał(a):
W placówkach opiekuńczych nie podejmuje się samowolki, ale jeśli ktoś z rodziny lub samo dziecko wyrażają zgodne, chęć lub inicjatywę do tego, żeby dziecko przystąpiło do Sakramentu, to placówka zwykle pomaga takiemu dziecku w przystąpieniu do Sakramentu.


Czyli w sumie - bez tej inicjatywy rodziców lub samego dziecka nie ma możliwości jego ochrzeczenia?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 10:28
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 864
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Według prawa jest potrzebna zgoda opiekuna. Jeśli opiekun lub kurator będą mieli taki pomysł, żeby dziecko Ochrzcić, to wyrażą zgodę. Jak to wygląda w praktyce, nie wiadomo, bo nikt badań nie prowadził. Według prawa polskiego... nie wiem, czy to przestępstwo.

Co jakiś czas jest natomiast poruszana sprawa pochówku dzieci, które się nie narodziły. Chodzi o poronienia. Według prawa samorząd ma obowiązek grzebania takich dzieci (lub płodów). Rodzice często tego nie robią. Część z samorządów "przekazuje" obowiązek grzebania takich dzieci parafiom katolickim. Trzeba przyznać, że część z pochówków odbywają się przy udziale duchownych różnych wyznań i religii.

Po wykorzystaniu zwłok przez Uniwersytety Medyczne lub Wydziały Medyczne szkoła wyższa albo instytut badawczy mają obowiązek pochować zwłoki na cmentarzu. Nie można tych ciał, czy też resztek z ciał, wyrzucić do kosza. W tych pogrzebach biorą udział duchowni różnych wyznań chrześcijańskich, a także Rabin, Imam...

To kontrowersyjne. Sprawa pogrzebu jest zupełnie czym innym od Chrztu. Nie mniej to także dotyczy ingerencji religii w kompetencje państwa. Co o tym myślicie?

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pn sie 13, 2018 10:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Zbigniew3991 napisał(a):
Według prawa jest potrzebna zgoda opiekuna. Jeśli opiekun lub kurator będą mieli taki pomysł, żeby dziecko Ochrzcić, to wyrażą zgodę.


Hm, to jest Twoja wiedza, czy przypuszczenia? Sugerujesz, że żyjemy w formalnie świeckim kraju, w którym funkcjonariusz publiczny może z własnej inicjatywy decydować o włączaniu powierzonych mu dzieci do wybranych przez siebie związków wyznaniowych? Wydaje mi się to mało prawdopodobne, no ale - założyłem wątek, żeby pytać, zakładam więc, że mogę zostać zaskoczony.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 10:52
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 864
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale przypuszczam, że takie przypadki się zdarzają. Jest to możliwe i realne. Nie zawsze jest to zgodne z prawem, z zasadami i regulaminami, ale sam wiesz, że robi się wiele rzeczy, które nie są zgodne z prawem, regulaminem i zasadami funkcjonowania placówki.

Tak jest nie tylko u Katolików, ale i innych wyznań, innych religii, a także ludzi, którzy nie należą do żadnej religii. Ateiści czasem też przeginają, tak jak Agnostycy. To nie jest domena jakiejś grupy.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pn sie 13, 2018 14:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10861
Post Re: Chrzest dzieci przebywających w instytucjach opiekuńczyc
Też prawda. Cóż, pewnie takie sytuacje to faktycznie drobny odsetek, a żeby jeszcze dodatkowo coś komuś nie pasowało i się na taką hipotetyczną nieprawidłowość poskarżył, no... to, już niezwykle drobny odsetek tego drobnego odsetka.

Jedyne, co mi się z tym poniekąd kojarzy, to książka, którą kiedyś czytałem, poświęcona zagadnieniu ratowania żydowskich dzieci w polskich klasztorach w czasie II WŚ. Przyznam, że zszokowała mnie informacja, że zdarzały się przypadki, że zgłaszający się po wojnie po odbiór dzieci Żydzi wyrażali swoje oburzenie faktem, że niektóre z nich zostały - na własne życzenie - ochrzczone, posuwając się do stwierdzenia, że w takiej sytuacji lepiej by było, gdyby te dzieci zginęły.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn sie 13, 2018 15:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL