Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 15, 2018 21:58



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Problem dogmatów. 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37768
Post Re: Problem dogmatów.
Alus napisał(a):
Credo nicejsko-konstantynopolitańskie
https://kosciol.wiara.pl/doc/489477.Maly-katechizm/2
Dogmat o nieomylności papieża 1870r, Pius IX
Dogmaty Maryjne:
- o Bożym Macierzyństwie Maryi, sobór w Efezie 431r,
- o Maryi zawsze Dziewicy, sobór laterański 649,
- o Niepokalanym Poczęciu Maryi, 1854r, bulla Piusa IX,
- o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, 1950r, Pius XII


Cytuj:
Wskaż mi proszę rzetelną listę dogmatów - ocenimy wspólnie, OK?


Jak widzisz już wskazałam.


Pt lis 09, 2018 14:23
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: Problem dogmatów.
Ok, to mamy 4 dogmaty Maryjne i nieomylność papieża , a gdzie reszta? Jest przecież ich dużo więcej -skoro katolik, aby być katolikiem ma obowiązek wierzyć w dogmaty to gdzieś musi być wiążąca lista co jest dogmatem a co luźną interpretacją teologiczną, prawda? Serio próbowałam znaleźć, ale skoro żadna nie jest tą właściwą to może jednak ktoś wierzący takową dysponuje, bo przecież nie cały Katechizm to dogmaty, prawda? W końcu chyba wiecie na czym dokładnie stoicie, co możecie traktować według swojego uznania a co jest narzucone niejako z góry ?

Nawet z tymi 5 dostrzegam problem osadzenia ich w PŚ, zresztą gdyby to jasno i czytelnie z PŚ wynikało nie trzeba by tego ogłaszać jako dogmat, no nie? Szczególnie dogmat o nieomylności papieża na mój gust jest tylko próbą utwierdzenia autorytetu który zaczął się sypać... Do tego przydałoby się dokładne określenie kiedy słowa papieża są tymi nieomylnymi a kiedy jego prywatną opinią, bo jak mogę pojąć że luźna konwersacja przy śniadaniu może być z tych omylnych tak jednak wydawało mi się że oficjalne encykliki powinno się traktować jako zawierające nieomylne stwierdzenia, jeśli nie to czego sumie ta nieomylność dotyczy?

Co do idei zmartwychwstania - może i mam wypaczony obraz, ale to dlatego że nie utożsamiam się ani z moim ciałem ani z moim umysłem, super że je mam, że ich doświadczam, ale się nimi nie czuję... Gdy raz Cię już 'oświeci' trudno to wymazać, można próbować, ale to tak jakbyś nauczył się biegać i miał wracać na czworaki tylko dlatego że Twoje bieganie nie pasuje do jakiejś ideologii zakładającej że największym szczęściem jest wieczne raczkowanie, ale bez bólu kolan...
To " 'ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji" po coś jest pod każdym moim wpisem, bo komunikacja bez formy pierwszoosobowej jest po prostu dziwna i nie zrozumiała dla nikogo poza ludźmi, którzy wiedzą że nie są tym co jest doświadczane, a i wtedy wygodniej jednak mówić 'ja', 'moje', 'mi'...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 16:42
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11159
Post Re: Problem dogmatów.
Alus napisał(a):
Alus napisał(a):
Credo nicejsko-konstantynopolitańskie
https://kosciol.wiara.pl/doc/489477.Maly-katechizm/2
Dogmat o nieomylności papieża 1870r, Pius IX
Dogmaty Maryjne:
- o Bożym Macierzyństwie Maryi, sobór w Efezie 431r,
- o Maryi zawsze Dziewicy, sobór laterański 649,
- o Niepokalanym Poczęciu Maryi, 1854r, bulla Piusa IX,
- o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, 1950r, Pius XII


Cytuj:
Wskaż mi proszę rzetelną listę dogmatów - ocenimy wspólnie, OK?


Jak widzisz już wskazałam.


To już cały repertuar? Credo i 4 dogmaty maryjne?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt lis 09, 2018 16:51
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 6253
Post Re: Problem dogmatów.
IrciaLilith napisał(a):
Co do idei zmartwychwstania - może i mam wypaczony obraz, ale to dlatego że nie utożsamiam się ani z moim ciałem ani z moim umysłem, super że je mam, że ich doświadczam, ale się nimi nie czuję...
To czym się czujesz?

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt lis 09, 2018 17:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12302
Post Re: Problem dogmatów.
JedenPost, po tylu latach na forum nie znasz wyszukiwarki? O dogmatach tu juz duzo bylo.


Pt lis 09, 2018 17:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: Problem dogmatów.
Zefciu - Nie mam potrzeby utożsamiania się z czymkolwiek czego doświadczam, wbrew powszechnym poglądom, aby pełni być i doświadczać czegoś nie trzeba się z niczym utożsamiać. Mogę napisać że jestem sobą, ale nic to Ci nie da, mogę napisać że jestem tym czym jestem, ale to też nic Ci nie da, może coś da stwierdzenie, że jestem kroplą do której dotarło że jest wodą a nie odbiciem chmur... które też są wodą tak samo jak ocean...
To kim jestem i to kim Ty tak naprawdę jesteś jest poza słowami, ale można to zrozumieć dostrzegając, że to czego doświadczasz nie jest tym co tego doświadcza. Jezus mówił o zaparciu się samego siebie i dobrze mówił, bo Twoja tożsamość to nie Ty, ale maska.
Doświadczam świata materii przez umysł, przez umysł doświadczam też tworów umysłu , w tym poczucia 'ja', dlatego nie przywiązuję się do poglądów czy opinii, bo przecież nimi nie jestem, zmieniając je nie mam poczucia straty, możesz 'mnie' obrażać do woli i po mnie to spływa, bo nie utożsamiam się z tym co mam, to tylko ekwipunek...
Serio, Zefciu, dla mnie 'ja' to tylko zaimek...
Ale to offtop - tu chodzi o dogmaty i o to czy ktoś z wierzących potrafi podać pełną i rzetelną listę. Sorki ja moją listę dogmatów potrafię podać:


Dokładnie - nie ma ich, są tylko bazowe założenia, które potrafię zawiesić, których nie udowodnię, ale korzystam, bo są przydatne, jeśli przestaną, ktoś wykaże że warto je zmienić to je zmienię. Brzmi strasznie, no nie? Nic pewnego, wszystko można podważać i zmieniać... Nie do końca, nie zmienię jednej rzeczy, tego że jestem/istnieję, ale to jako kto już tak. Dlatego nie ma sensu dyskutować o moich dogmatach, a o katolickich i owszem, bo skoro coś przyjmujecie jako pewnik to przecież macie powody i argumenty, że to robicie, prawda, a na razie to nikt nie potrafi podać pełnej i obowiązującej listy dogmatów... Alus wymieniła kilka - serio to wszystko?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pt lis 09, 2018 18:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37768
Post Re: Problem dogmatów.
IrciaLilith napisał(a):
Dokładnie - nie ma ich, są tylko bazowe założenia, które potrafię zawiesić, których nie udowodnię, ale korzystam, bo są przydatne, jeśli przestaną, ktoś wykaże że warto je zmienić to je zmienię. Brzmi strasznie, no nie? Nic pewnego, wszystko można podważać i zmieniać... Nie do końca, nie zmienię jednej rzeczy, tego że jestem/istnieję, ale to jako kto już tak. Dlatego nie ma sensu dyskutować o moich dogmatach, a o katolickich i owszem, bo skoro coś przyjmujecie jako pewnik to przecież macie powody i argumenty, że to robicie, prawda, a na razie to nikt nie potrafi podać pełnej i obowiązującej listy dogmatów... Alus wymieniła kilka - serio to wszystko?

Serio - bowiem wiele niby dogmatów podawanych na portalach, w długaśnych wykazach to misz masz : dogmaty + dekrety+ doktryny + postanowienia soborów.
Czym jest dogmat i jak go traktować obszerny wykład, przeczytaj
http://mateusz.pl/pow/pow_990303.htm


So lis 10, 2018 8:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: Problem dogmatów.
Czytałam, nawet podlinkowałam w pierwszym poście... Ale to nijak nie rozwiązuje problemu z pełną i wiążącą listą dogmatów do tego dodaje raczej więcej wątpliwości... Przeczytam jeszcze raz, co mi szkodzi... Wypiszę to co u mnie rodzi więcej pytań niż daje odpowiedzi...
Cytuj:
(...)znaczenie samego terminu dogmat zostało określone dopiero przez Sobór Watykański I: „Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co jest zawarte w słowie Bożym spisanym lub przekazanym Tradycją i przez Kościół jest podawane do wierzenia jako przez Boga objawione, czy to w uroczystym orzeczeniu, czy to w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu”

Jakie są ramy tego zwyczajnego i powszechnego nauczanie, kogo poglądy są wiążące, skoro encykliki papieży jednak są traktowane jako ich osobiste opinie?
Cytuj:
Ojcowie Kościoła w różny sposób określają zasady wiary, nie odnoszą ich jednak do koncepcji prawdy sformułowanej w sposób niezmienny, co ma miejsce w teologii dogmatycznej ostatniego wieku.

Czyli traktowanie dogmatów jako czegoś będącego niezmienną prawdą to tak naprawdę pomysł ostatnich lat?
Cytuj:
(...)dogmat w sensie szerszym oznacza wiążące i doktrynalne świadectwo Kościoła o zbawczej prawdzie obiecanej w Starym Testamencie, a objawionej w sposób pełny i definitywny w Jezusie Chrystusie. Natomiast w sensie ścisłym (znanym jedynie w epoce współczesnej) dogmat oznacza doktrynę, w której Kościół wykłada w sposób definitywny prawdę objawioną, w formie, która obowiązuje wierzących w taki sposób, że jej zanegowanie jest odrzucane jako herezja(...)
Czyli że cały KKK jest takim dużym dogmatem? Czy jednak nie całość? Jeśli nie całość to gdzieś powinna być wyłożona w sposób definitywny ta obowiązująca prawda objawiona, ale jakoś nikt nie potrafi takiej zwięzłej konkretnej listy podać.

Cytuj:
Stąd wielkie znaczenie starożytnego i szerszego pojęcia dogmatu, które wskazuje, iż pomyłką jest oddzielanie wiary obiektywnej i subiektywnej. Z tego właśnie względu nie jest możliwe określenie liczby wiążących dogmatów, nie można ich bowiem ilościowo skatalogować.

Super, czyli katolik ma obowiązek wierzyć w dogmaty, ale nie ma wiążącej listy dogmatów - po prostu pięknie... Czyli kto określa co już jest dogmatem a co nie? Gdyby papież napisał taką specjalną listę dla osób o umysłach ścisłych to byłaby wiążąca czy też mimo dogmatu o nieomylności papieża można by to uznać za jego osobistą opinię? Sytuacja której aby być katolikiem musisz przyjmować na wiarę ustalone dogmaty ,ale nie można ich skatalogować wydaje mi się kuriozalna , chyba że ktoś to jakoś umie wyjaśnić po ludzku.
Cytuj:
Wypowiedzi dogmatyczne nie są ponadto tożsame z pierwotnym słowem objawionym, które pozostaje norma normans dla wszystkich formuł dogmatycznych. A zatem dogmat słusznie rozumiany jest jako definitywny, kiedy uznaje się, że odsyła on do mysterium, które przez żadną wypowiedź dogmatyczną nie może być wyrażone w sposób całkowicie obiektywny.

Ciekawe, no nie?
Cytuj:
Katolickie pojęcie dogmatu nie musi więc być zamknięte w sobie, a wręcz przeciwnie, pozostaje wciąż otwarte na wolność ducha Ewangelii.
Wolność ducha Ewangelii, którą każdy wierny ma interpretować według narzuconych wytycznych, kit z tym że Jezus wyraźnie uważał że prawo jest dla ludzi a nie ludzie dla prawa...

Potem mamy serio ciekawy wywód o prawdzie i znaczeniu hebrajskiego słowa tłumaczonego jako prawda i ciekawe sformułowanie:
Cytuj:
Przeciwieństwem prawdy byłaby więc nie iluzja lub fałsz, a raczej rozczarowanie.

Super, tylko że słowo rozczarowanie oznacza wyjście na jaw nieadekwatnych/nierealnych oczekiwań , czyli rozczarowanie to jak odczarownanie wymyślonej rzeczywistości... Prawda której przeciwieństwem jest rozczarowanie nie jest Prawdą a iluzją, choć jednak zakładam że autor po prostu nie zwrócił uwagi na znaczenie słowa rozczarować, bo jednak rozczarowanie to zmierzenie się z rzeczywistością, która nie spełnia oczekiwań...

Cytuj:
Nie chodzi jedynie o wykazanie niesprzeczności pomiędzy definitywnym i tymczasowym charakterem dogmatów, ale o zauważenie, iż bez adekwatnej teorii rozwoju dogmatów nie jest w ogóle możliwe zrozumienie i wyrażenie ich niezmiennej prawdy.

To zdanie to poezja... ktoś to potrafi przetłumaczyć tak aby znaczenie nie było absurdalne i paradoksalne?

Cytuj:
(...)przykład Synodu w Antiochii w 268 r., który stwierdził, że Syn nie jest współistotny (homousios) Ojcu. Stwierdzenie to miało na celu przeciwstawienie się unitaryzmowi.
Sobór Nicejski w 325 r. ogłosił natomiast, że Syn jest współistotny Ojcu, co miało potwierdzić wiarę w Trójcę Świętą. Oczywiście nie należy wysuwać z tych faktów wniosku, że zmieniła się wiara Kościoła, albo też, że biskupi w jednym z przypadków musieli się pomylić. Chodzi tu bowiem o użycie tych samych terminów w innym sensie i w innych czasie.
Czyli jeszcze potrzebna jest wykładnia terminów, co jest o tyle ciekawe że niczego poza prostymi rzeczownikami nie da się przetłumaczyć z języka na język jeden do jednego, a Polacy posługują się dogmatami przetłumaczonymi na polski, może nieomylność nie jest nieomylnością w znaczeniu nie robienia pomyłek a jakimś innym? No bo skoro trzeba uwzględnić dokładny powód ustalenia tego dogmatu to bez badań historycznych ani rusz... Wobec tego aby być katolikiem bez zacięcia historycznego , talentu historycznego się nie uda...

Cytuj:
Wiele terminów, które odziedziczyliśmy w sformułowaniach dogmatycznych, jest dziś przestarzałych i nie wydaje się cokolwiek oznaczać dla współczesnego człowieka. Inne z kolei pojęcia uzyskały w języku codziennym odmienne od pierwotnego znaczenie, co sprawia, że „ślepa” wierność wyrażeniom przeszłości może okazać się „zdradą” samej prawdy.

Świetne sformułowanie, choćby tak poza dogmatami - mamy Logos tłumaczone prosto jako 'słowo' mimo że każdy kto jako tako uważał w szkole średniej na polskim wie że 'logos' miało dużo szersze znaczenie...

Cytuj:
„Ja” nie istnieje poza ciałem.
Brawo, niby w kontekście związku między treścią a formą, ale kocham gdy ktoś to zauważa, szczególnie katolik wierzący w duszę zawierającą osobowe 'ja' ;)

Cytuj:
Dlatego też wydaje się, iż wymiar historyczny dogmatów nie jest jakimś problemem w sensie negatywnym, lecz warunkiem możliwości wyrażenia w ludzkim języku prawdy objawionej przez Boga w Jezusie Chrystusie. Historyczne uwarunkowanie dogmatów pozwala lepiej docenić fakt, że Duch Święty prowadzi nas stopniowo do „całej prawdy”.

Tak, bo dysponując współczesnym pojmowaniem świata można dużo głębiej zrozumieć Prawdę, choćby przez przyzwyczajenie naszych umysłów do przestrzeni wirtualnych, gier społecznościowych, innych relacji rodzinnych i społecznych, ale cóż może kiedyś ktoś z upoważnionych do wprowadzania korekt do tego dojdzie...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


So lis 10, 2018 15:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37768
Post Re: Problem dogmatów.
IrciaLilith napisał(a):
Jakie są ramy tego zwyczajnego i powszechnego nauczanie, kogo poglądy są wiążące, skoro encykliki papieży jednak są traktowane jako ich osobiste opinie?

Fundamentem encyklik jest Pismo św, one przybliżają i wyjaśniają naukę KK.

Cytuj:
Czyli traktowanie dogmatów jako czegoś będącego niezmienną prawdą to tak naprawdę pomysł ostatnich lat?

Dogmaty przez wieki przyjmowane były i są jako niezmienna prawda, przekazywały bowiem Prawdę
ewangeliczną.
W ostatnich, czyli po SWII zostały jedynie sprecyzowane co właściwie jest dogmatem, a co dekretem, czy praktyką teologiczną - przykład potępienie dla dzieci nieochrzczonych, czyściec.

Cytuj:
Czyli że cały KKK jest takim dużym dogmatem? Czy jednak nie całość? Jeśli nie całość to gdzieś powinna być wyłożona w sposób definitywny ta obowiązująca prawda objawiona, ale jakoś nikt nie potrafi takiej zwięzłej konkretnej listy podać.

Zwięźle są zawarte w Credo.

Cytuj:
Super, czyli katolik ma obowiązek wierzyć w dogmaty, ale nie ma wiążącej listy dogmatów - po prostu pięknie... Czyli kto określa co już jest dogmatem a co nie? Gdyby papież napisał taką specjalną listę dla osób o umysłach ścisłych to byłaby wiążąca czy też mimo dogmatu o nieomylności papieża można by to uznać za jego osobistą opinię? Sytuacja której aby być katolikiem musisz przyjmować na wiarę ustalone dogmaty ,ale nie można ich skatalogować wydaje mi się kuriozalna , chyba że ktoś to jakoś umie wyjaśnić po ludzku.

Po ludzku każdy katolik w każdej Mszy św wymienia je w Credo, kwintesencji Pisma św.


Cytuj:
Wolność ducha Ewangelii, którą każdy wierny ma interpretować według narzuconych wytycznych, kit z tym że Jezus wyraźnie uważał że prawo jest dla ludzi a nie ludzie dla prawa...

Może sobie dowolnie interpretować, ale nie zmienia to słów Credo.
Może sobie dowolnie interpretować dogmat o nieomylności papieża, bo wielu nie pojmuje, że papież jest jedynie nieomylny gdy głosi prawdę ex katedra, a na co dzień gdy palnie głupstwo, to to głupstwo nie jest prawdą objawioną.
Dogmat o Wniebowzięciu Maryi też jest dyskusyjny, bo teolodzy nie ustalili jednej opcji - czy Maryja została wzięta do nieba z ciałem, czy umarła, czy zasnęła.

Cytuj:
Dlatego też wydaje się, iż wymiar historyczny dogmatów nie jest jakimś problemem w sensie negatywnym, lecz warunkiem możliwości wyrażenia w ludzkim języku prawdy objawionej przez Boga w Jezusie Chrystusie. Historyczne uwarunkowanie dogmatów pozwala lepiej docenić fakt, że Duch Święty prowadzi nas stopniowo do „całej prawdy”.

Cytuj:
Tak, bo dysponując współczesnym pojmowaniem świata można dużo głębiej zrozumieć Prawdę, choćby przez przyzwyczajenie naszych umysłów do przestrzeni wirtualnych, gier społecznościowych, innych relacji rodzinnych i społecznych, ale cóż może kiedyś ktoś z upoważnionych do wprowadzania korekt do tego dojdzie...

Korekty polegającej na rozdzieleniu dogmatów od dekretów soborowych, czy traktatów teologicznych, dokonano podczas SWII, inne ewentualne korekty raczej nie będą zachodziły, bo nie mogą być oderwane od Pisma św.


N lis 11, 2018 9:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: Problem dogmatów.
Alus, ale zauważ że Credo plus nieomylność i dogmaty Maryjne to jednak nie wszystko, prawda? Chyba że cała reszta jest zależna od gustu wierzącego, ale jestem przekonana że jednak nie, bo ogromną ilość poglądów uważa się za herezję.
Kiedy dokładnie słowa papieża są ex catedra, bo jeśli nie w oficjalnej encyklice to kiedy?
Sama wyraźnie piszesz - 'teolodzy ustalili', czyli mamy do czynienia z prawdami umownymi, wynikającymi z konsensusu a ten jest zależny od poglądów i wiedzy grupy, jednak nie wszystkie ustalenia teologów są wiążące. Szczerze jestem zaskoczona brakiem możliwości przedstawienia konkretnych wytycznych co jest dogmatem a co nie jest.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N lis 11, 2018 15:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1012
Post Re: Problem dogmatów.
To czym w takim razie jest zamkniecie drogi do kaplanstwa kobietom, bo oczywiscie nie dogmatem ?
I kiedy zostalo przeprowadzone ?
Bo z tego co pamietam rola kobiet w ciagu zycia Jezusa byla dosc podstawowa w organizowaniu i zabezpieczaniu srodkow materialnych dla jego dzialalnosci.


N lis 11, 2018 15:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 838
Post Re: Problem dogmatów.
Z tego co wiem ordynacja kobiet została rozwiązana ex cathedra, i każdy kto za nią optuje ma zakaz wypowiadania się w imieniu Kościoła Katolickiego oraz głosi herezje

_________________
"Jeśli proszę cie o rozum daj mi rozum mędrca
Uczucie chłodu zamiast ciepła, nie skuwaj lodu z serca
Zemsta pamięta, ciężka do grobu deska
Póki otwarta księga czekam na polu męstwa
Kiedy proszę cię o burzę uczyń ze mnie sztorm"


N lis 11, 2018 15:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 1544
Post Re: Problem dogmatów.
A z NT wynika, że biskup powinien wykazać się dobrym wychowaniem dzieci... Być mężem jednej żony...

Nie będę twierdzić, że z celibatu nie wynikają pewne plusy, ale nie wynika on z Biblii, wszystko poszło o sprawy majątkowe. Nigdzie nie ma także przesłanek jakoby jakikolwiek człowiek miał być nieomylny...

"Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!" [Tes 5,21]
Pytanie czy jest w tym coś serio szlachetnego czy tylko kult "czystości" to kwestia dyskusyjna.

Skoro można wyjaśnić teksty o tym jak być dobrym niewolnikiem tym że takie były czasy, tak samo można teksty o kobietach wyjaśniać tym że takie były czasy... Ale czasy się zmieniły...

Fakt - kobiety i mężczyźni są różni, ale różnice umysłowe i możliwościowe w obrębie płci są większe niż różnice między płciami.

Quinque - skoro jesteś takim znawcą może dysponujesz wiążącym zestawem dogmatów i wypowiedzi ex cathedra?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N lis 11, 2018 15:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37768
Post Re: Problem dogmatów.
IrciaLilith napisał(a):
Alus, ale zauważ że Credo plus nieomylność i dogmaty Maryjne to jednak nie wszystko, prawda?

Jeśli chodzi o same dogmaty, to wszystko.

Cytuj:
Chyba że cała reszta jest zależna od gustu wierzącego, ale jestem przekonana że jednak nie, bo ogromną ilość poglądów uważa się za herezję.

Oczywiście nie gust wierzącego decyduje co jest dogmatem i jak należy je traktować. Herezję stanowią poglądy niezgodne z ewangelicznym przekazem, które ujęte jest w dogmaty.

Cytuj:
Kiedy dokładnie słowa papieża są ex catedra, bo jeśli nie w oficjalnej encyklice to kiedy?

http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/116/n/12641

Cytuj:
Sama wyraźnie piszesz - 'teolodzy ustalili', czyli mamy do czynienia z prawdami umownymi, wynikającymi z konsensusu a ten jest zależny od poglądów i wiedzy grupy, jednak nie wszystkie ustalenia teologów są wiążące. Szczerze jestem zaskoczona brakiem możliwości przedstawienia konkretnych wytycznych co jest dogmatem a co nie jest.

"Teolodzy ustalili" np traktaty o potępieniu nieochrzczonych, o czyśćcu, o grzechu pierworodnym.
Powtarzam - dogmaty zawarte w Credo - niezmienne.
Inne kwestie regulują dekrety, traktaty, które z latami bywają zmieniane lub korygowane.


N lis 11, 2018 17:41
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11159
Post Re: Problem dogmatów.
Alus napisał(a):
IrciaLilith napisał(a):
Alus, ale zauważ że Credo plus nieomylność i dogmaty Maryjne to jednak nie wszystko, prawda?

Jeśli chodzi o same dogmaty, to wszystko.


Twierdzisz, że poza stwierdzeniami zawartymi w Credo dogmatami maryjnymi oraz tym o nieomylności papieża KRK nie ma innych dogmatów? OK, interesujace. W takim razie jednak jak najbardziej prawdą jest, że spora część dogmatów jest tylko luźno zaczepiona w PŚ.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N lis 11, 2018 17:45
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 116 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL