Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 25, 2020 4:15



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
 Problematyczność outsideryzmu 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Problematyczność outsideryzmu
Outsiderem nazywamy osobę, która trzyma się na uboczu, odmawia zintegrowania się ze stadem, indywidualistę, który chodzi własnymi drogami;

Outsideryzm będzie wobec tego oznaczał przyjęcie właśnie takiej postawy wobec rzeczywistości, która się będzie wiązać z radykalną odmową poddania się instynktom stadnym.

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad oceną etyczności postawy outsiderskiej. Z jednej strony outsider będzie miał tę przewagę nad ludźmi „stadnymi”, że będzie ostatnią osobą, która da się uwieść presji grupy. Ponieważ outsider nie utożsamia się z żadnym stadem, nie odczuwa wobec niego lojalności. Zasada „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” jest mu obca. On się utożsamia tylko z samym sobą, kiedy się wypowiada, to w swoim imieniu, kiedy reaguje to jaka indywidualna jednostka, a nie jako przedstawiciel jakiejś grupy. Outsider będzie osobą bez obiektywnej tożsamości, bez żadnego plemienia, którego wartości miałby zinternalizowane jako własne. Outsider kieruje się własnymi wartościami, ponadplemiennymi. Z nikim nie trzyma sztamy. Nikt nie może liczyć na to, że cokolwiek się będzie dziać, outsider stanie po czyjejś stronie. Nikt nie może liczyć na bezwzględne oddanie z jego strony, bo on jest bezwzględnie wierny tylko samemu sobie.

To by oznaczało, że outsider nie nadaje się na przyjaciela, jeśli przyjaźń rozumiemy jako formę lojalności. Przyjaciel to ktoś, na kogo zawsze można liczyć, który w każdej sytuacji stanie po naszej stronie. Przyjaciel jest opoką, daje nam poczucie bezpieczeństwa, że choć świat na zewnątrz jest nieprzewidywalny, to jedno jest pewne – wsparcie ze strony przyjaciela. Outsider nie nadaje się również na patriotę, ponieważ nie może dać żadnej gwarancji po które stronie stanie np. w razie konfliktu pomiędzy różnymi państwami. Outsider nie nadaje się na pracownika, ponieważ nie może zagwarantować, że będzie lojalny wobec swojego pracodawcy, jeśli np. uzna, że złamanie zasady lojalności będzie zgodne z jego indywidualnymi wartościami.

Krótko mówiąc, outsider nie nadaje się do życia w społeczeństwie, jest skazany na samotność i nie dlatego, że trzyma się na uboczu społeczeństwa, tylko dlatego, że on w sobie tego społeczeństwa nie nosi. Nic go ze społeczeństwem nie wiąże poza formą - jest przedstawicielem tego samego gatunku, mówi w tym samym języku, posiada te same atrybuty fizyczne i umysłowe, jednak nie uczestniczy w życiu społecznym na głębszym poziomie. Czuje niekiedy, jakby nie do końca był człowiekiem, jakby jego człowieczeństwo nie było do końca rzeczywiste, jakby od innych ludzi odgradzała go jakaś nieprzezwyciężalna ściana. Niby jest człowiekiem, ale jednocześnie nim nie jest, bo ma do swojego człowieczeństwa dystans, ma dystans do ludzi, co przeszkadza mu się w pełni zaangażować w życie społeczne.

Z outsiderami jest ten problem, że z jednej strony się ich podziwia za tę niezłomność w walce ze stadem, za niezależność, własne zdanie, nonkonformizm, a z drugiej – któż chciałby się z takim ziółkiem zakumplować? Kto chciałby mieć mamę outsiderkę, która nie jest gotowa za dziecko oddać godności i życia? Kto chciałby mieć przyjaciela, który w najbardziej newralgicznym momencie odwróci się do nas plecami? Męża, który nie stanie w obronie swojej żony, której dobre imię jest szargane? Itd. Itp.

Ktoś w rodzaju outsidera jest stawiany za wzór również w kontekście różnych religii/filozofii. Mało kto jednak ma ochotę na serio za tym wzorcem podążać, bo wydaje się nieludzki, tak oderwany od tego, co cenimy, obojętny na więzy osobowe, na więzi stadne, na konkretnego człowieka. Oddany bezkrwistej idei – czyli sobie w oderwaniu od innych ludzi.

Więc jak to jest z tym outsiderem? Dobrze jest być outsiderem, czy niedobrze? Czy da się być jednocześnie outsiderem i nie być wrogiem społeczeństwa? Czy outsideryzm, jeśli ma być czymś pozytywnym, musi być umiarkowany, musi mieć swoje naturalne granice? Czy społeczeństwo złożone z samych outsiderów mogłoby funkcjonować? Czy outsideryzm jest wzorcem dla wszystkich, czy może powołaniem dla wąskiej garstki ludzi?

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


Wt lut 04, 2020 20:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 310
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
Outsider to niekoniecznie egoista, czy osoba aspołeczna, outsider może się wynurzyć raptownie z drugiego a nawet trzeciego planu i narażając własne zdrowie, zdzielić w twarz krzywdziciela krzywdzącego krzywdzonego by tak samo błyskawicznie z powrotem oddalić się na trzeci plan. To samo dotyczy lojalności, outsider może się przyjaźnić, być lojalnym, a jednocześnie być poza głównym nurtem towarzyskim i pozostawać outsiderem.
Wgl to outsiderów jest tylu co outsiderów i różne są powody bycia nimi.


Wt lut 04, 2020 21:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
Racja, przy czym outsider jeśli w ten sposób reaguje to nie tyle ze względu na ludzi, co na zasady, którymi się kieruje. Jego nie tyle interesuje, że ktoś skrzywdził konkretną osobą, wobec której jest lojalny, tylko to, że komuś stała się krzywda, a on ma taką zasadę, ze krzywdzenia nie toleruje, co może być odebrane przez innych, np. z "jego" stada za zdradę, ze się wstawia za wrogiem.

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


Wt lut 04, 2020 21:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 310
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
To dziwne, może ja nie jestem outsiderem koniec końców 🤔


Wt lut 04, 2020 22:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Problematyczno ść outsideryzmu
Żeby była jasność, ja piszę o takim modelowym outsiderze, pewnym wzorcu, 100% outsidera w outsiderze, co nie znaczy, ze każdy kto sam siebie postrzega lub jest postrzegany za outsidera, spełnia w 100% te kryteria.

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


Wt lut 04, 2020 22:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 310
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
Teraz jest taki serial "Outsider" może tam się wyjaśni zagadka 🤔


Śr lut 05, 2020 7:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 25, 2020 21:35
Posty: 46
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
wiesz
zbyt wielu używasz słów

pomyśl
czy jezus był autsajderem?

masz odpowiedź
koniec


Śr lut 05, 2020 21:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1149
Post Re: Problematyczność outsideryzmu
sądzony napisał(a):
pomyśl
czy jezus był autsajderem?

Dziękuję za to pytanie i uwierz mi, że wpadło mi do głowy podczas pisania wstępniaka.

Jezus z pewnością był autsajderem. I teraz tak - Jezus będąc autsajderem jak najbardziej przysłużył się na korzyść społeczeństwa, czego - mam nadzieję - nikomu tłumaczyć nie trzeba.

Ale teraz pytanie bomba: czy z korzyścią dla społeczeństwa by wyszło, gdyby składało się ono z samych Jezusów?

_________________
"Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same" L. Feuerbach


Śr lut 05, 2020 21:49
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 8 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL