Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 19, 2020 8:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Jestem coraz bliżej decyzji o odejściu z Kościoła Katolickie 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt gru 07, 2004 14:32
Posty: 65
Post Jestem coraz bliżej decyzji o odejściu z Kościoła Katolickie
Potrzebuję rady...Mój znajomy słuchając jak dwie starsze panie pomstowały na Żydów, zwrócił im uwagę, że Jezus też był Żydem, został opluty. Dosłownie. Nasza ochronka parafialna ledwo zipie, ksiądz proboszcz kupił sobie nowy, elegancki samochód. Kiedy zwróciłem uwagę babci mojej żony, że jednak o.Rydzyk nie rozliczył się z pieniędzy dla Stoczni Gdańskiej (ona modli się do o. Rydzyka), zostałem właściwie wyrzucony za drzwi. Mój proboszcz prowadzi gorszący spór z sąsiednią parafią o tzw. nowy cmentarz (przypadkiem znam sprawę), znów niedawno słyszałem antysemickie kazanie...można tak długo. Powiecie: Kościół jest inny, to tylko incydenty, ale czy się to komuś podaba czy nie, taka jest codzienna twarz KK w Polsce. Pochodzę z rodziny niemiecko-włosko-czeskiej. Mieszkamy w Polsce dopiero w 2-3 pokoleniu (w zależności od strony), utrzymujemy nadal bliskie kontakty z rodziną z zagranicy, a nasze domowe obyczaje, tradycje czy kuchnia, są inne niż polskie. Staram się śledzić najpopularniejsze media katolicką (codziennie przeglądam internetowe wydanie ND, czasem słucham RM) i co tam znajduję? Słowo "Naród" odmienione we wszystkich przypadkach. A co z takimi jak ja? Czy jest dla mnie w takim narodowym Kościele miejsce? Zawsze myślałem, że w naszej religii "nie ma Żyda ani Greka". Naprawdę czuję się już nieswojo. Powiecie: "wiele jest mieszkań w domu Ojca Mego", ale wygląda tak, jak by w Polsce, ten dom był zbudowany z jednego, ogromnego salonu i kilku malutkich pokoików. Może jednak powinienem "zmienić mieszkanie"? Zacząłem czytać o Autokefalicznym Kosciele Prawosławnym w Polsce, ale choć ciągłość apostolska w Kościołach prawosławnych jest zachowana czuję jednak barierę kulturową (słabo znam rosyjski nie mówiąc już o starocerkiewnosłowiańskim). Coraz mocniej zastanawiam się nad Kościołami Protestanckimi. Wiem, że religia to nie supermarket, ale czy na prawdę myślicie, że życie w jakimś Kościele powinno być traktowane jak krzyż, który trzeba nieść przez życie? A może jednak Kościół powinien być miejscem spotkania z Bogiem... Co o tym myślicie?


Pn paź 03, 2005 7:42
Zobacz profil
Post 
To zadaj sobie pytanie: czy wierzysz w ten kosciol i tych ludzi, czy wierzysz w Boga?

Jesli dojdziesz przy okazji do wniosku, ze wierzysz w Boga, ale taka postawa reprezentowana przez czesc KK Ci przeszkadza... coz - mozesz byc protenstantem, nie?

Crosis


Pn paź 03, 2005 8:35
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7847
Post 
KK ma różne oblicza, a często to co uważamy za normalne i powszechne to oblicze tylko jednej parafii. Owszem - religia w naszym kraju strasznie się rozpolitykowała, ale czy to powód do porzucenia wiary? Jest wciąż wielu normalnych, tylko zagłuszonych przez krzykaczy, na których najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie.

Powienieneś się dobrze zastanowić, w co wierzysz. Bowiem przynależność do danego Kościoła to też zbiór nauk niekompatybilnych z naukami pozostałych. Czy ważna jest dla Ciebie realność Chrystusa w Eucharystii?? Czy istotna jasna i zhierarchizowana struktura??

Co do PAKP, to jeśli szukasz Kościoła wolnego od rozpolitykowania możesz się zawieść. Niestety polskie realia są jakie są. Ja jednak w prawosławiu się odnalazłem... mimo że nie znam dobrze Scs (poznaję dzięki Liturgii właśnie). Rosyjskiego nie masz obowiązku znać, nasza Cerkiew nie ma nic wspólnego z Rosją :)

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pn paź 03, 2005 9:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 552
Post 
Myśląc o zmianie wyznania nie kieruj się jedynie motywami obecności polityki w Kościele, czy też kwestią nowego mercedesa proboszcza. Tu powinny zadecydować o wiele ważniejsze względy. Dobrze to sobie przemyśl !! Może lekarstwem na Twoje problemy będzie po prostu zmiana parafii ? Na Twoim miejscu dałbym sobie też spokój z czytaniem ND czy słuchania Radia Maryja. Na pewno są jeszcze jakieś inne katolickie media.

Cytuj:
Zacząłem czytać o Autokefalicznym Kosciele Prawosławnym w Polsce, ale choć ciągłość apostolska w Kościołach prawosławnych jest zachowana czuję jednak barierę kulturową (słabo znam rosyjski nie mówiąc już o starocerkiewnosłowiańskim).


Gwoli wyjaśnień. Tak jak napisał Zefcio, przede wszystkim to Cerkiew w Polsce nie ma nic wspólnego z Rosją. Jest to niestety stereotyp, który niesprawiedliwie pokutuje w tym kraju :( Prawosławie w Polsce jest obecne od IX w. i ma swoją lokalną specyfikę. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, to w tej chwili taki tygiel narodowy. Należą do niego Łemkowie, Ukraińcy, Białorusini, Polacy, Grecy, Rosjanie i wiele innych narodowości, także ludzie bez wyraźnie określonej narodowości. Nabożeństwa służone są głównie po cerkiewno-słowiańsku, ale nie tylko. We Wrocławiu, Warszawie i Białymstoku są również w niektórych miejscach całkowicie w języku polskim. Są również takie parafie gdzie służy się po ukraińsku. Podstawowym językiem jest jednak cerkiewno-słowiański. Kazania są też w różnych językach.

Generalnie to prawosławia nie da się poznać wyłącznie z książek. Żeby je poznać trzeba go doświadczyć osobiście, dotknąć z bliska. Pójść na nabożeństwo, odwiedzić święte miejsca, porozmawiać ze starcem...

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


Pn paź 03, 2005 10:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 01, 2005 22:00
Posty: 435
Post 
rudyraf napisał(a):
Co o tym myślicie?


Bądź bardziej wyrozumiały dla starszych ludzi, a jeśli nie potrafisz - unikaj ich.

Przejedź się kilka przystanków do innej parafii.

Nie wchodź na strony internetowe, które powodują u Ciebie wzburzenie.

"Przelatując" częstotliwości stacji w radio "przeskakuj" te, które mają na Ciebie negatywny wpływ. W przypadku TV analogicznie zadziałaj pilotem.

Odżywiaj się zdrowo, pamiętaj o prawidłowym oddychaniu.

Myślę, że po pewnym czasie powinieneś poczuć poprawę ;)

_________________
"Nie ma nic gorszego jak życie, którego nikt nie obserwuje."
Irving Yalom


Pn paź 03, 2005 10:20
Zobacz profil
Post 
Masz miejsce w Kościele katolickim.....głupotami w rodzaju "narodowego koscioła" sie nie przejmuj...bo to chore wyobrażenia co poniektórych.

Widzisz...zło jest bardziej widoczne od dobra, ale mimo wszystko dobra jest zawsze więcej. Krzykliwośc co poniektórych księzy, mylacych się co do swojej misji jest porażajaca. Popatrz jednak na te wiekszośc, która czyni dobrze...czyni to po cichu, ale konsekwentnie. To samo dotyczy wiernych świeckich. Oszołomów widać, ale oni nie kreuja Kościoła.

Cos wczoraj obejrzałem.....
W TVN był puszczony reportaz o "ojcu" Rydzyku. Nie mam zamiaru komentowac całości, bo i tak zaraz zaczna sie krzyki, że to manipulacja. Chciałbym się odnieśc do jednej sceny....

Reporterzy TVN byli na pielgrzymce rodzin RM na jasnej Górze i probowali porozmawiac z ludzmi. Reakcje "katolików" były na poczatku porażajace....."Wynoście sie Zydzi"..."Won z Polski Zydzi"....Jeden starszy pan tak sie zacietrzewił, ze rzucił się na kamerzystę (dobrze, ze dziadek zawału nie dostał, jeszcze by go męczennikiem obwołali). Po jakims czasie parsknałem jednak smiechem.....dlaczego?
Otóz w miejscu gdzie króluje Zydówka, ludzie którzy słuchaja radia mającego w logo Zydówke.......przeklina i wyzywa się od Zydów innych ludzi, traktujac ich jako cos gorszego...baaa jako zaraze.
Czyz to nie paradoks?
Skoro Zydzi sa zaraza...to po jaka cholewcie przyjechali prosic o wstawiennictwo Zydówke?
Totalna bezmyslnośc i wyjatkowa głupota.....ale cóz.

Takie zachowania z pewnościa nie doprowadza mnie do tego by opuścic Kosciół...bo w Kosciele jest Chrystus (notabene też Zyd z pochodzenia), który jest Najwieksza Swietościa......i sa także ludzie, którzy zachowuja się jak potencjalni świeci podażając Jego Drogą.

Tak wiec rudyrafie....jak to sie mawia "połóż lage" na oszołomów i idz Drogą wytyczona przez Kościół Chrystusa, nie zważajac na szczekajace wokół psy...


Pn paź 03, 2005 12:41
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 10, 2005 15:26
Posty: 381
Post 
rudyraf napisał(a):
Może jednak powinienem "zmienić mieszkanie"? Zacząłem czytać o Autokefalicznym Kosciele Prawosławnym w Polsce, (...)Coraz mocniej cniej zastanawiam się nad Kościołami Protestanckimi.


Myślisz że w innym kościele nie ma ludzi którzy wykoślawiają swoją religie ? Myślisz że w innym kościele trafisz na ludzi idealnych ? ŚJ reklamują się jako idealni ale wcale tacy nie są. Kościół to zbiorowisko grzeszników. Właśnie dla nich Chrystus założył Kościół. Nie przejmuj się tym jacy są inni. Poprostu rób swoje w drodze do świętości do zbawienia. :)

_________________
Bóg - jest miłością

Jeżeli zło nie jest napiętnowane rozzuchwala się.


Pn paź 03, 2005 13:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 15, 2003 23:13
Posty: 1776
Post 
Zawsze uważałem rudyraf`ie, że wiara jest tylko jedna - jest to wiara w Boga, a co do religii - cóż, są to tylko narzędzia wiary, takich narzędzi może być mnóstwo, dla tego zastanów się o co Ci naprawdę chodzi; wiary i tak nie zmienisz bo to dar albo inaczej - głos Boga w nas, wszystko co możesz z nim zrobić, to albo go przyjąć albo zagłuszyć. Jeśli zmienisz religię to w zasadzie zmienisz tylko narzędzie wiary, zmienisz jedne wyobrażenie Boga na inne, ale czy o to chodzi? Myślę, iż Bóg się nie obrazi jeśli będziesz miał swoje własne wyobrażenie o Nim, a tak na marginesie, czy to aż tak ważne np. czy kopiesz rów koparką, łopatą czy nawet rękami, najważniejsze aby cel był osiągnięty, nawet mając najlepsze narzędzie (koparkę) możesz go użyć go niewłaściwie lub zmarnować. Jak widzisz to nie o zmianę religii tak naprawdę chodzi, bo akurat coś Ci się w niej nie podoba ale autentyczne otwarcie się na ten Głos który jest w Tobie

_________________
Nie wierzę w Boga którego istnienia można by dowieść


Pn paź 03, 2005 16:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr paź 05, 2005 8:14
Posty: 11
Post 
Rudyraf
Brakuje Ci w organizmie stosownej szczepionki –takiej na ludzkie słabości. To dobrze i źle zarazem :) Nie jesteś obojętny na zło które widzisz ale trudno Ci z tym żyć. Jednak szczepionką zawsze przydatną jest miłość. Może da się znaleźć w tych ludziach coś dobrego? Może babcia robi wspaniały rosół? Takie rzeczy trzeba czasem traktować z przymrużeniem oka. Wyobrażam sobie np. że te babcie co Cię opluły nie pytałyby się jakiego jesteś wyznania gdybyś wpadł pod samochód tylko pewnie by Ci pomogły.
A poza tym kto czyta Nasz Dziennik??? Czytaj cokolwiek innego Tygodnik Powszechny (chociaż niektórzy mówią że jest prawie antykatolicki –nie wiem, nie sprawdzałem), List, czy choćby Ozon. Włącz sobie Radio Józef, zajrzyj na jakieś fajne strony dla normalnych i pewnie odnajdziesz się w jakimś gronie katolików o podobnym spojrzeniu na świat. Jest wiele nurtów, ruchów i zaiste Radio Maryja nie jest tym największym
www.opoka.org.pl www.mateusz.pl www.kdm.pl www.wapm.pl www.katolik.pl www.oaza.pl www.dominikanie.pl
http://www.kmdm.net/modules.php?name=News&new_topic=21

Słuchasz jakiejś muzyki? Wyłącz RM i zapuść Antoninę Krzysztoń, Arkę Noego, Chili My, 40+30/70 , Miasto –unikaj czarnych klimatów -przez muzykę najłatwiej znaleźć w sobie optymizm :) TRZYMAJ SIĘ!!!!!!

_________________
forum które chciałbym rozwinąć: http://www.korba.fora.pl


Śr paź 05, 2005 11:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr paź 05, 2005 8:14
Posty: 11
Post 
i tak na marginesie dla mnie to jest dowód na to, że Radio MAryja i o.Rydzyk robią więcej złego niż dobrego. Tych wierzących już nawracać nie trzeba a wielu raczej odstręczają od wiary.

_________________
forum które chciałbym rozwinąć: http://www.korba.fora.pl


Śr paź 05, 2005 12:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 23, 2005 11:04
Posty: 27
Post 
W kościele zawsze tak było ze jedni wiedzieli lepiej od innych co jest dobre a co złe...ślepe wierzenie radiu Maryja tez nie jest dobre trzeba umiec odróżnić w co należy wierzyć a w co nie.jakbyśmy wierzyli we wszystko co ludzie powiedzą to pewnie nikt by już nie nie był katolikiem na tym świecie- tak podejrzewam.
Musisz w sobie wyrobić taka szalę w co należy wierzyc a w co nie.
Udowadnianie komuś że nie ma racji do niczego nie prowadzi bo ta osoba i tak swojego zdanianie zmieni na dany temat.Jeśli posiadasz silną argumentację to może ci sie uda kogoś do czegoś przekonać a to nie ma sensu z kimś się kłócić.
Zyczę wytrwałości

_________________
Gepetina :-)


Śr paź 05, 2005 12:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lip 19, 2005 11:52
Posty: 60
Post 
Jako protestant "powinienem" powiedzieć: jasne, że powinieneś zmienić wyznanie!

Ale tak nie powiem, bo w to nie wierzę. Prawda jest taka, że jeśli szukasz kościoła składającego się z idealnych ludzi, to prędzej czy później się zawiedziesz. Inną sprawą jest to czy jakis kościół pomaga Ci trwać przy Bogu czy utrudnia.

Moim zdaniem powinieneś przede wszystkim przemyśleć co łączy Cię z Bogiem. Jeśli jest to bliska więź, pełna miłości i zaufania, to kościół będzie sprawą wtórną (oczywiście ważną). Jeśli z Bogiem łączy Cię kościół, to ciężka sprawa...

_________________
nextgeneration blog -> http://nextgeneration.swidnica.pl


Śr paź 05, 2005 12:30
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 18, 2005 20:16
Posty: 26
Post 
A ja uważam rudyrafie, że nie powinieneś zmieniać wiary. Bog stawia nam na drodze różnych ludzi i tych złych i tych dobrych.
Zmiana wiary tu nic nie da, a wręcz przeciwnie możesz się narazić nawet na wieksze szykanowania ze strony innych ludzi.
Do kościoła chodzisz nie dla ludzi prawda?? Tylko dla Boga, więc najlepiej podziękuj Mu za to co cię spotkało, za tych ludzi i żyj miłością do wszystkich Ciebie otaczających.
"Wiara czyni cuda..."

_________________
"Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym"


Śr paź 05, 2005 12:47
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
a ja uważam ze Ty masz po prostu inną etyke i ciągnie cie cywilizacja bizantyńska w strone protestantyzmu

no cóż swój swego pozna

w KK może nie bedziesz szczęśliwy i nie zostaniesz kimś wielkim bo cie zaraz strącą ze względu na bizantyński światopogląd - tak to ujmę
ale za to będziesz przy Bogu w prawidłowy sposób sie do Niego odnosząc
i nawet jeśli będziesz mówił co innego niż KK to i tak bedziesz pracował nad tym co dobre w życiu publicznym choć z przymusu bo spowiedź spowoduje wykierowanie Cię na te tory co wszystkich w czynach...

oczywiscie mogę się mylić ale mam pytanie czy według ciebie w polityce wolno i w sprawach publicznych używać wszelkich sposobów dla dobra kraju byle by tylko skutecznych czy nie wolno?


czy polityka ma być moralna czy skuteczna po prostu?

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


Śr paź 05, 2005 19:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr sie 17, 2005 20:23
Posty: 321
Post 
Belizariusz napisał(a):
Cos wczoraj obejrzałem.....
W TVN był puszczony reportaz o "ojcu" Rydzyku. Nie mam zamiaru komentowac całości, bo i tak zaraz zaczna sie krzyki, że to manipulacja. Chciałbym się odnieśc do jednej sceny....

Reporterzy TVN byli na pielgrzymce rodzin RM na jasnej Górze i probowali porozmawiac z ludzmi. Reakcje "katolików" były na poczatku porażajace....."Wynoście sie Zydzi"..."Won z Polski Zydzi"....Jeden starszy pan tak sie zacietrzewił, ze rzucił się na kamerzystę (dobrze, ze dziadek zawału nie dostał, jeszcze by go męczennikiem obwołali). Po jakims czasie parsknałem jednak smiechem.....dlaczego?
Otóz w miejscu gdzie króluje Zydówka, ludzie którzy słuchaja radia mającego w logo Zydówke.......przeklina i wyzywa się od Zydów innych ludzi, traktujac ich jako cos gorszego...baaa jako zaraze.
Czyz to nie paradoks?
Skoro Zydzi sa zaraza...to po jaka cholewcie przyjechali prosic o wstawiennictwo Zydówke?
Totalna bezmyslnośc i wyjatkowa głupota.....ale cóz.

Ogólnie zgadzam się z całym tokiem rozumowania tak jak i ciebie martwi mnie postawa niektórych ludzi ukazana w tym reportażu. Zauważ jednak że jest to rzeczywiście manipulacja dla osiągnięcia określonego celu ośmieszenia słuchaczy Radia Maryja (ja nim nie jestem bo wogóle nie słucham od dawna radia, choć kiedyś dawno temu słuchałem w Radio Maryja Godzinek wykonywanych o 5 rano przez zakonników na marginesie powiem przepięknych). Przybyli reporteży z kilku godzin pokazali paru ludzi z ich nagannym zachowaniem, które raziło nawet samych pielgrzymów. Nawet w tym krótkim fragmencie można było zobaczyć młodą dziewczynę, która z tłumu pielgrzymów zwracała uwagę temu starszemu panu o którym piszesz wołając do niego coś w tym stylu: co pan wyprawia dając wyraz swojemu oburzeniu jego zachowaniem.
Ojciec Rydzyk, którego fanem z pewnościa nie jestem wzywał do tego co było w tym programie: nie odpowiadajcie tym mediom, ale grzecznie uśmiechajcie się do nich. Sam wyrażam zdanie że było to wezwanie niepotrzebnie zwracające uwagę na dziennikarzy TVN zgodnie z zasadą, że nic nie powinno być zakryte, ale z pewnością nie było to zakryte.

Wreszcie wracając do tematu mnie też zachowanie wielu moich braci razi, ale nie zmienia to w niczym świętości Kościoła, który jest święty nie ze względu na jego członki, które są grzeszne, ale na głowę, którą jest Jezus Chrystus. W chwilach słabości, wzburzenia też moje zachowanie może kogoś urazić, wystrzegam się tego, ale jestem świadom tego, że jestem tylko człowiekiem. Wśród apostołów był Judasz, ale jego postawa nie odsuneła innych od Jezusa i wspólnoty.

Popatrz na siebie, a ja spojrzę na siebie. Czy my jesteśmy idealni? Czy w tej chwili ktoś inny nie gorszy się naszym zachowaniem? Dla mnie bolesną jest świadomość, że mnie (mam 39 lat) ktoś kto mnie znał dużo wcześniej, a nie wierzy w moje nawrócenie może sobie pomyśleć: obłudnik, kiedyś taki i taki a teraz "kościółkowy" to takie określenie, które już o sobie słyszałem :-) . Dobrze pamiętam pierwsze miesiące od nawrócenia kiedy z drżeniem podchodziłem do ołtarza do służenia, do czytania i pojawiało się na krótką chwilę "każdy mnie wytyka palcami" i słowa Jezusa "nie zapala się lampy aby stawiać ją pod korcem" i myśl "Panie tak często Ty musiałeś wstydzić się mnie, daj mi siły bym pokonał własny wstyd dla Ciebie".


Proszę Cię Jezu daj nam mądrość i siły byśmy byli bardziej wyrozumiali dla innych oczekując wyrozumiałości dla siebie. Byśmy trwali przy Tobie i Kościele. Ty dla nas, przez nas wycierpiałeś wiele więcej. Niczym jest przy tym wstyd za brata, który wystawia antyświadectwo. Kiedy wstydzimy się siebie niech to nie prowadzi nas do zwątpienia ale do pracy nad sobą. Wysłuchaj mnie Panie i tych wszystkich którzy się do tej prośby przyłączają. Amen.

_________________
Jezu, ufam Tobie


Cz paź 06, 2005 11:01
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL