Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 26, 2020 4:49



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
 Raj 
Autor Wiadomość
Site Admin

Dołączył(a): Wt maja 13, 2003 10:14
Posty: 42
Post Raj
Kolejny tydzień naszych wielkopostnych zamyśleń ma temat "Raj". Mottem do rozważań są słowa ukrzyżowanego Jezusa skierowane do wiszącego obok Niego łotra: "Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju”... Czym dla mnie jest obietnica życia wiecznego? Jak wpływa na moją teraźnieszość? Podziel się z innymi swoimi przemyśleniami...

_________________
--------------
Pozdrawiam
administrator


Śr mar 08, 2006 11:57
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr mar 08, 2006 21:43
Posty: 15
Post 
:) witam.
czym dla mnie jest obietnica życia wiecznego, jak wpływa na moją teraźniejszość?

Budzi we mnie pragnienie Chrystusa i bycia Jego uczniem, niszczenie siebie w imię jedności z Bogiem, gdy zakończy się czas życia doczesnego. Staram się walczyć z moimi słabościami i przyjmować sakramenty. Komunia święta jest najlepszą drogą do osiągnięcia życia wiecznego?

Niech ten opis nie wzbudzi w nikim mylnego wrażenia - ja nie jestem święta.

I jeszcze coś: w chwili podniesienia i krótko od pewnego czasu mam takie wyobrażenie: widzę rozpiętego na krzyżu Chrystusa (tzn.postać bez żadnych szczegółów) na tle kuli ziemskiej. wczesniej mialam w tym czasie wyobrazenie Osoby Jezusa lezacej na Ołtarzu w trakcie męki - widzę to w myslacj nie w "rzeczywistości" - czy to jest normalne?


N mar 12, 2006 23:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post 
Czym jest dla mnie obietnica życia wiecznego?
Daje nadzieję że moje życie na ziemi nie skończy się lecz Bóg zamieni je w życie wieczne, że za bramą śmierci czeka na mnie Jezus z otwartymi ramionami.
Rozważając mękę Pańską rodzi się wdzięczność Zbawicielowi, patrzę z miłością na krzyż Jezusa i przeżywając radość poranku wielkanocnego już teraz przyjmuję dar życia wiecznego.
Jak wpływa na teraźniejszość? To by mieć świadomość że w każdej chwili mogę stanąć przed obliczem Boga, by przez różne sprawy ziemskie nie zapomnieć o tym, by starać się żyć tak jak tego chce Bóg.


Wt mar 21, 2006 19:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 27, 2006 9:51
Posty: 119
Post 
Przymijmy iz jestes Tym dobrym czlowiekiem, gdzie Jezus Chrystus czeka na Ciebie z otwartymi ramionami, dajac Ci zycie wieczne w obiecanym kiedys Raju, jaki zapewne bedzie na ziemi, uczyni takze to z wieloma innymi osobami. Czy jesli bedzie dalej jak za czasow Adama i Ewy istnial Szatan, myslisz ze nie bedzie dalej on kusil do zlego, i jesli tak to czy rzeczywiscie wowczas Raj bedzie tym wolnym i dobrym nieskonczenie Rajem, jesli jestesmy przeciez slabymi stworzeniami dobrego Boga, ktory ma wolna wole i w kazdej chwili moze wybrac ta zla droge, czyli grzech. Mysle ze ponowny Raj na ziemi bedzie mozliwy Tylko wtedy kiedy Dobro zatrunfuje na wieki niszczac zlo, jednakze czy to jest mozliwe? Rodzilo by to sie z ograniczeniem wolnosci, zakazaniu nam wszystkim wyboru miedzy dobrem a zlem, ale przeciez Ci ktorzy juz raz wybrali po co mieliby zmieniac zdanie.. hmmm wiec czyzbysmy czekali na zaglade Bestii i wszelkiego zla? Byc moze....


Lepton


Pn mar 27, 2006 12:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 05, 2005 14:02
Posty: 93
Post 
"Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju”

Są to bardzo mądre słowa i myślę, że w trudnych chwilach naszego życia mogą być one dla nas podporą. Czasmi wydaje się nam, że tak strasznie grzeszymy, że pewnie będziemy się w pielke smażyć, ale te słowa mogą być dla nas nadziją, przecież wiadomo, że za błachostki nie krzyżowano. I Pan Jezus jest nam w stanie przebaczyć każdy grzech, ale musimy go o to poprosić i wierzyć, że może nam to uczynić. W końcu Bóg nie wejdzie na siłę do naszego życia, musimy Go sami zaprosić.


Pn mar 27, 2006 13:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 27, 2006 9:51
Posty: 119
Post 
Mysle ze zakim odpowiemy sobie na pytanie "Czym dla mnie jest obietnica życia wiecznego?" w Raju, nalezy sobie odpowiedziec na pytanie czym bedzie Raj? Czy tym Rajem w ktorym byl Adam i Ewa, czy nowym miejscem w Niebiosach. Jesli mowa o zmartwychwstaniu ciala, to zapewne nam ona chyba nie bedzie potrzebne w niebie, a wiec wyglada na to iz Raj bedzie dalej na ziemi, wiec jak maja sie do tego slowa "Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju” skoro to nie dzis bedzie Ostateczny Sad Bozy, po ktorym bedzie Raj, zapewne nie, tak jak Bog Ojciec stwarzajac ziemie nie tworzyl jej przez jeden dzien ziemski :) A wiec obietnica zycia wiecznego byla by dla nas obietnica tego samego zywota jakim dal Bog Adamowi przed jego zgrzeszeniem, a na moja terazniejszosc to wplywa tak i jest to bledne kolo, bo predzej czy pozniej Szatan znow kogos skusi do popelnienia grzechu.

Lepton


Pn mar 27, 2006 14:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Raj to nie tyle musi być miejsce. Raj - jako szczęśliwość wieczna - może być stanem duszy :)

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


Pn mar 27, 2006 17:22
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 05, 2005 14:02
Posty: 93
Post 
ToMu napisał(a):
Raj - jako szczęśliwość wieczna - może być stanem duszy


No,ja pwyższą myśl tak interpretuje, że tu chodzi o życie naszej duszy, a nie ciała :)


Pn mar 27, 2006 20:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 02, 2004 11:21
Posty: 6899
Post 
Przypomnę prośbę założyciela cyklu tematów :
Cytuj:
Staraj się jednak nie dyskutować z tym, co napisali inni. To miejsce dzielenia się przemyśleniami, doświadczeniem, a nie oceniania...

Proszę ją uszanować.

_________________
Obrazek

wróciłam ;)


Pn mar 27, 2006 21:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sty 03, 2005 21:25
Posty: 7301
Post Re: Raj
Dla mnie niebo to napełnienie duszy Bogiem. Spełnienie podstawowego [choć tak często zagłuszanego] pragnienia - pragnienia Boga.

A jak to wpływa na teraźniejszość? Przygotowując do ostatecznego wyboru Boga, uczy wybierać Go tutaj. By przypadkiem nie wybrać czegoś innego mamiącego obietnicą szczęścia. Uczy także poznawać Boga. Aby nie pomylić go z czymś, co nie będzie miało z Nim nic wspólnego.

_________________
Czuwaj i módl się bezustannie,
a czyń to dla Boga, dla ludzi i dla samego siebie.
Nie ma piękniejszego zadania,
które zostałoby człowiekowi dane do wypełnienia,
niż kontemplacja.

P. M. Delfieux


Pn mar 27, 2006 21:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10693
Post Re: Raj
forum napisał(a):
Czym dla mnie jest obietnica życia wiecznego?


Brzytwą, której się chwytam tonąc w morzu przemijania. Nikłym promykiem nadziei, że nie wszystek umrę. Mglista, bliżej nieokreśloną perspektywą czegoś, będącą jedyną alternatywą dla niczego.

forum napisał(a):
Jak wpływa na moją teraźnieszość?


Po części pewnie wpływa na zasadzie "kija i marchewki", nagrody i kary, choćby w podświadomości. Mimo, że chyba nie na tym polega istota miłowania Boga, aby wypełniać przykazania i oczekiwać za to nagrody w postaci życia wiecznego. Miłość powinna być bezinteresowna, powinna być wyborem bez względu na korzyści. Dlatego staram się traktować obietnicę życia wieczego jak przyrzeczenie istnienia Dobra i Miłości absolutnej. Przyrzeczenie, że jest możliwy wybór Dobra i zjednoczenie z Nim. Przyrzeczenie, że istnieje Prawda i warto Jej szukać, bo możliwe jest Jej znalezienie.


Pt mar 31, 2006 16:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 15:36
Posty: 57
Post 
Czym jest dla mnie obietnica życia wiecznego?

To obietnica Jezusa ,która jest dla mnie niepodwarzalna ,wiem,że w to nie zwątpię nigdy...
jak wpływa na moją teraźniejszość?
Te słowa mają bardzo duży wpływ gdyż są jakby najważniejszym dogmatem naszej wiary..kazdego dnia staram się być wierna Jezusowi ,służyć Mu i żyć tak jakby to był mój ostatni dzień.Czasami mi wychodzi czasami nie ,ale zawsze próbuje właśnie Bóg mnie do tego mobilizuje a raczej tęsknota za Nim ..za Niebem.
Kocham czas adwentu,to czas czuwania własnie dlatego tak bardzo go lubię wtedy staram się być jeszcze bardziej czujna,aby nie przeoczyć przychodzącego do mnie Pana,cały czas czekam az przyjdzie po mnie i wierze ,że kiedyś razem będziemy w Raju.

_________________
Bo góry mogą ustapić i pagórki się zachwiać ale milośc moja nigdy nie odstąpi od Ciebie -mówi Pan
Deus caritas est !


Wt kwi 11, 2006 17:20
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 12 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL