Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 20, 2019 20:12



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Duchowość 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Duchowość
Witam, mam kilka pytań :-) To mój pierwszy post, więc napiszę kilka zdań o sobie. Mam 17 lat, nie jestem katoliczką (nie mam nawet określonych poglądów na Boga i religię) dążę do poznania Boga i odkrycia mojego powołania jako człowieka i jednostki :)
Chciałabym poruszyć temat duchowości karmelitańskiej, ponieważ mimo tego że jest mi on bliski, nie znam nikogo, kto by mógł mi cokolwiek doradzić, kogo bym mogła o coś spytać.

Czy ktoś z Was doświadczył nocy ciemnej?
Czy mistyczne przeżywanie wiary jest w zakonach (szczególnie w Karmelu) "na porządku dziennym"?


Pn cze 03, 2019 17:32
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1904
Post Re: Duchowość
Nie wiem, jak jest w zakonach, natomiast w moim życiu ciągle następują noce duchowe i "dni duchowe". Byłoby to nawet zgodne z tym, o czym pisał Ignacy Loyola. Założyciel Jezuitów pisał o tym, że dni utrapienia i dni pocieszenia następują po sobie naprzemiennie. Nie wiem, jak jest to dokładnie w duchowości karmelitańskiej, ale wydaje mi się, że noce ciemne mają wiele z cech "czasu utrapienia" Ignacego.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pn cze 10, 2019 6:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
Przyjmując, że obie drogi- ignacjańska i karmelitańska- prowadzą do Boga, powinniśmy w pewnym momencie mieć do czynienia z tym samym zjawiskiem, ale inaczej rozumianym i opisanym.
W każdym razie określenie "czas utrapienia" odnosi się do jedynie do jednego z wielu aspektów życia modlitwy, mianowicie do uczuć, które towarzyszą rozwojowi duchowemu. "Noc ciemna" u Jana od Krzyża ma głębsze znaczenie, wskazuje przede wszystkim na charakter poznania, którego udziela Bóg w tej nocy (jest to poznanie pozazmysłowe i pozarozumowe, dlatego człowiek nie może posługiwać się swoimi naturalnymi władzami) i na wewnętrzne ogołocenie, które jest warunkiem kontemplacji mistycznej. Uczucia są sprawą drugorzędną, choć prawdą jest, że oczyszczenie jest raczej źródłem cierpienia, nie radości.

W moim życiu jest podobnie (smutek i radość następują po sobie) ale uważam to za rzecz całkowicie naturalną, bez związku z życiem duchowym. Z modlitwą jest u mnie słabo, ponieważ mam problem nawet z wiarą w Boga osobowego. Mimo to najbezczelniej w świecie liczę na noc i na Boga, bo nie znam nic innego, co by było godne pragnienia i poświęcenia.


Wt cze 11, 2019 19:43
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1904
Post Re: Duchowość
Uczucia nie są sprawą drugorzędną. Porządek w uczuciach jest objawem porządku w doznaniach duszy. Człowiek jest jednością, wobec czego nie można mówić, że ciało, emocje i psychika ze swoimi mechanizmami są mniej ważne od ducha, mistycyzmu i duchowości. Człowiek doświadcza wszystkiego w ciele, w psychice, w emocjach - nie da się tego pominąć, rozdzielić. Jeśli zignorujemy emocje, psychologię i ciało, kiedyś ucierpi na tym nasza duchowość.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Śr cze 12, 2019 7:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
Moge nie doprecyzowałam. Oczywiście to prawda, że nie należy ignorować uczuć. Ale zbyt gorliwe analizowanie ich, przywiązywanie się do nich prowadzi donikąd.
Radość i spokój nie świadczy o rozwoju duchowym, a oschłość niekoniecznie świadczy o grzechu.
Uznaję uczucia za rzecz drugorzędną, ponieważ na pierwszym miejscu kładę miłość i duchową czystość.


Śr cze 12, 2019 12:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3814
Post Re: Duchowość
Czym dla Ciebie jest Miłość jeśli nie uczuciem?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr cze 12, 2019 12:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
może*
Trudno mi jakoś obiektywnie zdefiniować miłość, która miałaby cechować relację człowieka z Bogiem. Wydaje mi się, że prawie zawsze jej charakter ma ścisły związek z obrazem Boga, który nie jest u każdego jednakowy. W moim przypadku miłość polega na postawie głębokiego szacunku, uznaniu sprawy Boga za rzecz najważniejszą, gotowości do poświęcenia wszystkiego (no staram się :razz: ). Nie mam żadnego wyobrażenia na temat Boga, dlatego nie mogę mieć w Nim żadnego upodobania.
Podobno to miłość jako uczucie prowadzi człowieka do Boga, ale jest to miłość wlana, charakterystyczna raczej dla wyżyn życia duchowego. Osobiście trudno mi uwierzyć w jakąkolwiek słuszną miłość uczuciową do Boga osiągniętą przez człowieka w sposób naturalny.

Może powinnam po prostu zrezygnować z pojęcia "miłość", dlatego, że tak naprawdę każdy rozumie je nieco inaczej.


Śr cze 12, 2019 14:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
może*
Trudno mi jakoś obiektywnie zdefiniować miłość, która miałaby cechować relację człowieka z Bogiem. Wydaje mi się, że prawie zawsze jej charakter ma ścisły związek z obrazem Boga, który nie jest u każdego jednakowy. W moim przypadku miłość polega na postawie głębokiego szacunku, uznaniu sprawy Boga za rzecz najważniejszą, gotowości do poświęcenia wszystkiego (no staram się :razz: ). Nie mam żadnego wyobrażenia na temat Boga, dlatego nie mogę mieć w Nim żadnego upodobania.
Podobno to miłość jako uczucie prowadzi człowieka do Boga, ale jest to miłość wlana, charakterystyczna raczej dla wyżyn życia duchowego. Osobiście trudno mi uwierzyć w słuszną miłość uczuciową do Boga osiągniętą przez człowieka w spisób naturalny.

Może powinnam po prostu zrezygnować z pojęcia "miłość", dlatego, że tak naprawdę każdy rozumie je nieco inaczej.


Chciałam edytować, a zacytowałam i teraz nie wiem jak usunąć:)


Śr cze 12, 2019 14:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3814
Post Re: Duchowość
Jeśli serio nie masz żadnego wyobrażenia o Bogu to gratuluję, choć z tego co napisałaś wynika, że jednak masz- przynajmniej na poziomie założeń kim i czym nie jest. To w końcu uważasz, że Miłość to uczucie czy coś innego? Przemyśl dlaczego piszę Miłość a nie miłość :)

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr cze 12, 2019 15:06
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1904
Post Re: Duchowość
An91nA napisał(a):
może*
Trudno mi jakoś obiektywnie zdefiniować miłość, która miałaby cechować relację człowieka z Bogiem. Wydaje mi się, że prawie zawsze jej charakter ma ścisły związek z obrazem Boga, który nie jest u każdego jednakowy. W moim przypadku miłość polega na postawie głębokiego szacunku, uznaniu sprawy Boga za rzecz najważniejszą, gotowości do poświęcenia wszystkiego (no staram się :razz: ). Nie mam żadnego wyobrażenia na temat Boga, dlatego nie mogę mieć w Nim żadnego upodobania.
Podobno to miłość jako uczucie prowadzi człowieka do Boga, ale jest to miłość wlana, charakterystyczna raczej dla wyżyn życia duchowego. Osobiście trudno mi uwierzyć w jakąkolwiek słuszną miłość uczuciową do Boga osiągniętą przez człowieka w sposób naturalny.

Może powinnam po prostu zrezygnować z pojęcia "miłość", dlatego, że tak naprawdę każdy rozumie je nieco inaczej.


To ciekawa teoria o miłości. Ja bym dodał, że miłość jest wlewana w każdego człowieka, ale nie każdy człowiek tę miłość do siebie dopuszcza. Można to porównać do rzeki, która nawadnia pola. Kiedy jednak człowiek wybuduje tamę, nie dopuści do tego, żeby woda do niego dotarła. Bez zgody człowieka nie ma wlania łaski. Człowiek musi wyrazić wolę. Miłość ma aspekt uczucia, ale i aspekt woli. W końcu uczucia mijają, a miłość małżeńska trwa przez kilkanaście lat. To mąż i żona decydują, czy chcą dbać o uczucia miłości względem siebie.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Śr cze 12, 2019 16:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
Oczywiście, przyjmuję pewne założenia na zasadzie "kim Bóg nie jest" ale na razie na tym się zatrzymuję. Można uznać to za wyobrażenie o Bogu, ale gdyby nie one, to Bóg mógłby być właściwie wszystkim.

Miłość nie jest dla mnie uczuciem. Istnieją uczucia towarzyszące miłości, ja miłością nazywam postawę (wprowadzam to rozróżnienie dla jasności, żeby było wiadomo, o czym mówię. To słowo ma tak szeroki zakres znaczeniowy, że nie ma sensu spierać się, co jest istotą miłości)

A czym jest Miłość dla Ciebie? Może dlatego piszesz wielką, bo jest dla Ciebie wyjątkowo ważną wartością. A może po to, żeby ją odróżnić od tego, co często nazywa się miłością a w Twoim słowniku ma inne znaczenie? Kojarzę Cię ze Śfinii ale nie pamiętam Twoich poglądów na ten temat :-)


Śr cze 12, 2019 16:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
Zbigniew3991 napisał(a):
To ciekawa teoria o miłości. Ja bym dodał, że miłość jest wlewana w każdego człowieka, ale nie każdy człowiek tę miłość do siebie dopuszcza. Można to porównać do rzeki, która nawadnia pola. Kiedy jednak człowiek wybuduje tamę, nie dopuści do tego, żeby woda do niego dotarła. Bez zgody człowieka nie ma wlania łaski. Człowiek musi wyrazić wolę. Miłość ma aspekt uczucia, ale i aspekt woli. W końcu uczucia mijają, a miłość małżeńska trwa przez kilkanaście lat. To mąż i żona decydują, czy chcą dbać o uczucia miłości względem siebie.


Nie mam powodów, żeby każdą miłość uznawać za wlaną. Mówiłam to tylko w kontekście mistycyzmu.


Śr cze 12, 2019 16:50
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3814
Post Re: Duchowość
Miłość z wielkiej litery u mnie nie jest uczuciem, jest niezależna od umysłu, to raczej idea, wartość wpływająca na pewne postawy oraz uczucia, które dla rozróżnienia piszę z małej litery. Mówiąc o uczuciach staram się mówić o konkretnych aspektach miłości uczuciowej czy wręcz emocjonalnej czyli np o zakochaniu, przywiązaniu, trosce, pożądaniu. W wielkim zarysie Miłość przejawia się na wielu poziomach: na poziomie duchowym, jako postawa i pragnienie, na poziomie umysłowym, uczuciowym, emocjonalnym, społecznym, interprersonalnym oraz fizycznym, ale to tylko jej przejawy, takie zasadniczo niepełne i często oraniczone lub wręcz wypaczone formy.

Czyli jak daleko doszłaś w teologii apofatycznej? :)
Kim lub czym Bóg nie jest i dlaczego? Czy uwzględniasz relacje typu to coś jest w Bogu lub Bóg jest w tym?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr cze 12, 2019 18:07
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1904
Post Re: Duchowość
Są różne rodzaje mistycyzmu. Mój spowiednik, salezjanin, często mówi o mistyce dnia codziennego. Nie jest to tak spektakularne jak doznania Teresy od Krzyża lub ekstazy Franciszka z Asyżu po otrzymaniu stygmatów, ale nie jest mniej ważne.
W ostatnim czasie doszedłem do ważnych wniosków. Mam zaprzyjaźnioną rodzinę, mieszkającą w mieszkaniu socjalnym bez łazienki. Jest nieprzyjemnie, bo nie może być w tych warunkach czysto i pachnąco. Odwiedzam tę rodzinę, pomimo moich skromnych możliwości. Dochodzę do wniosku, że jest to miłość wlana. Po ludzku nie mogę tego wytrzymać, bo to nie przyjemne. Emocjonalnie i fizjologicznie mnie odrzuca to mieszkanie. A odwiedzam je przy wsparciu jakiś sił. Po ludzku czuję się bezradny i bezsilny. Po ludzku powinienem się poddać. Czuję jednak siły, które są "wlane". To mistyka dnia codziennego - odwiedzać i dawać część z siebie, ale nie od święta, tylko w dniach powszednich. Nie trzeba doznawać ekstaz, żeby doświadczyć wlanej łaski miłości.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Śr cze 12, 2019 21:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 03, 2019 16:44
Posty: 36
Post Re: Duchowość
IrciaLilith napisał(a):
Czyli jak daleko doszłaś w teologii apofatycznej? :)
Kim lub czym Bóg nie jest i dlaczego? Czy uwzględniasz relacje typu to coś jest w Bogu lub Bóg jest w tym?


Myślę, że jeżeli przyjmiemy założenie, że Bóg jest transcendentny wobec świata to musimy od razu przyjąć, że nasz rozum nie może pojąć Jego natury, ponieważ nie jest do tego dostosowany.
Na podstawie tego założenia możemy powiedzieć, że Bóg nie jest podobny do jakiejkolwiek rzeczy we wszechświecie, czyli jest niepoznawalny rozumowo czy zmysłowo.

Możemy zastanowić się nad panteizmem czy immanencją Boga we wszechświecie, albo Jego obecnością w ludzkiej duszy, ale nie oprzemy tych rozważań na żadnych dowodach.

Zbigniew3991 napisał(a):
Są różne rodzaje mistycyzmu. Mój spowiednik, salezjanin, często mówi o mistyce dnia codziennego. Nie jest to tak spektakularne jak doznania Teresy od Krzyża lub ekstazy Franciszka z Asyżu po otrzymaniu stygmatów, ale nie jest mniej ważne.
W ostatnim czasie doszedłem do ważnych wniosków. Mam zaprzyjaźnioną rodzinę, mieszkającą w mieszkaniu socjalnym bez łazienki. Jest nieprzyjemnie, bo nie może być w tych warunkach czysto i pachnąco. Odwiedzam tę rodzinę, pomimo moich skromnych możliwości. Dochodzę do wniosku, że jest to miłość wlana. Po ludzku nie mogę tego wytrzymać, bo to nie przyjemne. Emocjonalnie i fizjologicznie mnie odrzuca to mieszkanie. A odwiedzam je przy wsparciu jakiś sił. Po ludzku czuję się bezradny i bezsilny. Po ludzku powinienem się poddać. Czuję jednak siły, które są "wlane". To mistyka dnia codziennego - odwiedzać i dawać część z siebie, ale nie od święta, tylko w dniach powszednich. Nie trzeba doznawać ekstaz, żeby doświadczyć wlanej łaski miłości.


To takie czyste, piękne i bezinteresowne, niezależnie od tego, czy jest to miłość wlana, czy nie. Ale na tym chyba nie można się zatrzymać, bo między innymi po to chcemy ofiarować miłość innym ludziom, żeby też oni mieli warunki, aby spojrzeć w górę.. Co nam zostanie, kiedy naprawimy świat?
Tym, co najbardziej odstrasza i zniechęca nie jest nędza materialna, tylko nędza duchowa, kiedy większości nie obchodzi żaden Bóg i żadna duchowość.


Pt cze 14, 2019 12:52
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL