Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 25, 2020 15:21



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 324 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22  Następna strona
 Autorytet Kościoła 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3317
Post Re: Autorytet Kościoła
alekmichał napisał(a):
W „Preskrypcji przeciw heretykom” De praescriptione haereticorum Tertulian podkreśla, że
(...)
Myślę, że można się z tym zgodzić


Ten cytat staje się jeszcze ciekawszy, jeżeli zna się żywot Tertuliana i jego późniejsze zadawanie się z montanistami*.


(*nie mylić z ultramontanistami).

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr paź 23, 2019 16:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4536
Post Re: Autorytet Kościoła
Ogólnie jak się zna życiorys i twórczość Tertuliana to powoływanie się na niego nabiera specjalnego smaczku, że tak to ujmę...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr paź 23, 2019 17:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8238
Post Re: Autorytet Kościoła
Przeemek napisał(a):
imputować swoje wymysły adwersarzowi
Proszę wskazać, co Ci takiego imputowałem. Sam napisałeś, że jesteś podobny Bogu umysłowo, a na potwierdzenie tego przytoczyłeś fakt, że i Ty i Bóg się czasem gniewacie.
Cytuj:
i wciskać innym forumowiczm swoją pokręconą logikę, kompletnie bezwartościową merytorycznie
Proszę zatem wskazać mi konkretny błąd logiczny, którego się dopuściłem.

Cytuj:
Ja też swoje wypowiedzi uzasadniłem.
Tylko że dla każdego, kto wierzy w Boga Absolutnego taki argument jest śmieszny i skrajnie pyszny.

Cytuj:
Apostoł Piotr w Biblii chrześcijańskiej wyraźnie mówi jakie jest kapłaństwo w chrześcijaństwie, przemawiając do członków Kościoła:
"(9) Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świetym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, (10) wy, którzyście byli nie - ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali." (1P2)
No ale przecież ten fragment w ogóle nic nie mówi o tym, jak Kościół jest zorganizowany i jak to powszechne kapłaństwo się realizuje. Wiemy zaś skądinąd, że w Kościele już wtedy funkcjonowali biskupi, który dbali o dyscyplinę sakramentów.

IśćzaJezusem napisał(a):
Duch Święty wyraźnie wskazywał i wybierał ludzi do swojego dzieła:
Dz 13:1-4: "W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem. Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich. A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr."

No widzisz. Sam wskazujesz fragmenty, które pokazują, że w pierwotnym Kościele istniała hierarchia i że była ona istotna. Duch Święty wszak mógł powołać Barnabę i Szawła tak po prostu, bez udziału pozostałych. Jednakże postanowił przemówić do tych, którzy sprawowali hierarchiczną funkcję „wyznaczcie mi”. A oni poprzez akt chirotonii potwierdzili tę decyzję Ducha Świętego w sposób widzialny.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz paź 24, 2019 7:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 874
Post Re: Autorytet Kościoła
Wątek ten dotyczy kwestii autorytetu Kościoła. Dlaczego w ogóle używaż terminu 'hierarchia'? Czyżbyś uważał, że bez niego autorytet Kościoła by ucierpiał?

_________________
Wiem, komu zaufałem.


Cz paź 24, 2019 7:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8238
Post Re: Autorytet Kościoła
Wybawiony napisał(a):
Dlaczego w ogóle używaż terminu 'hierarchia'?
Dlatego, że Przeemek napisał w swojej wypowiedzi, iż pierwotny Kościół nie posiadał hierarchii.
Cytuj:
Czyżbyś uważał, że bez niego autorytet Kościoła by ucierpiał?
A skąd taki absurdalny wniosek? Słowa to tylko słowa. Można słowo „hierarchia” zastąpić innym. Ale nie można mówić, że Kościół nie miał hierarchii, skoro Nowy Testament wyraźnie pokazuje, że miał.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz paź 24, 2019 8:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 04, 2019 11:42
Posty: 119
Post Re: Autorytet Kościoła
zefciu napisał(a):
A skąd taki absurdalny wniosek? Słowa to tylko słowa. Można słowo „hierarchia” zastąpić innym. Ale nie można mówić, że Kościół nie miał hierarchii, skoro Nowy Testament wyraźnie pokazuje, że miał.


Co rozumiecie pod słowem hierarchia? Bóg w pierwszym Kościele ustanowił swój porządek, aby wszystko funkcjonowało na chwałę Jemu. Obecnie hierarchia kojarzy nam się z tym, że ktoś jest wyżej, ma większą władzę i może rządzić tymi, którzy są niżej... A Boży porządek wygląda trochę inaczej...
IrciaLilith napisał(a):

Co ważne- ci co odrzucają naukę, robią to bardzo wyrywkowo, bo genetyka gdy wykazuje, że nasz gatunek jest elementem wielkiego ewolucyjnego drzewa życia jest zła, ale gdy dzięki dokonaniom genetyki powstaje skuteczny lek na ich chorobę to nagle jest ok. Korzystanie z tego co powstało dzięki nauce jest ok, ale gdy tylko dostrzegają pozorną sprzeczność z ich przekonaniami odnośnie interpretacji Biblii to nagle jest narzędziem Szatana... Zamiast pojąć, że być może warto poprosić Boga o bezpośrednią pomoc w zrozumieniu przekazu Biblii...


Wiara nie musi się opierać na mądrości ludzkiej, jakichś odkryciach, badaniach naukowych tylko na mocy i działaniu Boga.... Co do ewolucji to jak Waszym zdaniem miała wyewoluować dusza?? Zwierzęta umierają i

1P 5:2-3: "Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem, Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody."

Nie ma tu mowy o panowaniu czy też jakimś bezwzględnym posłuszeństwie ale o byciu przykładem... Ap. Paweł nie raz prosił, aby postępowano według wzoru jaki on i inni uczniowie pokazują.

Mt 20:25-28: "Ale Jezus, przywoławszy ich, rzekł: Wiecie, że książęta narodów nadużywają swej władzy nad nimi, a ich możni rządzą nimi samowolnie. Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym. Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu."

Sam Jezus pokazuje, że ten który jest ,,kimś" powinien służyć innym.... W Bożym Kościele funkcjonują inne prawa niż na tym świecie. Bóg powołuje ludzi w swoim Kościele, aby oni troszczyli się o tych którzy są im ,,powierzeni", dbali o nich itd. a nie rządzili twardą ręką i pokazywali, że są kimś.

Apostoł Paweł o swoim życiu tak mówił, gdy wezwał do Miletu starszych Kościoła:

Dz 20:18-19,24,28,31,34-35: "A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Wiecie, jakim byłem wśród was od pierwszej chwili, w której stanąłem w Azji. Jak służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń, które mnie spotkały z powodu zasadzek żydowskich. … Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: [bylebym] dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej. … Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. … Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. … Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy. We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: "Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu"."


Cz paź 24, 2019 9:07
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8238
Post Re: Autorytet Kościoła
IśćzaJezusem napisał(a):
Co rozumiecie pod słowem hierarchia? Bóg w pierwszym Kościele ustanowił swój porządek, aby wszystko funkcjonowało na chwałę Jemu. Obecnie hierarchia kojarzy nam się z tym, że ktoś jest wyżej, ma większą władzę i może rządzić tymi, którzy są niżej... A Boży porządek wygląda trochę inaczej...
Czyli jak?
Cytuj:
1P 5:2-3: "Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem, Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody."

Nie ma tu mowy o panowaniu czy też jakimś bezwzględnym posłuszeństwie ale o byciu przykładem...
Przecież to zalecenie nie jest kierowane do wiernych, ale do pasterzy. Zatem jakim pokrętnym rozumowaniem wnioskujesz z niego, że zaleceniem dla wiernych, które z niego płynie jest brak posłuszeństwa.

Ogólnie dużo wklejasz cytatów, ale żaden z nich nie neguje przecież istnienia hierarchii, a większość jest zaleceniem, jak powinna wyglądać idealna hierarchia.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz paź 24, 2019 10:03
Zobacz profil
Post Re: Autorytet Kościoła
Św. Paweł mówi, że „Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. (Hebr 5, 1).

Najważniejszym i najszlachetniejszym zadaniem kapłana w Kościele rzymsko-katolickim jest sprawowanie ofiary Mszy św. „Albowiem każdy najwyższy kapłan z ludzi wzięty, dla ludzi bywa postanowiony w tym, co do Boga należy, aby składał dary i ofiary za grzechy”.
Bóg dając ludziom zbawienie daje jednocześnie specjalną posługę w Kościele, aby to zbawienie można było osiągnąć. Dlatego Paweł może napisać: „w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo” oraz, że Bóg „przez nas udziela napomnień”. Mówi: „w imię Chrystusa pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20).
Sprawcą zbawienia jest Bóg, zbawienie przychodzi jednak do ludzi przez apostołów, którym została zlecona posługa jednania. Dlatego w Kościele jest ustanowiona przez Chrystusa posługa (ministerium) tych, którzy przez Boga wybrani i upodobnieni do Niego przez święcenia reprezentują Go i czynią Go obecnym w słowie i znakach sakramentalnych. Obecny w Kościele Chrystus potrzebuje widzialnych reprezentantów, którzy będą działać w Jego imieniu.

Kapłan katolicki przez święcenia kapłańskie otrzymuje udział we władzy Najwyższego Kapłana. Tylko on ma władzę sprawowania ofiary Mszy św., odpuszczania grzechów, błogosławienia i poświęcania. Ksiądz więc posiada pełnomocnictwa, jakich zwykły wierny nie posiada. Tylko do Apostołów, a nie do wszystkich uczniów, powiedział Chrystus: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19).

Władzę odpuszczania grzechów przekazał Chrystus Apostołom i ich następcom po zmartwychwstaniu: „A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 21-23).

To co Pan Jezus powiedział do Św. Piotra, ABY PASŁ Jego owieczki jest utrzymane i ma swoją ciągłość w Kościele rzymsko-katolickim.


Ostatnio edytowano Cz paź 24, 2019 10:39 przez Anonim (konto usunięte), łącznie edytowano 1 raz



Cz paź 24, 2019 10:35

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4536
Post Re: Autorytet Kościoła
IśćzaJezusem
Cytuj:
Wiara nie musi się opierać na mądrości ludzkiej, jakichś odkryciach, badaniach naukowych tylko na mocy i działaniu Boga.... Co do ewolucji to jak Waszym zdaniem miała wyewoluować dusza?? Zwierzęta umierają i

Po pierwsze ten tekst umieściłaś także w wątku o Adamie i Ewie.
Po drugie ja reprezentuję tylko siebie i odpisując na moje teksty ma sens pytać się tylko o moją subiektywną opinię, bo za nikogo innego nie mam prawa mówić. Ew mogę przytoczyć stanowiska różnych grup lub instytucji oraz podać informację czy się z nią zgadzam. Nauka tzw oficjalna i akademicka po prostu nie zajmuje się sprawami duszy a jedynie tym co materialne oraz umysłem, świadomością, choć badania powiązane z świadomością tak na serio dopiero raczkują.
Po trzecie ponawiam prośbę o podanie Twojej definicji wiary, bo chcę uniknąć nieporozumień.
Ja rozgraniczam wiarę w coś dowolnego, gdzie oznacza przyjęcie tego czegoś za fakt, za prawdę, może być lepiej lub gorzej uzasadniona i uargumentowana, np wierzę w istnienie obiektywnej rzeczywistości z przyczyn pragmatycznych. Sama wiedza bez tego typu wiary jest praktycznie nic nie warta bo wiem, że niektórzy twierdzą, że istnieją reptilianie, ale zwyczajnie im nie wierzę, ale jako że wierzę iż metodologia naukowa prowadzi do ustalenia faktów to potwierdzone odkrycia naukowe uznaję za wiedzę. Wiara religijna jest podzbiorem wiary i dotyczy wiary w to co głosi dana religia. I tu u mnie jest niezły koszmar dla ludzi lubiących systemy zero-jedynkowe, bo w wiele tez religijnych wierzę, ale w wiele nie. Do tego jest to kwestia otwarta, bo wyznaję zasadę, że w obliczu nowych dobrze udowodnionych danych i argumentów po prostu zmieniam zdanie, a do tego w nic nie wierzę na 100%...

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz paź 24, 2019 10:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 04, 2019 11:42
Posty: 119
Post Re: Autorytet Kościoła
zefciu napisał(a):
IśćzaJezusem napisał(a):
Co rozumiecie pod słowem hierarchia? Bóg w pierwszym Kościele ustanowił swój porządek, aby wszystko funkcjonowało na chwałę Jemu. Obecnie hierarchia kojarzy nam się z tym, że ktoś jest wyżej, ma większą władzę i może rządzić tymi, którzy są niżej... A Boży porządek wygląda trochę inaczej...
Czyli jak?
Cytuj:
1P 5:2-3: "Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem, Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody."

Nie ma tu mowy o panowaniu czy też jakimś bezwzględnym posłuszeństwie ale o byciu przykładem...
Przecież to zalecenie nie jest kierowane do wiernych, ale do pasterzy. Zatem jakim pokrętnym rozumowaniem wnioskujesz z niego, że zaleceniem dla wiernych, które z niego płynie jest brak posłuszeństwa.

Ogólnie dużo wklejasz cytatów, ale żaden z nich nie neguje przecież istnienia hierarchii, a większość jest zaleceniem, jak powinna wyglądać idealna hierarchia.


Wcale nie wnioskuje braku posłuszeństwa ;) chodzi mi tylko o to, że w Kościele jest hierarchia ale nie taka jak ogólnie w życiu... ,,Panujący" tzn. pasterze mają być wzorem dla trzody, usługiwać im tym co posiadają (chodzi mi o dobra duchowe) itd. Wielu tych co są na przedzie chciało by panować bezwzględnie, narzucać swoje zdanie i swoje rozumienie,a Biblia uczy czegoś innego.... W żadnym przypadku nie piszę tu o braku posłuszeństwa ani nie neguję porządku ustanowionego przez Boga tylko próbuję wyjaśnić jak to powinno wyglądać. w kościele nie powinny panować takie zasady jak w firmie... Książ/biskup/ pastor to jest szef i wszyscy dookoła podwładni .... W kościele wszyscy powinni być braćmi i siostrami, a to że Bóg komuś powierza jakąś służbę to sprawia, że ludzie darzą tą osobę szacunkiem i autorytetem, ale ona nie wykorzystuje tego w swoich celach, aby umocnić swoją pozycję tylko stara się życiem pokazywać na Chrystusa.

Mt 23:2-8,10-12: "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. … Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

Jezus nie chciał, żeby luzie tytułowali innych jakimiś zaszczytnymi tytułami...a także pokazuje tymi słowami, że przywódcy/ pasterze itd. nie naśladowali zachowania faryzeuszy, tylko usługiwali innym

Natomiast my powinniśmy darzyć uznaniem, szanować i modlić się za tych, którzy niosą trud...
1Tes 5:12-13: "A prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, a są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was; Szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy. Zachowujcie pokój między sobą."


Cz paź 24, 2019 10:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 8238
Post Re: Autorytet Kościoła
IśćzaJezusem napisał(a):
Jezus nie chciał, żeby luzie tytułowali innych jakimiś zaszczytnymi tytułami
Skąd wiesz? Tutaj przecież nie ma mowy o „jakichś zaszczytnych tytułach”.
Cytuj:
a także pokazuje tymi słowami, że przywódcy/ pasterze itd. nie naśladowali zachowania faryzeuszy
Aha. Czyli nie masz żadnych konkretnych zastrzeżeń do instytucji hierarchii, a jedynie nieokreślone oskarżenia wobec biskupów.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz paź 24, 2019 10:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 04, 2019 11:42
Posty: 119
Post Re: Autorytet Kościoła
alekmichał napisał(a):
Św. Paweł mówi, że „Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. (Hebr 5, 1).

Najważniejszym i najszlachetniejszym zadaniem kapłana w Kościele rzymsko-katolickim jest sprawowanie ofiary Mszy św. „Albowiem każdy najwyższy kapłan z ludzi wzięty, dla ludzi bywa postanowiony w tym, co do Boga należy, aby składał dary i ofiary za grzechy”.
Bóg dając ludziom zbawienie daje jednocześnie specjalną posługę w Kościele, aby to zbawienie można było osiągnąć. Dlatego Paweł może napisać: „w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo” oraz, że Bóg „przez nas udziela napomnień”. Mówi: „w imię Chrystusa pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20).
Sprawcą zbawienia jest Bóg, zbawienie przychodzi jednak do ludzi przez apostołów, którym została zlecona posługa jednania. Dlatego w Kościele jest ustanowiona przez Chrystusa posługa (ministerium) tych, którzy przez Boga wybrani i upodobnieni do Niego przez święcenia reprezentują Go i czynią Go obecnym w słowie i znakach sakramentalnych. Obecny w Kościele Chrystus potrzebuje widzialnych reprezentantów, którzy będą działać w Jego imieniu.

Kapłan katolicki przez święcenia kapłańskie otrzymuje udział we władzy Najwyższego Kapłana. Tylko on ma władzę sprawowania ofiary Mszy św., odpuszczania grzechów, błogosławienia i poświęcania. Ksiądz więc posiada pełnomocnictwa, jakich zwykły wierny nie posiada. Tylko do Apostołów, a nie do wszystkich uczniów, powiedział Chrystus: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 19).

Władzę odpuszczania grzechów przekazał Chrystus Apostołom i ich następcom po zmartwychwstaniu: „A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 21-23).


Mam pytanie, przeczytałeś może cały List do Hebrajczyków czy tylko jeden wyrwany z kontekstu werset? W całym liście opisane są dwa przymierza- stare i nowe. Werset, który przytoczyłeś dotyczył starego - które było niedoskonałe. Jezus przyszedł i przyniósł nowe, którego sam stał się arcykapłanem i nie ma potrzeby ustanawiania już kogokolwiek na podobieństwo starego przymierza. Polecam zgłębienie całego Listu do Hebrajczyków, bo nie mogę Ci go tu w całości przekopiować a nie opiszę tego tak dokładnie jak jest tam opisane...
Tu niektóre fragmenty:

Hbr 5:5-10: "Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie; Jak i na innym miejscu mówi: Tyś kapłanem na wieki Według porządku Melchisedeka. Za dni swego życia w ciele zanosił On z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy i błagania do tego, który go mógł wybawić od śmierci, i dla bogobojności został wysłuchany; I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał, A osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego I został obwieszczony przez Boga jako arcykapłan według porządku Melchisedeka."

Hbr 4:14-16: "Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania. Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze."

Hbr 7:5-28: "Wprawdzie i ci, którzy są z synów Lewiego, a otrzymują urząd kapłański, mają nakaz zgodnie z zakonem pobierać dziesięcinę od ludu, to jest od braci swoich, chociaż i oni wywodzą się z rodu Abrahama; Ale tamten, który nie wywodził od nich swego rodu, otrzymał dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił temu, który miał obietnicę. A rzecz to jest bezsporna, że mniejszy od większego otrzymuje błogosławieństwo. W jednym wypadku biorą dziesięcinę śmiertelni ludzie, w drugim ten, o którym złożono świadectwo, że żyje. I jeśli tak można powiedzieć, w osobie Abrahama i Lewi, który pobiera dziesięcinę, dał dziesięcinę; Był bowiem jeszcze w lędźwiach praojca swego, gdy Melchisedek wyszedł na jego spotkanie. Gdyby zaś doskonałość była osiągalna przez kapłaństwo lewickie, a wszak w oparciu o nie otrzymał lud zakon, to jaka jeszcze była potrzeba ustanawiać innego kapłana według porządku Melchisedeka, zamiast pozostać przy porządku Aarona? Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu. Bo ten, do którego odnosi się ta mowa, należał do innego plemienia, z którego nikt nie służył ołtarzowi. Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy, o którym Mojżesz nic nie powiedział, co się tyczy kapłanów. A staje się to jeszcze bardziej rzeczą oczywistą, jeśli na podobieństwo Melchisedeka powstaje inny kapłan, Który stał się nim nie według przepisów prawa, dotyczących cielesnego pochodzenia, ale według mocy niezniszczalnego życia. Bo świadectwo opiewa: Tyś kapłanem na wieki Według porządku Melchisedeka. A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności, Gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga. A stało się to nie bez złożenia przysięgi. Tamci bowiem zostali kapłanami bez przysięgi, Natomiast Ten został nim na podstawie przysięgi tego, który do niego mówi: Przysiągł Pan i nie pożałuje, Tyś kapłanem na wieki. O ileż lepszego przymierza stał się Jezus poręczycielem! Tamtych kapłanów było więcej, gdyż śmierć nie pozwalała im pozostawać w urzędzie; Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi. Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; Który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie. Albowiem zakon ustanawia arcykapłanami ludzi, którzy podlegają słabościom, lecz słowo przysięgi, która przyszła później niż zakon, ustanowiło Syna doskonałego na wieki."

Hbr 8:3-4,6-8,10: "Albowiem każdy arcykapłan bywa ustanawiany, aby składał dary i ofiary; dlatego jest rzeczą konieczną, żeby i ten miał co ofiarować. Otóż, gdyby był na ziemi, nie byłby kapłanem, skoro są tu tacy, którzy składają dary według przepisów zakonu; … Teraz zaś objął o tyle znakomitszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem, które ustanowione zostało w oparciu o lepsze obietnice. Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukanoby miejsca na drugie. Albowiem ganiąc ich, mówi: Oto idą dni, mówi Pan, A zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. … Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela Po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły I na sercach ich wypiszę je, I będę im Bogiem, A oni będą mi ludem."

Hbr 9:6-15,19-28: "A skoro tak te rzeczy zostały urządzone, kapłani sprawujący służbę Bożą wchodzą stale do pierwszej części przybytku, Do drugiej zaś raz w roku sam tylko arcykapłan, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie samego i za uchybienia ludu. Przez to Duch Święty wskazuje wyraźnie, że droga do świątyni nie została jeszcze objawiona, dopóki stoi pierwszy przybytek; Ma to znaczenie obrazowe, odnoszące się do teraźniejszego czasu, kiedy to składane bywają dary i ofiary, które nie mogą doprowadzić do wewnętrznej doskonałości tego, kto pełni służbę Bożą; Są to tylko przepisy zewnętrzne, dotyczące pokarmów i napojów, i różnych obmywań, nałożone do czasu zaprowadzenia nowego porządku. Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, Wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, O ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu. I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażeby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne. … Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie ustawy zakonu, wziął krew cielców i kozłów wraz z wodą, wełną szkarłatną i hizopem, i pokropił zarówno samą księgę, jak i cały lud, Mówiąc: To jest krew przymierza, które Bóg dla was ustanowił. Podobnie też pokropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. A według zakonu niemal wszystko bywa oczyszczane krwią, i bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia. Jest więc rzeczą konieczną, aby odbicia rzeczy niebieskich były oczyszczane tymi sposobami, same zaś rzeczy niebieskie lepszymi ofiarami aniżeli te. Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się stawiać teraz za nami przed obliczem Boga; I nie dlatego, żeby wielekroć ofiarować samego siebie, podobnie jak arcykapłan wchodzi do świątyni co roku z cudzą krwią, Gdyż w takim razie musiałby cierpieć wiele razy od początku świata; ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie. A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd, Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują."


Cz paź 24, 2019 11:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt paź 04, 2019 11:42
Posty: 119
Post Re: Autorytet Kościoła
zefciu napisał(a):
IśćzaJezusem napisał(a):
Jezus nie chciał, żeby luzie tytułowali innych jakimiś zaszczytnymi tytułami
Skąd wiesz? Tutaj przecież nie ma mowy o „jakichś zaszczytnych tytułach”.
Cytuj:
a także pokazuje tymi słowami, że przywódcy/ pasterze itd. nie naśladowali zachowania faryzeuszy
Aha. Czyli nie masz żadnych konkretnych zastrzeżeń do instytucji hierarchii, a jedynie nieokreślone oskarżenia wobec biskupów.


A to nie są tytuły? Może w tamtym czasie nie nazywali nikogo ,,jego ekscelencjo" itd., bo to był Izrael a nie Polska itd....
Mt 23:7-11: "Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą."

Żadnych oskarżeń tutaj nie wytaczałam, jedynie opisałam jak moim zdaniem na podstawie Pisma Świętego powinien wyglądać porządek ustanowiony w Bożym Kościele... a Ty co chwila próbujesz mnie przekonać, że twierdzę coś czego nie powiedziałam ;)

IrciaLight
Moja definicja wiary jest bardzo prosta: Hbr 11:1: "A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy." Powinna opierać się nie na słowach ludzkiej mądrości ale na mocy Bożej.


Cz paź 24, 2019 11:09
Zobacz profil
Post Re: Autorytet Kościoła
@IśćzaJezusem, przeczytaj proszę ze zrozumieniem, co napisałem.


Cz paź 24, 2019 11:20

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4536
Post Re: Autorytet Kościoła
IśćzaJezusem
Ciekawa przeróbka nicku ;)

Ok, czyli dla Ciebie wiara to przekonania na poziomie pewności odnośnie tego czego nie doświadczyło się osobiście oraz wszelkie oczekiwania i nadzieje odnośnie przyszłości. Dobrze rozumiem?

Na czym opierasz swoją wiarę? Jakie masz podstawowe założenia?
Mi pozostało tylko jedno stwierdzenie, którego nie potrafię jeszcze podważyć- zachodzi doświadczanie, a to kto/co i kogo/czego doświadcza to już kwestia konceptów, tym samym w Twojej definicji wiary nie wierzę w nic... Bo to że zachodzi doświadczanie wiem z doświadczenia, a do reszty przecież nie mam pewności.

A czym dla Ciebie jest wiedza? Na czym opierasz to co uważasz za wiedzę?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Cz paź 24, 2019 11:23
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 324 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL