Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 26, 2020 8:46



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
 Obraz Boga 
Autor Wiadomość
Post Obraz Boga
Proszę, czy mógłby mi ktoś odpowiedziec na pytanie: Jak ja mam ujrzec obraz dobrego Boga, gdy w całym moim życiu dominuje bezustanne cierpienie, krzywda, upokorzenie, niedostatek? Jak to jest, że gdy będąc na dnie, modląc się bezustannie o wybawienie i czcząc go jak najlepiej portafiłem, spadły na mnie jeszcze większe cierpienia? Ja wiem, że dla tych, którzy mają wszystkiego pod dostatkiem - Bóg jest dobrem i miłością. Natomiast jak mają go odbierac osoby, które są bezustannie dotykane cierpieniami wszelakiej maści?


Pn lis 25, 2019 19:09

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4120
Post Re: Obraz Boga
Co jest przyczyną tego cierpienia? Przepraszam jeśli to zbyt osobiste pytanie, ale być może ma to kluczowe znaczenie.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lis 25, 2019 19:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Obraz Boga
Podobno człowiek najbardziej rani tych, których najbardziej kocha. W przypadku Boga nie tyle należy mówić o ranieniu, co o poddawaniu próbie, powoływaniu do świętości. Bóg najbardziej doświadcza tych, których najbardziej umiłował.

W przejmujący sposób ujęła to wokalnie Edyta Geppert w utworze "Zamiast":
https://www.youtube.com/watch?v=HyO-OwHzipk

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn lis 25, 2019 19:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4120
Post Re: Obraz Boga
Pelikanku- wyobraź sobie największe cierpienie jakie możesz i pomyśl, że to objaw 'miłości' Boga. Serio poprawi to Jego obraz? Czy sprawi, że ugruntuje się obraz Boga-sadysty?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lis 25, 2019 19:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Obraz Boga
Oczywiście, że takie myśli by mnie naszły. Nigdy tak nie wątpiłam w Boga, jak w chwilach cierpienia, które mnie przygniotły jak Chrystusowy krzyż. A jednocześnie nigdy tak blisko Boga nie byłam. Cierpienie czyni człowieka pokornym.

Pomyśli Irciu, jaki los Bóg zesłał na swojego jedynego Syna.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn lis 25, 2019 20:01
Zobacz profil
Post Re: Obraz Boga
IrciaLilith - Co jest przyczyną tego cierpienia? To samo pytanie może sobie zadac człowiek, który rodzi się z niewładnymi nogami, rękami, lub w jakiś inny sposób niezdolny do samodzielnej egzystencji. W moim przypadku, wyciągając wnioski od czasu mojego nawrócenia i uwierzenia w Boga, CHYBA przyczyną są modlitwy o chorych, nawrócenie gnębiących i upokarzających mnie, prośby o stabilizację pod każdym względem. To chyba jedyny powód moich cierpień. Od czasu mojego nawrócenia NIC się nie zmieniło. Jestem w takim samym stanie bytowania, w jakim byłem około 10 lat temu i nie interesowałem się zbytnio Bogiem. Poza tym, że mam wiedzę i umysł zlasowany przez cierpienia ze strony ludzi, co uniemożliwia mi dążenie do jakiegokolwiek celu. Nie chcę rozwijac się w szczegółach, ponieważ to zbyt osobiste. Krótko i zwięźle więc to podsumuje - MOJE CIERPIENIE NIE MA KOŃCA i nie zapowiada się na to, żeby cokolwiek się zmieniło. Nie mam już jakiejkolwiek nadziei na stabilizacje w szczęściu.


Pn lis 25, 2019 20:06
Post Re: Obraz Boga
Towarzyski pelikan - Kiedyś wierzyłem w to i trwałem w tym przekonaniu, że Bóg kogo kocha, tego "doświadcza", ale po przeżyciu tylu lat w mękach, którym końca nie widac, jak mogę się utwierdzac w tej myśli, że Bóg mnie kocha? Nie jest to prawdą, że cierpienie czyni człowieka pokornym. Chwilowe cierpienie (mając pewnośc, że nadejdzie jego koniec) - owszem. Przynosi ulgę, wypełnia nadzieją. Jednak tkwienie w "piekle" tutaj na ziemi, nie przynosi żadnej nadziei. Tylko utwierdza w przekonaniu, że Bóg - to sadysta. Badając źródła historyczne wiemy, że Jezus doświadczył męki, ale chwilowej. Kto z was, wiedząc, że jeżeli jutro zostanie posiekany na kawałki, ale dostanie natychmiastowy bilet do Nieba (podobnie jak Jezus), nie zdecydowałby się na taką śmierc? Ja bym się zgłosił na ochotnika. Natomiast kto z was, wiedząc, że czeka go jeszcze 60, może 70 lat życia w bezustannych, codziennych cierpieniach, nie wiedząc jaka będzie jego wiecznośc, chciałby takiego stwórce kochac?

IrciaLilith - Słusznie zauważyłaś.


Pn lis 25, 2019 20:19

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 456
Post Re: Obraz Boga
Piszesz w wątku Wiara i Prawda, tym samym nasuwa mi się pewne spostrzeżenie.

A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: «Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz niepozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia.
Wj 34

Były odprawiane msze o uzdrawianie z grzechu przodków, ale Komisja Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski w 2015 roku uznaje, że „Jedynym grzechem, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie jest grzech pierworodny”. I z tego co się orientuję już takich msz się nie odprawia.
Jeśli coś pokręciłem, to proszę o sprostowanie.


Pn lis 25, 2019 20:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Obraz Boga
Gordon25, z tego co piszesz wnoszę, że chodzi o nieznośne cierpienie fizyczne, to jest fundament. Nie ma możliwości uśmierzenia tego bólu metodami tego świata?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn lis 25, 2019 20:33
Zobacz profil
Post Re: Obraz Boga
Towarzyski pelikan - Gdyby tylko o to chodziło, to nie rozpisywałbym się tutaj na ten temat, tylko łyknąłbym tabletkę i heja - zdrowy! Jednak dlatego, że jest inaczej, musiałem tutaj wylac swoje myśli, ponieważ nie mam do kogo ust otworzyc w rzeczywistym świecie. Trochę więc uchylę informacji o swoim głównym cierpieniu, jakim jest samotnośc - brak bliskości psycho-fizycznej (od długiego czasu), zrozumienia, zainteresowania ze strony innych osób. A wiesz jaki jest powód tej samotni? Otóż zdobyłem bardzo dużo wiedzy i gdy przebywałem w różnych miejscach dzieląc się wszelakimi informacjami, osoby nie mogąc obalic moich argumentów, zaczęły mi ublizac wprost, oraz oczerniac za plecami. Ludzie, jak to oni - skłonni do przyjmowania wielu informacji na wiarę (bez poparcia ich dowodami) uwierzyły w to i przekazały dalej, tworząc na mój temat wszelakie negatywne opinie. I to nie tylko w moim mieście. Wszystkie OSOBY, które znałem, nie chca utrzymywac ze mna bliższego kontaktu. Natomiast jak już poznam kogoś "nowego", to okazuje się, że znają się z tymi, którzy ucięli ze mną kontakt i dalej rozpowszechniają plotki na mój temat. Nawet bliska rodzina skłóciła mnie z członkami, ponieważ stałem się zagrożeniem dla ich "autorytetów". To jest moje m.in. moje piekło.


Pn lis 25, 2019 20:50

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 797
Post Re: Obraz Boga
O jaki rodzaj wiedzy chodziło i w jaki sposób się nią dzieliłeś?

_________________
Wiem, komu zaufałem.


Pn lis 25, 2019 21:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Obraz Boga
Jeśli nie jesteś osobą publiczną (znaną w skali kraju), to chyba najlepszą opcją jest wyprowadzka gdzieś daleko, gdzie Cię nikt nie zna i rozpoczęcie życia na nowo, ale nie wiem, na ile to jest możliwe w Twojej sytuacji? W Twojej sytuacji psychicznej uważam, że zmiana środowiska zrobiłaby Ci najlepiej. Miałbyś czystą kartę.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn lis 25, 2019 21:11
Zobacz profil
Post Re: Obraz Boga
Wybawiony - Za dużo tego, żeby się rozwijac. Głównie chodziło o sprawy naukowe, filozoficzne, teologiczne, wykraczające poza system edukacyjny, uniwersytecki. Oczywiście nie przekazywałem swojej wiedzy w sposób narzucający i poniżający innych, ale z przyjaznym nastawieniem - tolerancyjnie i wyrozumiale.

I ja wiem, że sprawcą tego wszystkiego, całego mojego nieszczęścia JEST BÓG. To on nieprzyjaźnie i nietolerancyjnie nastroił serca ludzi wobec mojej osoby. I to nie z powodu zła, ale z powodu dobra, które czyniłem wobec ludzi.

[Izajasza 45, 6-7] Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.


Pn lis 25, 2019 21:15
Post Re: Obraz Boga
Towarzyski pelikan - nie jest to takie łatwe. Na to trzeba miec pieniądze. Pracowałem w wielu miejscach i sytuacja odnośnie moich poglądów i opinii, także nie wyglądała inaczej. Wyzywano mnie od pedała z powodu mojego wyglądu, chorego psychicznie itp. z powodu mojej wiary. Gdy zwracałem uwagę ludziom na ich nietolerancję i brak zrozumienia, odbijało się to właśnie psuciem opinii, agresją itp. Ludziom w pracy przeszkadzała moja starannośc i dokładnośc, co wzbudzało u nich zazdrośc i niezadowolenie. Natomiast prawie każdy pracodawca, zamiast docenic moje zaangażowanie, chciał mnie wykorzystywac, płacąc mi mniej, za sumiennie wykonaną, cięższą pracę.

Na dodatek, moja praca fizyczna odbiła się na moim zdrowiu fizycznym. Brak funduszy na leczenie innych części ciała, które potrzebują specjalisty, a to uniemożliwia podjęcie innego typu pracy zarobkowej.


Pn lis 25, 2019 21:26
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Obraz Boga
Gordon25 napisał(a):
Wybawiony - Za dużo tego, żeby się rozwijac. Głównie chodziło o sprawy naukowe, filozoficzne, teologiczne, wykraczające poza system edukacyjny, uniwersytecki. Oczywiście nie przekazywałem swojej wiedzy w sposób narzucający i poniżający innych, ale z przyjaznym nastawieniem - tolerancyjnie i wyrozumiale..

Innymi słowy, zbiesiłeś ich. Nawet niedawno temat o tym założyłam na forum.

Gdybyś przekazywał tę wiedzę w sposób bardziej narzucający, poniżający i wrogi, najprawdopodobniej nie miałbyś tych problemów co teraz.

Zbieszenie polega na tym, że na ekstremalne dobro ludzie reagują wrogością, czego doświadczył na samym sobie sam Jezus Chrystus.
Cytuj:
I ja wiem, że sprawcą tego wszystkiego, całego mojego nieszczęścia JEST BÓG. To on nieprzyjaźnie i nietolerancyjnie nastroił serca ludzi wobec mojej osoby. I to nie z powodu zła, ale z powodu dobra, które czyniłem wobec ludzi.

Mówisz tak, bo miłość przyniosła na Ciebie nieszczęście, ale na tym właśnie polega chrześcijaństwo.

Modlimy się bo inni się nie modlą
Wierzymy bo inni nie wierzą
Umieramy za tych co nie chcą umierać
Kochamy bo innym serce wychłódło

ks. Jan Twardowski, Sprawiedliwość
Cytuj:
Towarzyski pelikan - nie jest to takie łatwe. Na to trzeba miec pieniądze

A szukałeś lokalnie grupy wsparcia? Osób o podobnych poglądach, osób życzliwych? Nie wierzę, ze wszyscy ludzie w mieście się na Ciebie uwzięli. Zawsze się znajdą jakieś dobre dusze w pobliżu.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn lis 25, 2019 21:30
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 91 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL