Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 26, 2020 8:54



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Leczenie prywatnie czy na NFZ? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Mam dylemat, czy zrobić pewne badanie/zabieg na NFZ w szpitalu czy prywatnie. Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o to, co jest lepsze i bezpieczniejsze.

Mam skierowanie do szpitala na NFZ, lekarz, który mnie prowadził jest w stanie mi załatwić nawet szybki termin bez czekania w kolejce, ale opinie, jakie chodzą o tym szpitalu i w ogóle szpitalach w okolicy są jakie są. Zresztą, byłam w tym szpitalu na wizytę i sama atmosfera przyprawiała mnie o ciarki. Dodatkowo lekarz, który mi dał skierowanie polecił mi, żebym zrobiła to badanie w mniejszej miejscowości w okolicy, mówiąc "tam traktuje się pacjentów bardziej humanitarnie". Po tym komentarzu zdębiałam, a więc mam wybierać między mniejszym złem, a chodzi o badanie inwazyjne.

Z drugiej strony jak zrobię to prywatnie, w warunkach ambulatoryjnych, a odpukać coś mi się stanie, to będę w d(...), a jak już będę w tym szpitalu, to nawet jak będą mną pomiatać, to przynajmniej będę pod obserwacją.

Próbowałam podpytać tego lekarza, ale on miał do tego podejście jak do plombowania zęba. Specjalizacja: chirurg, a chirurgowie są mało empatyczni i mają rys psychopatyczny. Był bardzo pewny siebie, nawet nie pozwolił mi dokończyć, jak mu opisywałam sytuację, tylko już miał diagnozę po 2 zdaniach. Najgorszy typ, takim zwykle nie ufam. Z kolei ta lekarka, która mi może załatwić miejsce w szpitalu i nawet wykonać ten zabieg jest empatyczna, dobry człowiek, ale też się na niej zawiodłam, bo mi zleciła badanie, które 3 innych lekarzy uznało za niepotrzebne, a również inwazyjne. Tutaj z kolei przeszkadza mi brak kompetencji.

Nie pytam o poradę w konkretnej sytuacji, więc daruję sobie szczegóły, tylko interesuje mnie, jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach? Jak podchodzicie do zaleceń lekarzy? Jak wybieracie sobie lekarzy? Czym się kierujecie? Czy czujecie się bezpieczniej decydując się na leczenie prywatne, wychodząc z założenia, że jak się za coś zapłaci, to zostanie wykonane dobrze i bezpiecznie, czy może nacięliście na wielu karierowiczów, którzy doili was z kasy nie mieli ludzkiego podejścia, w przeciwieństwie do NFZ, gdzie jest bardziej bezinteresowne podejście? Co robicie, kiedy kilku lekarzy tej samej specjalizacji ma zupełnie inny pomysł, jak was leczyć, kiedy jedni straszą powikłaniami i ostrożnie zapisują leki czy kierują na badania, a inni z lekką ręką kierują was na inwazyjne zabiegi?
A może nie macie takich doświadczeń, bo jak decydujecie się na jednego lekarza, to już zostajecie przy tym wyborze do końca? Jeśli tak, to nie boicie się, że to się może skończyć dla was tragicznie?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 11, 2019 19:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13426
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Ja tutaj praktycznie nie mam wyboru, no, ewentualnie moge szpital / lekarza wybrac. Ale niespecjalnie czy prywatnie czy z kasy chorych.
Inwazyjne badanie to moze byc sonda zoladkowa badz jelitowa, albo laparoskopowe badanie jajnikow. Przy tym ostatnim wskazany jest pobyt w szpitalu, bo rany sie zszywa no i troche sie musza zagoic. Te pierwsze robi sie raczej ambulatoryjnie, ale trzeba miec sprzet.

Raczej ci nic nie polece, ale mysle, ze nie tylko w Polsce, to "czlowiek strzela, a Pan Bog kule nosi". Szpitale sa przeciazone, maja mnostwo chorych i coraz mniej personelu i ten nie zawsze potrafi dostrzec w kazdym blizniego. Niestety.
Ja bym wybierala fachowosc, bo jednak chodzi o moje zdrowie. Mila atmosfera przez 2-3 dni to wisienka na torcie.


Śr gru 11, 2019 20:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
A czym się kierujesz, Kael, przy ocenie fachowości? Lekarz, u którego byłam miał same dobre opinie, a zrobił na mnie wrażenie aroganckiego gbura. Być może to dobry chirurg, ale tacy ludzie zwykle w nosie mają "wypadki przy pracy". Mnie nie tyle chodzi o "miłą atmosferę", co takie empatyczne podejście, gdzie się myśli jednak o tych powikłaniach, u kogoś takiego mogę się spodziewać większej delikatności i ostrożności. Szczególnie, że to jeszcze nie jakaś poważna operacja, tylko zabieg diagnostyczny, więc może ta chirurgiczna fachowość nie jest tu aż tak istotna...

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 11, 2019 20:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13426
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Zawsze warto posluchac co mowia inni pacjenci.
Empatyczny powinien byc kazdy lekarz, ale nie jest to kryterium dopuszczajace do egzaminow lekarskich. Czyli sprawny fachowiec nie musi byc (choc moglby, podobno tacy bywaja) troskliwym sluchaczem. Zwykle im tez po prostu czasu brakuje.
Co do wypadkow przy pracy lekarskiej, to mam nieco inne zdanie (dwie lekarki w rodzinie): lekarze zwykle baaardzo ich nie lubia. To jednak fachowcy, ktorzy raczej lubia swoja prace i lubia ja dobrze wykonywac.


Śr gru 11, 2019 21:07
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1412
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Koleżanka udała się do najlepszego fachowca w mieście, który przeprowadził operację prostowania przegrody nosowej. Po powrocie do domu dostała krwotoku, a ponieważ była Świadkiem Jehowy, nie zgodziła się na transfuzję krwi. Zmarła. Nie możemy być pewni, czy prosty zabieg nie skończy się komplikacjami.
W mojej przychodni jest dwóch lekarzy, małżeństwo. Mąż ekspresowo stawia diagnozy po krótkim wywiadzie, nie zaprząta sobie głowy czy to wirus czy bakteria, jak lek zadziała, to dobrze, jak nie, proszę wrócić. Z kolei żona okazuje taką troskę pacjentom, że po zrobieniu dokładnego wywiadu, bierze pod uwagę wiele możliwych powikłań i często zleca dodatkowe badania, by się upewnić co do swojej diagnozy. Jeżeli doskwiera mi przeziębienie, idę do pana doktora, jeżeli objawy mnie niepokoją, wybieram panią doktor. To kwestia zaufania do lekarza. Jeżeli uważasz, że lekarz X jest tym, któremu pragniesz powierzyć swoje życie i zdrowie, bo wierzysz, że ma do tego odpowiednie kompetencje, to nie ma znaczenia, jakie są jego umiejętności interpersonalne. Leczenie prywatne gwarantuje tylko tyle, że obsługa będzie milsza, ale kompetentna już niekoniecznie. Pomijam już takie niuanse, jak sprzęt czy wystrój wnętrza.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Śr gru 11, 2019 21:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kael
Empatyczność wręcz możebyć przeszkodą w tym, żeby zostać lekarzem. Lekarz musi być twardy, szczególnie chirurg. Niestety, z tego powodu na stanowisku chirurga lądują psychopaci.

Np. byłam skierowana na pewne inwazyjne badanie i zdecydowałam się poczekać kilka miesięcy, żeby je zrobić na NFZ i całe szczęście, że to zrobiłam, bo prywatnie by mi je zrobili od ręki, płacisz - masz, a pani doktor z NFZ, która chirurgiem nie jest, wytłumaczyła mi, że w moim przypadku odradza to badanie, argumentując to niepotrzebnym ryzykiem. Ona nie była miękka, była silną osobowością, ale ujęła mnie tym empatycznym podejściem. Później zweryfikowałam jej decyzję z kilkoma lekarzami i okazało się, że ma rację.

Takiego lekarza szukam - silnego i empatycznego jednocześnie, niestety póki co w specjalności chirurgia albo natrafiam na niekompetentne osoby albo bardziej kompetentnych psychopatów. Ponieważ boję się psychopatów, celowałam w kobiety, ale raz, że jest ich mało w tej specjalizacji, a jak się jakaś trafi, to właśnie wykazuje się brakiem kompetencji.

Piszesz o lekarkach, a lekarki zwykle są bardziej empatyczne, przejmują się pacjentami, dlatego lądują w mniej ryzykownych specjalizacjach. Lekarz o rysie psychopatycznym źle znosi porażki na swoim koncie, ale ludźmi to on się aż tak nie przejmuje. Chodzi o poczucie własnej wartości. Niby nie powinnam się tym przejmować, tylko rezultatem, ale jednak skłamałabym mówiąc, że nie zależy mi na komforcie psychicznym.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 11, 2019 21:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Mrs_Hadley napisał(a):
To kwestia zaufania do lekarza. Jeżeli uważasz, że lekarz X jest tym, któremu pragniesz powierzyć swoje życie i zdrowie, bo wierzysz, że ma do tego odpowiednie kompetencje, to nie ma znaczenia, jakie są jego umiejętności interpersonalne. Leczenie prywatne gwarantuje tylko tyle, że obsługa będzie milsza, ale kompetentna już niekoniecznie. Pomijam już takie niuanse, jak sprzęt czy wystrój wnętrza.

Gdyby chodziło o same kompetencje miękkie, ale tutaj chodzi o zaufanie w swoje kompetencje. Z jednej strony, jak widzę lekarza, który jest niezdecydowany, miota się, waha, to jestem sceptyczna, bo w sumie to tylko mnie dodatkowo niepokoi, ale z drugiej, jak mam do czynienia z lekarzem, który nawet mnie słucha, tylko urywa po chwili i "już wszystko wie", to też takiemu nie ufam...

Myślisz, że w prywatnych placówkach jest gorszy sprzęt? Nad tym też się zastanawiałam. Do tej pory prywatnie chodziłam tylko na konsultacje i proste badania.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 11, 2019 21:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 558
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach? Jak podchodzicie do zaleceń lekarzy?

1. Wychodzę z założenia, że czy pójdę prywatnie czy na NFZ to i tak w każdym przypadku lekarz zrobi badanie/zabieg/operację najlepiej jak potrafi. Powierzam siebie i lekarzy Bogu. Proszę znajomych o modlitwę.
2. Z rozsądkiem. W końcu oni też wiedzą co robią.

towarzyski_pelikan napisał(a):
Co robicie, kiedy kilku lekarzy tej samej specjalizacji ma zupełnie inny pomysł, jak was leczyć, kiedy jedni straszą powikłaniami i ostrożnie zapisują leki czy kierują na badania, a inni z lekką ręką kierują was na inwazyjne zabiegi?

Sama pomyśl przez chwilę.


Śr gru 11, 2019 23:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Believing napisał(a):
1. Wychodzę z założenia, że czy pójdę prywatnie czy na NFZ to i tak w każdym przypadku lekarz zrobi badanie/zabieg/operację najlepiej jak potrafi. Powierzam siebie i lekarzy Bogu. Proszę znajomych o modlitwę.
2. Z rozsądkiem. W końcu oni też wiedzą co robią.

1. Tak, ale właśnie chodzi o to, żeby wybrać tego, który bardziej potrafi. I jak to zweryfikować?
2. Chciałabym wierzyć w to, że wiedzą, co robią, ale jak każdy lekarz stawia mi na podstawie tych samych objawów inną diagnozę albo ordynuje zupełnie inne leczenie, to raczej skłaniam się ku opcji, że oni zaledwie wierzą, co robią.
Cytuj:
Sama pomyśl przez chwilę.

Od miesięcy o tym myślę i nic nie wymyśliłam. Może gdybym myślała przez chwilę - jak radzisz - miałabym większą pewność siebie :(

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr gru 11, 2019 23:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2018 19:14
Posty: 558
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Od miesięcy o tym myślę i nic nie wymyśliłam.

Innymi słowy, życie wybrało za Ciebie. Jeszcze inną drogę - oczekiwania na dogodny/właściwy czas.
Co by tu nie mówić - życie bywa zaskakujące.
Ciesz się nim. Nie zamartwiaj.


Śr gru 11, 2019 23:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 269
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Bez detali nie wiemy nic. Ja do lekarzy chodzę i prywatnie i na NFZ zależy od sytuacji.


Śr gru 11, 2019 23:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Nad napisał(a):
Bez detali nie wiemy nic. Ja do lekarzy chodzę i prywatnie i na NFZ zależy od sytuacji.

W jakich sytuacjach chodzisz prywatnie, a w jakich na NFZ?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz gru 12, 2019 20:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Empatyczność wręcz możebyć przeszkodą w tym, żeby zostać lekarzem. Lekarz musi być twardy, szczególnie chirurg. Niestety, z tego powodu na stanowisku chirurga lądują psychopaci.
Ten dystans to cecha nabyta. Trzeba by mieć psychikę nie ze stali, a z diamentu aby wytrzymać wszystkie obciążenia wczuwając sie w sytuacje pacjenta. Pewien dystans jest wręcz wskazany (dlatego lekarz z zasady nie powinien leczyć najbliższej rodziny).
towarzyski_pelikan napisał(a):
pani doktor z NFZ ... wytłumaczyła mi, że w moim przypadku odradza to badanie, argumentując to niepotrzebnym ryzykiem.
I jest to problem, bo lekarz nie powinien podważać decyzji innego lekarza (o ile nie jest to sprawa oczywista ratująca zdrowie). Potem sa wycieczki po lekarzach i niski poxziom zaufania (a to działa na szkodę pacjenta).
towarzyski_pelikan napisał(a):
Piszesz o lekarkach, a lekarki zwykle są bardziej empatyczne, przejmują się pacjentami, dlatego lądują w mniej ryzykownych specjalizacjach.
Lekarz o rysie psychopatycznym źle znosi porażki na swoim koncie, ale ludźmi to on się aż tak nie przejmuje.
To jest totalna bzdura. Mylisz przyczyne ze skutkiem. To własnie z powodu dużego obciążenia "ryzykownymi" specjalizacjami lekarze tak bardzo sie dystansują od pacjenta (często wręcz uprzedmiotowiając). Tu wychodzi wieksza odporność psychiczna kobiet: średnio poziom "schamienia" jest mniejszy, mechanizm samoobronny nie musi być tak silny.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Cz gru 12, 2019 20:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1068
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
Ten dystans to cecha nabyta. Trzeba by mieć psychikę nie ze stali, a z diamentu aby wytrzymać wszystkie obciążenia wczuwając sie w sytuacje pacjenta. Pewien dystans jest wręcz wskazany (dlatego lekarz z zasady nie powinien leczyć najbliższej rodziny). .

Częściowo nabyta, a częściowo wrodzona. Nie każdy się nadaje na lekarza, nie wszysy są w stanie ukończyć studia medyczne.
Cytuj:
I jest to problem, bo lekarz nie powinien podważać decyzji innego lekarza (o ile nie jest to sprawa oczywista ratująca zdrowie). Potem sa wycieczki po lekarzach i niski poxziom zaufania (a to działa na szkodę pacjenta).

A czemu niby nie powinien, jeśli widzi rażący błąd? Na niski poziom zaufania lekarze sami sobie pracują. Ja takich lekarzy, którzy mają odwagę skrytykować kolegę po fachu, mam ochotę uściskać i nosić na rękach. Dzięki nim odzyskuję wiarę w lekarzy.
Cytuj:
To jest totalna bzdura. Mylisz przyczyne ze skutkiem. To własnie z powodu dużego obciążenia "ryzykownymi" specjalizacjami lekarze tak bardzo sie dystansują od pacjenta (często wręcz uprzedmiotowiając). Tu wychodzi wieksza odporność psychiczna kobiet: średnio poziom "schamienia" jest mniejszy, mechanizm samoobronny nie musi być tak silny.

To jest bardziej złożone. Nie jest tajemnicą, że jednym z najbardziej popularnych zawodów wykonywanych przez psychopatów jest chirurg obok managera, strażaka, policjanta, rzeźnika etc.

Nie chodzi o to, że mężczyźni lekarze są chamscy, choć tacy się zdarzają, tylko że są nieczuli, nie słuchają pacjenta, przerywają po dwóch zdaniach. Kobieta nie przestaje widzieć w pacjencie człowieka, oczywiście nie każda, ale statystycznie kobiety są bardziej ludzkimi lekarzami.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz gru 12, 2019 22:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Kozioł napisał(a):
Ten dystans to cecha nabyta. Trzeba by mieć psychikę nie ze stali, a z diamentu aby wytrzymać wszystkie obciążenia wczuwając sie w sytuacje pacjenta. Pewien dystans jest wręcz wskazany (dlatego lekarz z zasady nie powinien leczyć najbliższej rodziny). .

Częściowo nabyta, a częściowo wrodzona. Nie każdy się nadaje na lekarza, nie wszysy są w stanie ukończyć studia medyczne.

Zdecydowanie nie. Lekarze nie maja osobowości psychopatycznej. Poza skrajnymi przypadkami, każdy dostatecznie inteligentny i zdeterminowany może zostać lekarzem
towarzyski_pelikan napisał(a):
A czemu niby nie powinien, jeśli widzi rażący błąd?... Ja takich lekarzy, którzy mają odwagę skrytykować kolegę po fachu, mam ochotę uściskać i nosić na rękach. Dzięki nim odzyskuję wiarę w lekarzy.

Mówisz o rażących błędach, a to nie ten przypadek. Chcesz poznac jaka jest róznica pomiędzy tym samym lekarzem pracującym dla NFZ, a "prywatnie"? Żadna poza innymi ograniczeniami: przy NFZ ograniczenia narzucone przez ubezpieczyciela (monopolistę!), a przy "prywatnym" ograniczenia portfela. W NFZ lekarz ma na pacjenta 10 minut w tym wiekszość to wypełnienie dokumentacji. "Prywatny" nie ma tych ograniczeń.
Ci sami lekarze pracują i dla NFZ i "prywatnie". CI SAMI!
towarzyski_pelikan napisał(a):
To jest bardziej złożone. Nie jest tajemnicą, że jednym z najbardziej popularnych zawodów wykonywanych przez psychopatów jest chirurg obok managera, strażaka, policjanta, rzeźnika etc.
Prosze o źródło tej rewelacji. Jakies opracowanie naukowe?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Nie chodzi o to, że mężczyźni lekarze są chamscy, choć tacy się zdarzają, tylko że są nieczuli, nie słuchają pacjenta, przerywają po dwóch zdaniach. Kobieta nie przestaje widzieć w pacjencie człowieka, oczywiście nie każda, ale statystycznie kobiety są bardziej ludzkimi lekarzami.
Wskazałem jaka jest przyczyna: kobiety sa odporniejsze psychicznie i ich bariery obronne nie muszą być tak silne. To dystansowanie sie, "chamstwo", nieczułość to właśnie bariera ochronna własnej psychiki. U mężczyzn musi byc silniejsza. Piszę tu o grupie, bo pojedyncze przypadki zawsze moga byc inne.

Czym wg ciebie lekarze pracuja sobie na brak zaufania pacjenta?

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Cz gru 12, 2019 22:52
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL