Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz paź 29, 2020 18:33



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona
 ofiara przebłagalna Jezusa 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 456
Post ofiara przebłagalna Jezusa
Nurtuje mnie ostatnio ta kwestia. Czy ofiara przebłagalna Jezusa nie trąci trochę takimi wcześniejszymi koncepcjami starotestamentowymi, jak zwierzęta zarzynane na odpuszczenie grzechów? Przepraszam, że wyrażam się tak ostro, ale to mi się nasuwa. Wcześniej sposobem na odpuszczenie grzechów było zabicie jakiegoś zwierzęcia, a teraz - gdy przyszedł Jezus - stworzono koncepcję, że zabicie Jezusa odpuszcza grzechy. To jest bardzo podobne. Czy nie pochodzi z jednej idei? Czy w takim razie nie jest to dość barbarzyńska idea, nie zasługująca na uznanie?


Wt wrz 08, 2020 11:47
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13992
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Raczej jest to koniec wszystkich barbarzynskich ofiar przeblagalnych.
Dokonala sie najwieksza, jedyna i ostateczna ofiara przeblagalna za wszystkie grzechy swiata i innych juz nie trzeba.

Zaplata za grzech jest smierc.
Jednoczesnie Bog sam przyjal te smierc na siebie i sam smierc pokonal, bo nie mogla ona nad Nim panowac.

Czlowiek budowal coraz wiekszy mur nieufnosci miedzy soba a Bogiem, a Bog ten mur rozwalil. Nic nie moze czlowieka oderwac od Boga. Nawet grzech. Jezeli tylko czlowiek uwierzy w te szalencza milosc Boga, ktory dal sie sam na ofiare, byle bysmy w koncu uwierzyli, ze On sam wystarczy. Zadne ofiary nie sa potrzebne. Tylko wiara i zmiana zycia.


Wt wrz 08, 2020 15:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 22, 2019 21:43
Posty: 134
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Swołocz napisał(a):
Czy ofiara przebłagalna Jezusa nie trąci trochę takimi wcześniejszymi koncepcjami starotestamentowymi, jak zwierzęta zarzynane na odpuszczenie grzechów?/.../ To jest bardzo podobne. Czy nie pochodzi z jednej idei?

W zasadzie powinieneś sam sobie odpowiedzieć zgodnie z własnym sumieniem co czujesz, i co widzisz w tej koncepcji.
Powyżej otrzymałeś standardową odpowiedz osoby wyznaniowej, i jak widać, nie za bardzo ta osoba zrozumiała Twoje pytanie...

Ja nie jestem osobą wyznaniową, i dla równowagi wyrażę własne zdanie za pomocą mojego cytatu z innego tematu:

Whispernight napisał(a):
Żyjecie tą ofiarą rok w rok, nieprzerwanie od setek lat!
Każdego roku, Wasz Bóg jest wypędzany na ulicę, i maltretowany, bity, poniżany, i cierpi niewyobrażalnie katusze... wytłumacz mi dlaczego?

Wybacz mi proszę, że posiadam własne postrzeganie świata, i to że jest tak bardzo odmienne od Waszego /.../, ale ja widzę po prostu "kozła ofiarnego", którego "ludziska" muszą umęczyć, aby się jakoś wybielić i wykupić z własnej podłości. /.../mnie nie robi różnicy kogo się składa w ofierze, czy małe dzieciątka ciska się w ogień, czy podrzyna gardełko owieczkom, czy krzyżuje dorosłego mężczyznę... to nadal jest okrucieństwo!

viewtopic.php?f=46&t=42283&start=15
:(


Wt wrz 08, 2020 23:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 09, 2017 12:38
Posty: 1062
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Swołocz napisał(a):
To jest bardzo podobne. Czy nie pochodzi z jednej idei? Czy w takim razie nie jest to dość barbarzyńska idea, nie zasługująca na uznanie?

To tak jak ze zwierzętami które Bóg stawiał przed Adamem, a które nie wywołały w Nim żadnego rozbudzenia, przejęcia. Zamierzony cel/rezultat spowodowała (dopiero) postać Ewy.

_________________
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12)


Śr wrz 09, 2020 8:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13992
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Czywiscie, ze to jest okrucienstwo i swiat bylby rajem, gdyby ludzie ludzi (i zwierzat) nie mordowali. Takte bez podtekstu rytualnego.

Dla wierzacych Jezusowi Chrystusowi wlasnie Jego ofiara konczy to barbarzynstwo krwawych ofiar na przeblaganie Boga. Dokonala sie Jedna i nic wiecej nie potrzeba.

A to powtarzanie co roku jest ze wzgledu na krotka ludzka pamiec, kolejne pokolenia i pamietanie o tym, ze jest taka jedna ofiara, ktora okazuje bezgraniczna milosc Boga do ludzi. To nie On zamyka drzwi. On otwiera wszystkie. Decyzja jest po stronie czlowieka.

Sa ludzie, ktorzy zadnych rocznic nie swietuja i o zadnych szczegolnych w darzeniach nie pamietaja. Mozliwe, ze ich to denerwuje, ze inni pamiec o szczegolnych dla nich wydarzeniach pielegnuja.


Śr wrz 09, 2020 9:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 30, 2019 12:57
Posty: 277
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Na początek polecam zapoznać się z tym, co na temat kozła ofiarnego mówi Wikipedia.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kozio%C5%82_ofiarny
A pozniej mega ciekawe opracowanie pt "czy Chrystus był kozłem ofiarnym"
https://www.google.com/url?sa=t&source= ... njUspvGY6k


Śr wrz 09, 2020 11:25
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 22, 2019 21:43
Posty: 134
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Kael napisał(a):
Oczywiście że to jest okrucieństwo, i świat byłby rajem, gdyby ludzie ludzi (i zwierząt) nie mordowali. Także bez podtekstu rytualnego.

No własnie Kael, i tu zasadniczo dochodzi do potężnego dysonansu. Gdyż retoryka ST wskazuje jasno, że to właśnie Bóg jest inicjatorem wszystkiego tego, o czym wspomniałaś powyżej.
Tym razem jednak może zrobimy wyjątek, i już nie będziemy przytaczać tych okrutnych fragmentów z Biblii... Obejdźmy się bez tego, ok? ;)

Ale proszę zwróć uwagę, że sama to potwierdzasz pisząc poniżej:

Kael napisał(a):
Dla wierzących Jezusowi Chrystusowi, właśnie Jego ofiara kończy to barbarzyństwo krwawych ofiar, na przebłaganie Boga.

.

Zatem skoro Bóg nie chciał więcej krwawych ofiar, to jak mam to rozumieć? Znudziły mu się? Po co wcześniej instruował kapłanów w Księdze Kapłańskiej, jak gołąbkom ukręcić szyjkę, albo jak barankowi poderżnąć gardełko. I jak spalić truchła, bo to przecież: "miła woń dla Pana".

Pytam się po co to było? Nagle się znudziło i wypadało to zakończyć?
Zakończyć okrucieństwo, jeszcze większym okrucieństwem?!

Odpowiedź brzmi NIE!

Ofiara Jezusa jest ofiarą za grzech, a nie za okrucieństwo ofiarne!

Okrucieństwo ofiarne nie jest grzechem dla Twojego Boga! Gdyby było, Jezusa by nie umęczono.
Okrucieństwo ofiarne, to po prostu, jak to pięknie ujęli w Księdze Kapłańskiej "miła woń dla pana"!

Kael napisał(a):
Dokonała się Jedna i nic więcej nie potrzeba.

Ale ta "Jedna", była Bogu potrzebna! Jedna, na maxa, i abstynencja!
Powinszować!

Osobiście dla mnie droga Kael, to o tą "Jedną" za dużo, ale to tylko dygresja.

Kael napisał(a):
A to powtarzanie co roku jest ze względu na krótką ludzką pamięć

Dokładnie. Jeszcze by kto zapomniał, jak bardzo Bóg go kocha!
A kaźń niewinnej istoty, jest jak widać najlepszym tego sposobem, aby okazać miłość?
Bo ten Jezus, pokorny i wspaniały człowiek, o czystym sercu i intencjach, to ludzki baranek Boży.
Zwykły baranek, to za mało?

Kael napisał(a):
jedna ofiara, która okazuje bezgraniczna miłość Boga do ludzi.

Wręcz przeciwnie! Nie można okazać miłości do istoty ludzkiej, mordując istotę ludzką!
I to jeszcze najdoskonalszy "egzemplarz" istoty ludzkiej... wybacz proszę takie określenie.
Skoro istotę ludzką sprowadza się do roli "baranka ofiarnego".

Kael napisał(a):
są ludzie, którzy żadnych rocznic nie świętują

To tak jak ja. :)


Śr wrz 09, 2020 21:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 09, 2017 12:38
Posty: 1062
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Whispernight napisał(a):
Zatem skoro Bóg nie chciał więcej krwawych ofiar, to jak mam to rozumieć? Znudziły mu się?

Wydaje mi się że raczej nie spełniły zamierzonego celu.
Whispernight napisał(a):
Pytam się po co to było?

Bogu zawsze chodziło o miłosierdzie, zresztą po co innego ofiara z tego co i tak do Niego należy :roll: (tchnienie życia)
Whispernight napisał(a):
Okrucieństwo ofiarne nie jest grzechem dla Twojego Boga! Gdyby było, Jezusa by nie umęczono.

Whispernight napisał(a):
Ale ta "Jedna", była Bogu potrzebna! Jedna, na maxa, i abstynencja!

Ofiarą Jezusa było samo przyjęcie ciała, po to by wydać świadectwo Prawdzie. Bóg ludźmi nie manipulował, nie zorganizował/nie zaplanował ofiary, którą sam sobie z Syna miałby uczynić/złożyć(?), niedorzeczne :roll:

_________________
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12)


Cz wrz 10, 2020 10:17
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 456
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Spotkałem się z poglądami, że mogło być tak, iż początkowo faktem było jedynie to, że Jezus został skazany na śmierć przez rzymskiego namiestnika i brutalnie zamordowany. Podobno wątki w Ewangelii o tym, że było to życie wydane na okup za wielu, miały być późniejszym wtrąceniem - czymś dodanym do historii Jezusa; odbiciem teologii św. Pawła o ofierze zastępczej, której wątki zostały wprowadzone post factum do Ewangelii.

Jak to było naprawdę, trudno powiedzieć. Jednak z drugiej strony są w Ewangeliach takie fragmenty, które każą sądzić, że Jezus był rzeczywiście kimś wyjątkowym, nietuzinkowym, kimś związanym ze sferą nadprzyrodzoną - sacrum. Przykładem niech będzie choćby jego wcześniejsze przewidzenie zaparcia się Piotra i okoliczności (piejący kogut), w których to nastąpiło. Może więc rzeczywiście Jezus oddał swoje życie jako okup za wielu.


Cz wrz 10, 2020 12:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 09, 2017 12:38
Posty: 1062
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Swołocz napisał(a):
Jak to było naprawdę, trudno powiedzieć. Jednak z drugiej strony są w Ewangeliach takie fragmenty, które każą sądzić, że Jezus był rzeczywiście kimś wyjątkowym, nietuzinkowym, kimś związanym ze sferą nadprzyrodzoną - sacrum.

Bo był, był Synem Bożym który pomimo tego iż Bóg wiedział jak z Nim postąpią, to jednak został nam dany(przyjął ciało); poświęcił się dla swego ludu.
Swołocz napisał(a):
Może więc rzeczywiście Jezus oddał swoje życie jako okup za wielu.

To co zwie się okupem było ofiarowaniem samego siebie za innych, prośbą Jezusa do Ojca
"Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś"Jan 17,24

Przyszedł pokazać nam drogę, wzór dla człowieka służącego prawdzie, a Jego śmierć była jej (tej służby)konsekwencją.

_________________
"To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" (J 15,12)


Pt wrz 11, 2020 8:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 22, 2019 21:43
Posty: 134
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Swołocz napisał(a):
Spotkałem się z poglądami, że mogło być tak, iż początkowo faktem było jedynie to, że Jezus został skazany na śmierć przez rzymskiego namiestnika i brutalnie zamordowany. Podobno wątki w Ewangelii o tym, że było to życie wydane na okup za wielu, miały być późniejszym wtrąceniem - czymś dodanym do historii Jezusa; odbiciem teologii św. Pawła

Z najstarszych kodeksów Biblijnych, czyli kodeksu Synajskiego i Watykańskiego wynika, że Zmartwychwstanie Jezusa zostało dodane do Ewangelii w postaci "dłuższego zakończenia Marka"

Dla mnie osobiście istotne jest to, że meritum wiary chrześcijańskiej, czyli Zmartwychwstanie Pańskie, nie jest integralną częścią Ewangelii Mk.


Pt wrz 11, 2020 9:21
Zobacz profil

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 456
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Whispernight napisał(a):
Z najstarszych kodeksów Biblijnych, czyli kodeksu Synajskiego i Watykańskiego wynika, że Zmartwychwstanie Jezusa zostało dodane do Ewangelii w postaci "dłuższego zakończenia Marka"

Dla mnie osobiście istotne jest to, że meritum wiary chrześcijańskiej, czyli Zmartwychwstanie Pańskie, nie jest integralną częścią Ewangelii Mk.
No ale przecież nawet jak usuniesz "dłuższe zakończenie Marka", to pozostaje opowieść o tym, jak kobiety zastają kamień odsunięty od grobu i anioła wewnątrz, który im mówi, że Jezus zmartwychwstał.

Więc jednak jakoś zmartwychwstanie jest tam przemycone.

Poza tym jest starsze od Marka pismo Nowego Testamentu - mianowicie 1 List do Koryntian - gdzie Paweł pisze o ukazywaniu się zmartwychwstałego Jezusa.


Pt wrz 11, 2020 16:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 22, 2019 21:43
Posty: 134
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Swołocz napisał(a):
No ale przecież nawet jak usuniesz "dłuższe zakończenie Marka", to pozostaje opowieść o tym, jak kobiety zastają kamień odsunięty od grobu i anioła wewnątrz, który im mówi, że Jezus zmartwychwstał.

No własnie... opowieść.
Zobaczmy, jak to wygląda na ogół z opowieściami.

J 20:1
"A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu."

Mk 16:1
"Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa"

Mt 28:2
"A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim"

Mk 15:5
"Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły."

Łk 24:4
"Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach."

Mk 16:7
Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział

Łk 24:33
"W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi"
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=339

...wiec jak to jest z tymi opowieściami? Kobiety poszły, czy Maria Magdalena sama poszła?
Zobaczyła kamień odsunięty od grobu, czy wtem zstąpił anioł, i go odsunął?
A w grobie był mężczyzna, czy dwóch mężczyzn, czy tylko anioł... przed grobem?
To gdzie miały się udać, do Galilei, czy do Jerozolimy (zostać na miejscu)?

Do czego zmierzam:
Po pierwsze, biorąc pod uwagę daty powstania Ewangelii, tj:
Mk - 65-70 n.e.
Łk - 80-85 n.e.
Mt - 80-85 n.e
J - 90-95 n.e

Wychodzi na to, że pierwsze relacje Zmartwychwstania, zostały napisane około 40 lat po śmierci Jezusa. Przez 40 lat, owe mity były przekazywane zanim zostały spisane. To oznacza, ze nie było naocznego świadka, który by je spisał. Żaden z autorów, nie jest naocznym świadkiem!

Ewangelie są anonimowe, a pisane są w trzeciej osobie. I ktokolwiek je nazwał, był zwyczajnie późniejszym redaktorem tych Ewangelii. To po pierwsze.
Po drugie, uczniowie Jezusa byli Galilejczykami mówiącymi w języku Aramejskim! Oni nie byli wykształceni, to byli zwykli wieśniacy. Dzieje Apostolskie wprost stwierdzają, że Piotr i Jan to ludzie niewykształceni!

Dz 4:13
"Widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa".

Ci ludzie nie umieli ani czytać, ani pisać, bo byli prostymi rybakami mówiącymi po Aramejsku! Niestety jak wiemy, Ewangelie zostały natomiast napisane w języku Greckim!
I tu akurat uczeni są zgodni co do tego, że autorzy Ewangelii, byli bardzo dobrze wykształconymi pisarzami.

Więc wychodzi na to, że Ewangelie zostały spisane z zasłyszanych opowieści, a nie przez naocznych świadków! Stąd powyższe rozbieżności, co do tego, czy w grobie siedział jeden, czy dwóch mężczyzn, czy też może anioł...?
Jak i wiele, wiele innych.

Swołocz napisał(a):
Poza tym jest starsze od Marka pismo Nowego Testamentu - mianowicie 1 List do Koryntian - gdzie Paweł pisze o ukazywaniu się zmartwychwstałego Jezusa.

Dokładnie.
Mimo to, nadal istnieje luka około 20 lat, pomiędzy śmiercią Jezusa, a nauczaniem Pawła!
A jak wiadomo wszem i wobec, sam Paweł świadkiem naocznym również nie był, o czym sam wspomina.


A co do dłuższego zakończenia Marka, to wiąże się z tym pewien większy problem, a przynajmniej w mojej opinii.

Mianowicie Ewangelie są pismami natchnionymi przez Boga, jak twierdzi Kościół.
Rozumiem, że również owe "dopiski" edytorów również?
:D


So wrz 12, 2020 0:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 1843
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Whispernight napisał(a):
Wychodzi na to, że pierwsze relacje Zmartwychwstania, zostały napisane około 40 lat po śmierci Jezusa. Przez 40 lat, owe mity były przekazywane zanim zostały spisane. To oznacza, ze nie było naocznego świadka, który by je spisał.
Ci ludzie nie umieli ani czytać, ani pisać, bo byli prostymi rybakami mówiącymi po Aramejsku! Niestety jak wiemy, Ewangelie zostały natomiast napisane w języku Greckim!
I tu akurat uczeni są zgodni co do tego, że autorzy Ewangelii, byli bardzo dobrze wykształconymi pisarzami.
...............................................
Więc wychodzi na to, że Ewangelie zostały spisane z zasłyszanych opowieści, a nie przez naocznych świadków!

Bardzo slusznie oprocz slowa "mity" ktorym musisz sie podpierac aby uprawdopodobnic konstrukcje myslowa ktora sobie zalozyles.
Rozumiem ze dzialanie zespolowe jest dla Ciebie nie do pojecia. Przychodzi mi na mysl Nicolas Bourbaki jako sw Pawel. Lub zastepy naukowcow stojacych za opracowaniem dzialania komputera, GPSu, lub wyslaniem samochodu w przestrzen kosmiczna. Bo Elon Musk tylko podsumowuje ciag wydarzen ktore doprowadzily do spisania Ewangelii. A Tesla Roadster leci - to nie mit.


So wrz 12, 2020 13:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41062
Post Re: ofiara przebłagalna Jezusa
Whispernight napisał(a):
Swołocz napisał(a):
No ale przecież nawet jak usuniesz "dłuższe zakończenie Marka", to pozostaje opowieść o tym, jak kobiety zastają kamień odsunięty od grobu i anioła wewnątrz, który im mówi, że Jezus zmartwychwstał.

No własnie... opowieść.
Zobaczmy, jak to wygląda na ogół z opowieściami.

J 20:1
"A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu."

Mk 16:1
"Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa"

Mt 28:2
"A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim"

Mk 15:5
"Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły."

Łk 24:4
"Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach."

Mk 16:7
Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział

Łk 24:33
"W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi"
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=339

...wiec jak to jest z tymi opowieściami? Kobiety poszły, czy Maria Magdalena sama poszła?
Zobaczyła kamień odsunięty od grobu, czy wtem zstąpił anioł, i go odsunął?
A w grobie był mężczyzna, czy dwóch mężczyzn, czy tylko anioł... przed grobem?
To gdzie miały się udać, do Galilei, czy do Jerozolimy (zostać na miejscu)?

Do czego zmierzam:
Po pierwsze, biorąc pod uwagę daty powstania Ewangelii, tj:
Mk - 65-70 n.e.
Łk - 80-85 n.e.
Mt - 80-85 n.e
J - 90-95 n.e

Wychodzi na to, że pierwsze relacje Zmartwychwstania, zostały napisane około 40 lat po śmierci Jezusa. Przez 40 lat, owe mity były przekazywane zanim zostały spisane. To oznacza, ze nie było naocznego świadka, który by je spisał. Żaden z autorów, nie jest naocznym świadkiem!

Ewangelie są anonimowe, a pisane są w trzeciej osobie. I ktokolwiek je nazwał, był zwyczajnie późniejszym redaktorem tych Ewangelii. To po pierwsze.
Po drugie, uczniowie Jezusa byli Galilejczykami mówiącymi w języku Aramejskim! Oni nie byli wykształceni, to byli zwykli wieśniacy. Dzieje Apostolskie wprost stwierdzają, że Piotr i Jan to ludzie niewykształceni!

Dz 4:13
"Widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa".

Ci ludzie nie umieli ani czytać, ani pisać, bo byli prostymi rybakami mówiącymi po Aramejsku! Niestety jak wiemy, Ewangelie zostały natomiast napisane w języku Greckim!
I tu akurat uczeni są zgodni co do tego, że autorzy Ewangelii, byli bardzo dobrze wykształconymi pisarzami.

Więc wychodzi na to, że Ewangelie zostały spisane z zasłyszanych opowieści, a nie przez naocznych świadków! Stąd powyższe rozbieżności, co do tego, czy w grobie siedział jeden, czy dwóch mężczyzn, czy też może anioł...?
Jak i wiele, wiele innych.

Swołocz napisał(a):
Poza tym jest starsze od Marka pismo Nowego Testamentu - mianowicie 1 List do Koryntian - gdzie Paweł pisze o ukazywaniu się zmartwychwstałego Jezusa.

Dokładnie.
Mimo to, nadal istnieje luka około 20 lat, pomiędzy śmiercią Jezusa, a nauczaniem Pawła!
A jak wiadomo wszem i wobec, sam Paweł świadkiem naocznym również nie był, o czym sam wspomina.


A co do dłuższego zakończenia Marka, to wiąże się z tym pewien większy problem, a przynajmniej w mojej opinii.

Mianowicie Ewangelie są pismami natchnionymi przez Boga, jak twierdzi Kościół.
Rozumiem, że również owe "dopiski" edytorów również?
:D

Namieszałeś, np opisy pustego grobu Jezusa z ucieczką uczniów do Emaus.
W kwestii zarzutu 20 lat przerwy pomiędzy śmiercią Jezusa a nauczaniem św Pawła - Sobór Jerozolimski datowany jest na rok 49r. Bierze w nim udział św Paweł, jako uznany ewangelizator pogan i oponent św Piotra. Jezus został ukrzyżowany ok 26-27r, czyli 23-22 wcześniej. Czyli ta luka, jakby nie liczył może sprowadzać się do 3-5 lat, a nie 20.


So wrz 12, 2020 16:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL