Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 03, 2020 15:19



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 Człowiek w potrzebie 
Autor Wiadomość
Site Admin

Dołączył(a): Wt maja 13, 2003 10:14
Posty: 42
Post Człowiek w potrzebie
Maria i Marta. Jedna się modliła. Druga krzątała wokół rozmaitych posług. Pan pochwalił pierwszą. Czy drugą zganił?
Kościół zawsze dbał o biednych. Dawać jałmużnę? Nie dawać? A może owe potrzeby, to nie tylko brak pieniędzy? Podziel się z nami swoją refleksją...

_________________
--------------
Pozdrawiam
administrator


Śr mar 29, 2006 22:43
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Nie można powiedzieć, że pochwała jednej była od razu zganieniem drugiej. Jezus wskazał raczej to, że o ile obie postawy są słuszne, to jednak ciężko człowiekowi jest zdziałać wiele dobrymi uczynkami, gdy nie ma w nim wiary, gdy nie ma źródła z którego czerpie motywację do postępowania (pomagania innym).

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


Cz mar 30, 2006 7:12
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Siostry (ze zgromadzenia Matki Teresy) pod krzyżem mają umieszczone słowo "Pragnę"...

Pragnę... zrozumienia, wysłuchania, ciepła, oparcia, wypełnienia pustki, czasu, przebaczenia, chleba, wody, domu, wszelkiej pomocy materialnej. Pragnę Człowieka, pragnę Boga...

Człowiek [...] nie może zawsze tylko dawać, musi także otrzymywać. Kto chce dawać miłość, sam musi ją otrzymać w darze. Oczywiście, człowiek może - jak mówi nam Chrystus - stać się źrółem, z którego wypływają rzeki żywej wody. Lecz aby stać sie takim źródłem, sam musi pić na nowo z tego pierwszego, oryginalnego źródła, którym jest Jezus Chrystus, z którego przebitego serca wypływa miłość samego Boga.

To z Deus caritas est

Bycie obok człowieka. Bycie dla człowieka. Dostrzeganie człowieka obok, w każdej chwili. Słuchanie jego słów - wypowiedzianych i niewypowiedzianych. Uważność... I tylko czasem chciałoby się zapomnieć. Nie pamiętać łatwiej. Nie widzieć prościej. Nie trzeba nieść czyjegoś krzyża z nim razem...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Cz mar 30, 2006 7:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 27, 2006 9:51
Posty: 119
Post 
Ciekawy temu tytuł nadałeś „Człowiek w potrzebie” gdyż na „co dzień” widujemy osoby które za takich się uważają, mowa o żebrakach. Nie przeszkadzają mi oni, ale irytować zaczyna mnie to już jak zaczynają nawet chodzić po domach, prosząc głównie o pieniądze, czasami wspominając także o jedzeniu, dlaczego? Bo widuję w koło samych oszustów, czy to pijaków chwalących się: „popatrz, tutaj mi dali zagryche, chodźmy teraz kupić winko”, inny oburza się jak dostaje żywności i nawet potrafi za to oczernić, inny weźmie i wyrzuci do pobliskiego śmietnika, ten kto bierze pieniądze przeważnie pożytkuje je na coś złego… U mnie w mieście pod jednym kościołem bardzo długo żebrała starsza osoba, widać biednie ubrana, i z jakby chorymi nogami, ludzi serce ściskało i kiedy przechodziłem zawsze słyszałem chociaż stukot monety, bo przecież 1zł to żaden wielki pieniądz, a możemy pomóc potrzebującej osobie w biedzie. Zainteresowała się nim strasz, ludzie się przyłączyli żeby mu bardziej pomóc, kiedy go sprawdzali okazało się że ma trzy wille, bardzo dobrą rente kombatancką, a on na to odpowiedział, że „nudzi mu się w domu w czterech ścianach, ma wnuczkę która studiuje w USA i jej pomaga, a tutaj żebrząc mam bardzo wysokie dochody”.
Czy prawdziwy biedny potrafi wyciągnąć rekę? Myślę że wolałby nawet gnój rękami przerzucać, żeby uczciwie zarobić i cieszyć się z siebie… a co Wy o tym myślicie? Czy dawanie osobie nieznajomej pieniędzy to nie wspomaganie jego większej krzywdy? Czyli dokładanie do ich alkoholizmu, utrwalania ich sytuacji życiowych, pogłębiania patologi,… Spróbujcie zaoferować takiej osobie nawet drobną prace, a odwróci się i ucieknie.


Cz mar 30, 2006 18:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 10, 2006 15:36
Posty: 57
Post 
W 100% zgadzam się z Laptonem.
Rzeczywiście na ulicach jest dużo oszustów,nigdy nie daję takim ludzia nawet złotówki,czasami mnie aż serce ściśka ale się powstrzymuje.jestem pewna ,że jeśli ktoś byłby na prawde biedny nie zebałby na ulicy,bo znam takie osoby wolą pracować cieżko za pare groszy a nie stać na ulicy,najgorsze jest to ze zebrakami głownie są alkoholicy ,często schorowani oczywiście wezmą pieniądze bo bedzię na winko a jak się zaoferuje zywnośc to nie chca.wole pomagac takim organizacja jak Caritas,czy tez domom dziecka lub samotnej matki tak własnie robie

_________________
Bo góry mogą ustapić i pagórki się zachwiać ale milośc moja nigdy nie odstąpi od Ciebie -mówi Pan
Deus caritas est !


Wt kwi 11, 2006 17:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz sie 12, 2004 15:17
Posty: 1998
Post 
Zarówno modlitwa jak i posluga potrzebującym jest potrzebna. Ci ktorzy zaangażowani są w jakąś formę pomagania innym ludzi siłę do tej posługi czerpią z modlitwy, najpierw należy napełnić się Bożym pokojem i miłością by potem zanieść go do tych ktorzy go potrzebują. Na modlitwie spotykają się z Jezusem, a potem umocnieni modlitwą pomagają potrzebującym widząc w nich Jezusa.


N kwi 30, 2006 21:49
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 6 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL