Autor |
Wiadomość |
Anonim (konto usunięte)
|
Pozdrawiam Nutkę i Asiennkę i wszystkich.Załóżmy może Partię Przyjaciół Piaskolandii. 
|
Śr sie 09, 2006 16:08 |
|
|
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
Wróciła córka marnotrawna.
Wita wszystkich.
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Śr sie 09, 2006 16:48 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
 Kiedy rozum każe zwątpić.
Przepraszam, że tutaj o tym pisze, bo piaskolandia to głównie miejsce zabawy, ale nie chciałam tworzyć nowego wątku, bo nie wiadomo czy się już taki gdzieś nie pojawił. Po za tym ten temat nie byłby raczej okazją do żadnych ciekawych dysput, bo jest poprostu zapytaniem o pomoc.
Kiedy rozum każe zwątpić. A kiedy rozum właśnie każe uwierzyć, tylko serce czy dusza się do tego nie kwapi?
To tak przenośnie.
Ale co zrobić, jeśli wiem, że powinnam chodzić do kościoła, że powinnam przyjmować sakramenty, że powinnam poprostu wierzyć, tak jak to kiedyś miało miejsce, ale coś mnie od tego skutecznie odrzuca?
Jestem z wierzącej rodziny, sama też wierzyłam, praktykowałam, byłam w tych kwestiach aktywna.
Ale wzbierało we mnie moje pesymistyczne nastawienie do... właściwie do wszystkiego. I wezbrało do tego poziomu, że spowiedź nie dawała mi żadnej radości z powodu odpuszczenia grzechów, wcale nie czułam się czystsza, wręcz było coraz gorzej. Przestałam chodzic do komunii, do kościoła (oprócz niedzieli, bo rodzina by mnie wydziedziczyła - mieszkam z rodzicami). W Boga - wierzę, a raczej mam świadomość, że On gdzieś tam jest.
Niektórzy ludzie mówią mi, że się zmieniłam. Że zmądrzałam, że stałam się samotnikiem.
Czasem przychodzą mi do głowy myśli, że znowu chcę uwierzyć, że chcę, żeby było jak dawniej, ale... są skutecznie przerywane przez te, że to bez sensu.
Jak było dobrze uciekłam od Was, jak mam problem znowu wróciłam.
Przepraszam. I tak nie jestem pewna czy to ma sens.
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Śr sie 09, 2006 17:11 |
|
|
|
 |
Kropka
Dołączył(a): N lip 30, 2006 9:08 Posty: 1456
|
Monisia, a może wybrałabyś się na jakieś rekolekcje? Może niekoniecznie kontemplacyje, tylko takie "luźniejsze", żeby po prostu zobaczyć jak tam jest, z ciekawości. Może w ten sposób odnajdziesz drogę do Boga. Chwała Ci za to, że chcesz ją odnależć!
Ja bym tego posta umieściła w dziale zw. z wiarą...
|
Śr sie 09, 2006 17:53 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
Kropka pod koniec czerwca byłam na rekolach Szkoły Nowej
Ewangelizacji.
Prowadziły je 4 babki pod 40-stke (brat mówił, że kiepsko trafiłam) i w miarę ok ksiądz, czułam się jak na 3-dniowej katechezie, wszyscy podkreślali, że jakieś tam ruchy, scenki są symboliczne. Wszystko tam było symboliczne. Spowiedź też była symboliczna. Czułam się też po niej tylko gorzej.
Wyjechałam stamtąd jeszcze bardziej negatywnie do wszystkiego nastawiona.
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Śr sie 09, 2006 18:41 |
|
|
|
 |
Kropka
Dołączył(a): N lip 30, 2006 9:08 Posty: 1456
|
Na studiach też raz byłam na spotkaniu tzw Akademickiej Szkoły nowej Ewangelizacji.
Miałm dokładnie takie samo wrażenie, wszystko było takie symboliczne. Przy tych ruchach i scenkach skupiałam się na tym, żeby nie brechnąć śmiechem, bo oni wszsycy byli strasznie wczuci i poważni. Więcej już się tam nie pokazałam.
Poza tym Tobie nie chodzi o ewangelizowanie innych, tylko o umocnienie własnej wiary, prawda?
Może trzebaby poszukać czegoś w necie... 
|
Śr sie 09, 2006 18:51 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
Nie wiem gdzie szukać. Jedyna strona gdzie wiedziałam, że coś takiego jest to właśnie SNE, ale tam nie mam zamiaru się już wybierać.
Po za tym nie wybiorę się na rekole na drugi koniec Polski, bo mnie rodzice nie puszczą (licealistką jeszcze jestem - rozumiesz).
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Śr sie 09, 2006 18:56 |
|
 |
Kropka
Dołączył(a): N lip 30, 2006 9:08 Posty: 1456
|
Szukałam w googlach, jest tego sporo, napewno znajdziesz coś dla siebie, rekolekcje odpowiednie dla Twojego wieku, ze tematyką, która Cię zainteresuje. Nie odkładaj tego na później. 
|
Śr sie 09, 2006 18:57 |
|
 |
Kropka
Dołączył(a): N lip 30, 2006 9:08 Posty: 1456
|
Masz gg? Jeśli chcesz to możemy pogadać. Mam wolną chwilę akurat, ekspertem od rekolekcji nie jestem ,ale może razem coś wymyślimy. Jeśli masz ochotę. Moj nr to 4961820. Będę jakieś pół godziny
|
Śr sie 09, 2006 19:03 |
|
 |
Meg
Dołączył(a): Cz lut 17, 2005 22:28 Posty: 1652
|
Monisia powien Ci, że od jakiegoś czasu mam podobny problem ja Ty...
Tylko, że Ty chodzisz chociaż na niedzielną mszę św. a ja już nawet tego nie robię i niewiem dlaczego...?
|
Śr sie 09, 2006 23:36 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
No to widzę, że to "popularny" problem jest...
Chyba będzie trzeba pogadać z kimś kto w tej branży siedzi... głębiej. :/
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Cz sie 10, 2006 12:03 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
choć właściwie wcale mi się nie pali.
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Cz sie 10, 2006 12:04 |
|
 |
Kropka
Dołączył(a): N lip 30, 2006 9:08 Posty: 1456
|
Zrobisz, jak zechcesz,  ale ja bym nie czekała z tym za długo
|
Cz sie 10, 2006 16:04 |
|
 |
Nutka
Dołączył(a): Śr gru 15, 2004 15:31 Posty: 2652
|
Mam podobny problem Monisiu <cmok1> Z tym że dochodzi tu coś takiego jak brak wiary w siebie
Jak ja mogę iść i prosić o wybaczenie jeśli "wiem" że mi się nie uda zmienić, że nawet do pewnego stopnia nie mam ochoty zmieniać trybu życia bo teraz jest ono spokojne, a nie takie od spowiedzi do spowiedzi i płacz że znowu się nie udało poprawić.....
Głupio mi Boże 
_________________
|
N sie 13, 2006 9:48 |
|
 |
monisia_gd
Dołączył(a): N paź 03, 2004 8:17 Posty: 407
|
Ok, skończmy ten przykry temat, bo się chyba wystraszyli wszyscy.
I jak to w piaskownicy: bach bach bach bach! <tygrysek obrzuca wszystkich śpiochów piaskowymi babkami. I tych przestraszonych też!>
Pozdrawiam
_________________ Choć tak wiele nas różni jesteśmy do siebie bardzo podobni. Odpowiedzialni i samotni.
|
Wt sie 15, 2006 11:04 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|