Kwestionowanie wielkości JP II - szok?
Autor |
Wiadomość |
Stanisław Adam
Dołączył(a): Śr sty 11, 2006 14:23 Posty: 3613
|
didymos napisał(a): Przykład z punktu 6. dotyczy miasteczka, z którego pochodzę  Cieszę się, że pomnik pod ratuszem w końcu nie stanął nie dlatego, że kwestionuję postać papieża-Polaka, a dlatego, że katolicy stanowią jedynie połowę społeczności, którą tworzą (drugą stanowią przeciwni pomysłowi prawosławni). Postawienie takiego pomnika burzy moim zdaniem równowagę w przestrzeni symbolicznej miasteczka. Dla równowagi należałoby postawić naprzeciw pomnik osoby ważnej dla prawosławia, jakiegoś patriarchy, metropolity - a może cara Mikołaja II? Ciekawe co na to powiedzieliby miejscowi katolicy. sorry za offtop. pzdr
To wcle nie offtop, lecz całkiem na temat i z życia wzięte.
Rozumiem twój niepokój o równowagę, lecz chyba nie doceniasz prawosławnych lub przypisujesz im bardzo prymitywne myślenie. Otóż Jan Paweł II jest ważny nie tylko dla katolików i tylko dlatego, że był papieżem.
JP jest ważny z wielu punktów widzenia. Tu wspomnę, że również dla prawosławnych (jeśli pominie się ich wewnętrzne konflikty z kategorii "kto komu podlega"). JP był inicjatorem i animatorem uregulowania naprawdę wielu spraw ważnych dla prawosławnych, nie tylko w Polsce. Myślę, że prawosławni też mają za co wyrażać mu wdzięczność (zaraz zapewne ktoś wyciągnie jakiś naciągany przykład, że niesłusznie).
Jeśli ktoś w twojej miejscowości chciał poróżnić na tle stawiania pomnika katolików z prawosławnymi to z pewnością nie byli to sami prawosławni. To raczej ta " trzecia siła", która stara się skłócić wszystkich ze wszystkimi i dla której każdy pretekst jest dobry.
_________________
Gdy rozum śpi, budzą się po.twory.
|
Wt sie 12, 2008 1:46 |
|
|
|
 |
didymos
Dołączył(a): So maja 14, 2005 8:30 Posty: 964
|
Stanisław Adam napisał(a): To wcle nie offtop, lecz całkiem na temat i z życia wzięte. Rozumiem twój niepokój o równowagę, lecz chyba nie doceniasz prawosławnych lub przypisujesz im bardzo prymitywne myślenie. Otóż Jan Paweł II jest ważny nie tylko dla katolików i tylko dlatego, że był papieżem. Myślenie prawosławnych mieszkańców tego miasteczka rozumiem dość dobrze, ponieważ osobiście należę do ich grona. Wiem ile dla nich znaczy postać papieża Polaka, a w sytuacji bardzo napiętej relacji międzywyznaniowej (swoisty antagonizm pod płaszczykiem usmiechów i gestów) postawienie takiego pomnika jedynie pogorszyłoby nienajlepszą sytuację. Cytuj: JP jest ważny z wielu punktów widzenia. Tu wspomnę, że również dla prawosławnych (jeśli pominie się ich wewnętrzne konflikty z kategorii "kto komu podlega"). JP był inicjatorem i animatorem uregulowania naprawdę wielu spraw ważnych dla prawosławnych, nie tylko w Polsce. Myślę, że prawosławni też mają za co wyrażać mu wdzięczność (zaraz zapewne ktoś wyciągnie jakiś naciągany przykład, że niesłusznie). Założę się, że prawosławni spoza Białostocczyzny mają odmienny stosunek do Kościoła i Jana Pawła II. Niestety Podlasie jest pograniczem, a na pograniczu zawsze iskrzy. Istnieją pewne socjologiczne teorie tłumaczące zachowanie obu skonfliktowanych grup. Polacy-katolicy, mieszkający w kraju gdzie są większością, w wielu miejscach Podlasia stanowią mniejszość (czasem ogromną mniejszość). Dlatego mogą traktować ten teren jako ostatnie bastiony polskości, wykazując zacietrzewienie i ignorancję w walce o symboliczną przewagę na Podlasiu. Z kolei prawosławni tylko na Białostocczyźnie czują się jak u siebie (to ich matecznik, są tam od setek lat), jednak jako mniejszość w kraju muszą walczyć o swój byt i nie mogą być tolerancyjni dla innych, ponieważ gdyby byli, przestaliby istnieć w morzu polskości i katolickości. Mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że w pamięci prawosławnych Białostocczyzny, nie ma niczego, co można by było nazwać "wdzięcznością dla Jana Pawła II". Istnieje raczej poirytowanie ze względu na uprzywilejowanie Kościoła katolickiego w regionie i kraju, kosztem ich samych. Papież Polak nie istnieje w życiu religijnym, społecznym, ani towarzyskim (chyba, że w dowcipach) społeczności prawosławnych na Białostocczyźnie. O jego istnieniu przypominają im jedynie media i społeczność rzymskokatolicka, nie trzeba dodawać że pod wieloma względami im "obca". I nie chodzi o to, że prawosławni są ślepi na ekumeniczne gesty JPII, ale o to jaką wiedzę praktyczną mogą na ten temat uzyskać od współmieszkańców katolików. Swoisty indyferentyzm (podział miasteczka na pół jeśli chodzi o grupy znajomych, życie kulturalne, a nawet spędzanie wolnego czasu) lub też wrogość (niestety często z ambony kościelnej) skutecznie torpeduje to, na czym zależało polskiemu papieżowi. Cytuj: Jeśli ktoś w twojej miejscowości chciał poróżnić na tle stawiania pomnika katolików z prawosławnymi to z pewnością nie byli to sami prawosławni. To raczej ta "trzecia siła", która stara się skłócić wszystkich ze wszystkimi i dla której każdy pretekst jest dobry. Aby dobrze zrozumieć ten antagonizm, trzeba choć trochę pobyć na Białostocczyźnie. Polecam analizę walki politycznej w Białymstoku (ze szczególnym zwróceniem uwagi na frakcje prawicowe, które wyróżniają się pewnymi cechami w porównaniu z innymi regionami kraju).
pzdr
_________________ www.cerkiew.pl http://didymos-pogranicza.blogspot.com/
|
Wt sie 12, 2008 11:27 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: Papież Polak nie istnieje w życiu religijnym, społecznym, ani towarzyskim (chyba, że w dowcipach) społeczności prawosławnych na Białostocczyźnie.
Tak też myślałem.
Otoczenie papieża i media na siłę lansowały tezę o ogromnej wdzięczności wszystkich wyznań za ekumeniczne wysiłki tegoż.
Nic takiego - moim zdaniem - nie miało miejsca co właśnie potwierdzasz.
Media wciąż tworzą quasi-rzeczywistość na użytek własny, polityków i pewnych grup społecznych.
|
Wt sie 12, 2008 12:24 |
|
|
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
Standardowy chwyt osirisa. Ktoś daje mu niepodważalny dowód, a ten od razu zmienia temat... Żałosne...
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Wt sie 12, 2008 13:29 |
|
 |
Dr Fil Fob
Dołączył(a): Pn sie 04, 2008 13:07 Posty: 62
|
osiris napisał(a): Cytuj: i wiele, wiele innych. Na marne poszły Twoje wysiłki. Na tysiące pomników, tylko tyle dowodów? Ile to promili?
Jakbym chciał wymienić wszystkie, to mój post miałby z 50 stron.
A do tego leń jestem.
Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebys Ty podała nam przykłady i dowody tych pomników, które nie powstały z państwowych czy samorządowych pieniędzy. No czekamy.
|
Wt sie 12, 2008 18:41 |
|
|
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
To sobie poczekasz..
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Wt sie 12, 2008 19:34 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Sareneth napisał(a): To sobie poczekasz..
To Wy cały czas - od początku - coś dowodzicie, nie ja, więc piłeczka jest (cały czas) po waszej stronie. 
|
Wt sie 12, 2008 22:21 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
I tak od problemu kwestionowania wielkości JPII dyskusja zeszła na to z czyjej kasy budują jego pomniki. Proponuję powrót do tematu bo inaczej posty będą lecieć bez kolejnych ostrzeżeń.
_________________ www.onephoto.net
|
Wt sie 12, 2008 22:51 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Dyskusja zeszła do problemu kasy, bo łatwiej i prościej toczyć boje o materialne pomniki i koszty, niż tworzyć pomniki wcielając naukę Jana Pawła II w życie codzienne.
W Dniu Papieskim w pażdzierniku 2007 zebrano 6 milionów 396 tys zł na Dzieło Nowego Tysiąclecia - stypendia dla uzdolnionej, biednej młodzieży....jaki stanowi to % kwot wydawanych rocznie przez Polaków na alkohol i papierosy???
|
Cz sie 14, 2008 7:15 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: niż tworzyć pomniki wcielając naukę Jana Pawła II w życie codzienne.
Jest to tak samo nierealne, jak żyć w zgodzie z Dekalogiem, czy też przekuwać słowa w czyny. (vide politycy)
|
Cz sie 14, 2008 10:06 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Gdyby było nierealne to i Bóg musiałby być nierealny - gdyż to On jest autorem Dakalogu.....jest bezapelacyjne bardzo trudne, ale nie nierealne
Popatrz - Dzień Papieski - w zamyśle inicjatorów budowa żywych pomników JPII.
6 milionów złotych zebrano, a dorosłych Polaków jest ponad 20 milinów - zatem tylko 30% dało po statystycznej złotówce....dać złotówkę raz w roku takie nierealne?
|
Cz sie 14, 2008 10:13 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: jest bezapelacyjne bardzo trudne, ale nie nierealne To prawie na to samo wychodzi. Cytuj: dać złotówkę raz w roku takie nierealne?
Jak ja wychodzę z hipermarketu, to z lubościa oddaję koszyk osobie proszącej o to, że go odwiezie i pożegnam się ze złotówką tkwiącą w koszyku. (choć mi się nie przelewa)
Za to gro naszych obywateli takową osobę jeszcze obsabaczy i pogoni wyzywając od nierobów i leniuchów (choć kasy u nich dostatek)
Znając naszych rodaków, to nierealne, bo za jedną złotówkę są w stanie zabić, a co dopiero podarować komuś.
|
Cz sie 14, 2008 14:46 |
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
osiris napisał(a): Jest to tak samo nierealne, jak żyć w zgodzie z Dekalogiem, czy też przekuwać słowa w czyny. (vide politycy) Widać że jesteś prawdziwym, wierzącym katolikiem. Tyle osób podawało przykłady ludzi, którzy żyli zgodnie z dekalogiem. A ty twierdzisz, żę niemożliwością jest żyć zgodnie z nim. Tak ciężko nie zabijać? Nie kraść? Nie cydzołożyć?
Też słyszałem o tej zbiórce pieniędzy na stypendium i wpełni się z tym zgadzam. A wiesz Alus ile by było kasy, gdyby dorzucić pieniądze z pomników??
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Cz sie 14, 2008 15:10 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Cytuj: Tak ciężko nie zabijać? Nie kraść? Nie cydzołożyć?
To weź otwórz oczy i rozejrzy się wokoło.
Zabijają, kradna i códzołożą na potęgę.
Wystarczy wziąść tylko nikły procent ludzi pod lupę (chociażby polityków) żeby się o tym przekonać.
A jak dołożyć pozostałych obywateli to mamy pełny obraz nędzy i rozpaczy.
Gadasz (piszesz) jak nieopierzony kurczak. 
|
Cz sie 14, 2008 18:26 |
|
 |
Sareneth
Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56 Posty: 1927
|
Skoro Ty masz problem z cudzołożeniem, to nie znaczy że każdy ma taki sam... Szczególnie Tusk i Kaczyński mordują całe wsie!!
A możę to wina wiary? Ja w swojej jakoś nie mam problemów z utrzumaniem wszystkich nakazów i zakazów...
_________________ ...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...
...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...
|
Pt sie 15, 2008 16:54 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|