Autor |
Wiadomość |
R6
Dołączył(a): So mar 26, 2005 23:58 Posty: 3079
|
No tak, tu Papież miał tylko opinię ( jeśli chodzi o Allaha)
Bóg nie istnieje bez względu na opinie Wista 
_________________ Wadą wiary jest to, że jest wiarą.
http://wiadomosci.onet.pl/2084260,12,zl ... ,item.html
|
Pn sie 18, 2008 8:20 |
|
|
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
Pitex napisał(a): Wiesz co poza wiarą trzyma mnie przy katolicyzmie? To, że gdyby każdy przestrzegał zasad przezeń nałożonych świat byłby idealny.
Byłby idealny z twojego punktu widzenia.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
Pn sie 18, 2008 12:02 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
WIST napisał(a): Cudami, słowem, zmartwychwstaniem. Nie wiem co prawda co rozumiesz pod określeniem "słowem", ale są to dość kontrowersyjne dowody. W zasadzie to na podstawie tego co napisałeś można by użyć sformułowania "Biblia jest wiarygodna, bo udowodniła swoją wiarygodność przez opisane w niej zmartwychwstanie i cuda" co jest pewną logiczną pętlą, tzn udowadniasz sam fakt tym samym faktem. WIST napisał(a): Dobrze byłoby gdyby tacy ludzie zostawali z przekonania. Lecz i o tamtych trzeba będzie walczyć. Już nieraz na tym forum różne ososby pisały że liczy się jakość nie ilość, choć niewątpie że każda z nich nie miała na myśli aby pozostałych tak poprostu zostawić, bo w Kościele docelowo liczy się i na jakość i na ilość. Niemniej, gdyby do kościoła należeli tylko ci którzy naprawdę i świadomie tego chcą, to nie mielibyśmy sytuacji, gdzie katolicy wspierają np antykoncepcje, in vitro czy czasem nawet aborcje. WIST napisał(a): Jeśli Kościół jest zabytkowy to dlaczego nie instalować alarmu? Jeśli jest powiedzmy niedawno zbudowany to już inna sprawa, wtedy alarm można kupić za kościelne fundusze. Ale wiele z tego co tam widze wcale nie jest niczym złym, bezpośredenio lub pośrednio wspiera te szczytne cele. Albo tak jak w przypadku alarmu jest taką samą koniecznością jak dla innych szczególnych miejsc.
Z tym, że to jest też kwestia pewnych proporcji. Prawie całe pieniądze na ochronę kultury idą w Polsce na kościoły. To odbija się na innym dziedzictwie (muzea, zamki). WIST napisał(a): Moje doświadczenia są inne, właśnie wielu chodziło, choć może raczej powinienem napisać że było zapisanych, bo w zaleźności od czasu to z chodzeniem różnie było. Dlatego kwestia jest statystyki globalnej. Właśnie z tą religią to jest tak, że właściwie nie wiadomo jak. Moim zdaniem jednak kościół powinien sam to organizować (oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby szkoła użyczała sal), a jak już takie zajęcia mały by być organizowane przez państwo (tzn z religii) to bardziej ogólne, na temat wielu religii, a nie tylko o katolicyzmie. WIST napisał(a): Tak, ludzi młodych z tego środowiska. Ja odnosze wrażenie że Ci ludzie poprostu się zgadzają z tym co tam się prezentuje, nawet gdyby zabrakło radia oni pozostaną. Obawiam się że nie wystarczy liczyć na "wymarcie" najstarszych. Oni na pewno nie zmienią poglądów (a na pewno z dnia na dzień), ale bez organu szerzącego w postaci Rydzyka za sterami Radia Maryja, ich poglądy nie miałyby już tak szerokiego odbioru. WIST napisał(a): Nie wszystko co zwie się ewangelią nią jest, dlatego zwą się apokryfami. To nie jest takie proste jak się ludziom wydaje że ewangeli było stosy, tylko ktoś sobie wybrał bo mu się podobało. Zresztą przecież listy są chronologicznie młodsze, także tutaj nie ma się co skupiać tylko na samych Ewangeliach. Redakcja tych tekstów, ich autorstwo, cały przekaz to coś co podlega ciągłej analizie.
Właśnie, kluczowe słowo "analiza". Zawsze można za dać pytanie na jakiej podstawie jest oddzielane to dobre od złego, czy kościół właściwie interpretuje np. biblię itp. WIST napisał(a): Ale my t rozumiemy że sprawy materialne są ważne. Ja widze tutaj poprostu potrzebę równowagi. Możesz się bogacić zgodnie z zasadami, przykazaniami i dalej wierzyć. Z drugiej strony pytanie czy to biskup się bogaci, czy to jest jego własnośc, czy tylko z racji urzędu korzysta, tak jak prezydent mieszkając w pałacu prezydenckim. U biskupów to na pewno wynika w dużej mierze ze sprawowanego urzędu, tylko że biskupem (o ile nie awansuje), jest się chyba na całe życie, więc co za różnica? WIST napisał(a): O to że my nie zamykamy naszych przekonań tylko do grupy ludzi wierzących. Moralność jest uniwersalna dla wszystkich ludzi i tyle. To że ktoś ma inne zdanie, nie sprawia dla mnie że Jego przykazania już nie obowiązują. Tak samo jak Bóg istnieje niezależnie od ludzkiej opinii, jest ponad wszystkim. Nie mogę używac przemocy, ani nie dano mi takiego prawa, ani też wcale nie chciałbym. Natomiast jak już pisałem tam gdzie jest zło, tam musi być sprzeciw, nieważne że wszyscy zła nie widzą, a prawo wspiera takie złe czyny.
Ale nie możecie też innych zmuszać do życia według waszych reguł. Oczywiście potrafię zrozumieć jak to z waszej strony wygląda, ale inni też mają własne zdanie. WIST napisał(a): To już każdy z tych ludzi może powiedzieć. Może zostali skrzywdzeni, nakazano im coś wbrew woli i teraz przenoszą swoje złości na Kośćiół. Albo uznali że to wszystko jest tak bez sensu, że argumenty to tylko pośrednia droga, nie mogą znieśc że wszyscy nie myślą tak jak oni i stąd złość, agresja, nienawiść.
Poniekąd tak. Jednak należy wsiąść jeszcze pod uwagę jeden czynnik: kościół dzisiaj lansuje dość konserwatywne tezy i dość często udaje mu się wpływać na rząd w celu zastopowania bądź podjęcia pewnych działań. To się wielu ludziom nie podoba.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
Pn sie 18, 2008 12:40 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
R6
Nie wiem, może jest to obowiązująca nauka. Jeśli się okaże że jest to co mi pozostanie jak nie zaakceptować tego, oczywiście zapoznam się z całym problemem. Natomiast narazie nie widze sensu w takim rozumieniu kwestii.
niewierny
Słowem to rzecz jasna nauki które głosił, a także co sam mówił o sobie. Natomiast są to przedmioty wiary. Wiemy że jakiś Jezus był i że został zabity. Wiemy co sądzi o nim wielu ludzi. Wiemy że pomimo klęski którą ten Jezus poniósł, stało się coś co zmieniło całą sytuacje, bo grupa przestraszonych uczniów, zamieniła się w głoszących dobrą nowinę Apostołów. I tutaj wkracza wiara, wierze że to coś zostało opisane na kartach Dziejów Apostolskich, to coś co potiwerdza realność wszystkich tych niesamowitych treści, jak cuda, jak zmartwychwstanie, jak to że Jezus jest cały czas z nami. On nie tylko zmartywchwstał, On jest zmartwychwstały cały czas.
Cytuj: Niemniej, gdyby do kościoła należeli tylko ci którzy naprawdę i świadomie tego chcą, to nie mielibyśmy sytuacji, gdzie katolicy wspierają np antykoncepcje, in vitro czy czasem nawet aborcje. Niestety nigdy nie jest idealnie, ale dobrzebyłoby gdybyśmy osiągnęli jednak mniejszy poziom tej nieidealności. Cytuj: Z tym, że to jest też kwestia pewnych proporcji. Prawie całe pieniądze na ochronę kultury idą w Polsce na kościoły. To odbija się na innym dziedzictwie (muzea, zamki). Musze wierzyć na słowo. Jeśli tak jest, pomijając nawet zapewne skromne środki, to szkoda tych innych obiektów. Natomiast to zależy, bo kościoły są jednak w użytku, może wymagają większej troski, a juz ten punkt pierwszy powinien dawać do myślenia. Ale mi osobiście żal wszystkiego co zabytkowe i niszczejące. Ale środki trzeba dysponować w miarę moźliwości, nie w miare potrzeb. Cytuj: Właśnie z tą religią to jest tak, że właściwie nie wiadomo jak. Moim zdaniem jednak kościół powinien sam to organizować (oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby szkoła użyczała sal), a jak już takie zajęcia mały by być organizowane przez państwo (tzn z religii) to bardziej ogólne, na temat wielu religii, a nie tylko o katolicyzmie. Dla mnie to kwestia wyboru i potrzeby. Jeśli chce wychować moje dzieci po katolicku, to dla mnie powinny chodzić na religie katechezę z księdzem, oczywiście jako rodzic nie zamierzam rozwoju duchowego dziecka pozostawić tylko szkole. Natomiast jak ktoś chce to niech posyła swoje dziecko na zajęcia z historii religii. Choć nie wiem ilu będzie chętnych... Ale mam jeszcze inną propozycje, niech się wszyscy uczą tego na historii, skoro religie są nieodłącznym tematem tego przedmiotu. Bo mam ogólnie watpliwości czy tak wszyscy będą chętni posyłać dzieci na oddzielną historie religi, co jednak wymaga przeszkolenia nauczycieli i uwagi ze strony uczniów, chyba że to ma byc kolejny traktowany po macoszemu przedmiot. Nie wystarczy wypunktować i kazać się uczyć, trzeba też wytłumaczyć i to w zgodzie z samą religią. Cytuj: Oni na pewno nie zmienią poglądów (a na pewno z dnia na dzień), ale bez organu szerzącego w postaci Rydzyka za sterami Radia Maryja, ich poglądy nie miałyby już tak szerokiego odbioru. No właśnie i co dalej? Wycofaliśmy człowieka, ale poglądy zostają. Zresztą dalej cześć biskupów będzie go popierać. To nie jest taki proste. Cytuj: Właśnie, kluczowe słowo "analiza". Zawsze można za dać pytanie na jakiej podstawie jest oddzielane to dobre od złego, czy kościół właściwie interpretuje np. biblię itp. Mówie tutaj o analizie naukowej, tak samo jak analizuje się apokryfy, zresztą dostępne do kupienia w księgarniach chrześcijańskch. Należy zadać pytanie do konkretnej kwestii, lub poddać w wątpliwość gdzie Kościół się myli i dać moźliwość wypowiedzenia się. Cytuj: U biskupów to na pewno wynika w dużej mierze ze sprawowanego urzędu, tylko że biskupem (o ile nie awansuje), jest się chyba na całe życie, więc co za różnica? Święcenia są na całe życie, ale funkcja na tyle na ile starczy sił. Tak to widze. A potem emerytura, ale to nic złego. Cytuj: Ale nie możecie też innych zmuszać do życia według waszych reguł. Oczywiście potrafię zrozumieć jak to z waszej strony wygląda, ale inni też mają własne zdanie. Ale my nie zmuszamy, pomimo tego że dzieje się zło w naszym najszczerszych przekonaniu. Nie można miec do nas pretensji, bo nasze zachowanie jest zdrowe, a zarazem nikomu go nie narzucamy. To nam narzuca się pewne rzeczy. Ale żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie, z tym ja się licze, że są tez ateiści czy Prawosławni. Cytuj: Poniekąd tak. Jednak należy wsiąść jeszcze pod uwagę jeden czynnik: kościół dzisiaj lansuje dość konserwatywne tezy i dość często udaje mu się wpływać na rząd w celu zastopowania bądź podjęcia pewnych działań. To się wielu ludziom nie pododoba.
Powiem tak, mi to nie przeszkadza jeśli zdrowe zasady są propagowane. Jeśli dobre cele są realizowane to popieram. Ale nie koniecznie jestem wielkim zwolennikiem Świątyni Opatrzności Bożej, może tylko ze wszględów historycznych, bo czy to praktyczne przedsięwzięcie? A i czasy się zmieniły, kiedyś stawiano kościoły, dziś już z tym gorzej. Ale to jedynie przykład, obrazu jakie kwestie popieram, a jakie nie należą do kręgu zasad wiary i moralności.
|
Pn sie 18, 2008 14:58 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
WIST napisał(a): Niestety nigdy nie jest idealnie, ale dobrzebyłoby gdybyśmy osiągnęli jednak mniejszy poziom tej nieidealności. Problem w tym, że ludzie różnie idealność postrzegają. WIST napisał(a): Musze wierzyć na słowo. Jeśli tak jest, pomijając nawet zapewne skromne środki, to szkoda tych innych obiektów. Natomiast to zależy, bo kościoły są jednak w użytku, może wymagają większej troski, a juz ten punkt pierwszy powinien dawać do myślenia. Ale mi osobiście żal wszystkiego co zabytkowe i niszczejące. Ale środki trzeba dysponować w miarę moźliwości, nie w miare potrzeb.
Tu nie mam już nic do dodania. WIST napisał(a): Dla mnie to kwestia wyboru i potrzeby. Jeśli chce wychować moje dzieci po katolicku, to dla mnie powinny chodzić na religie katechezę z księdzem, oczywiście jako rodzic nie zamierzam rozwoju duchowego dziecka pozostawić tylko szkole. Natomiast jak ktoś chce to niech posyła swoje dziecko na zajęcia z historii religii. Choć nie wiem ilu będzie chętnych... Ale mam jeszcze inną propozycje, niech się wszyscy uczą tego na historii, skoro religie są nieodłącznym tematem tego przedmiotu. Bo mam ogólnie watpliwości czy tak wszyscy będą chętni posyłać dzieci na oddzielną historie religi, co jednak wymaga przeszkolenia nauczycieli i uwagi ze strony uczniów, chyba że to ma byc kolejny traktowany po macoszemu przedmiot. Nie wystarczy wypunktować i kazać się uczyć, trzeba też wytłumaczyć i to w zgodzie z samą religią.
Moim zdaniem ta sprawa być poddana dyskusji społecznej jak to w zasadzie ma być. WIST napisał(a): No właśnie i co dalej? Wycofaliśmy człowieka, ale poglądy zostają. Zresztą dalej cześć biskupów będzie go popierać. To nie jest taki proste.
Nie mniej coś w końcu trzeba zrobić. WIST napisał(a): Mówie tutaj o analizie naukowej, tak samo jak analizuje się apokryfy, zresztą dostępne do kupienia w księgarniach chrześcijańskch. Należy zadać pytanie do konkretnej kwestii, lub poddać w wątpliwość gdzie Kościół się myli i dać moźliwość wypowiedzenia się.
I tu leży problem. Każdy ma własne zdanie, może wszystko interpretować inaczej. Nikt nikogo nie zmusi do konkretnego postrzegania świata. WIST napisał(a): Święcenia są na całe życie, ale funkcja na tyle na ile starczy sił. Tak to widze. A potem emerytura, ale to nic złego. Nic złego, jeśli z pewnym umiarem. WIST napisał(a): Ale my nie zmuszamy, pomimo tego że dzieje się zło w naszym najszczerszych przekonaniu. Nie można miec do nas pretensji, bo nasze zachowanie jest zdrowe, a zarazem nikomu go nie narzucamy. To nam narzuca się pewne rzeczy. Ale żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie, z tym ja się licze, że są tez ateiści czy Prawosławni. Jednak z tą akcją antyaborcyjną było trochę narzucania. Nie wiem też co narzuca się katolikom, są różne prawa np. do aborcji, ale nie trzeba z nich korzystać. WIST napisał(a): Powiem tak, mi to nie przeszkadza jeśli zdrowe zasady są propagowane. Jeśli dobre cele są realizowane to popieram. Ale nie koniecznie jestem wielkim zwolennikiem Świątyni Opatrzności Bożej, może tylko ze wszględów historycznych, bo czy to praktyczne przedsięwzięcie? A i czasy się zmieniły, kiedyś stawiano kościoły, dziś już z tym gorzej. Ale to jedynie przykład, obrazu jakie kwestie popieram, a jakie nie należą do kręgu zasad wiary i moralności.
Oczywiście, że samo propagowanie zasad, które uważamy za słuszne nie jest złe. Oprócz tego nie mam tu nic do dodania.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
Cz sie 21, 2008 18:35 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
niewierny napisał(a): Moim zdaniem ta sprawa być poddana dyskusji społecznej jak to w zasadzie ma być. Ja raczej dałbym to pod rozeznanie konkretnej grupy, powiedzmy ekspertów, a nie ludzi, demokracja nie sprawdza się gdy niewielu się zna na tym o czym mają debatować. Dodam tylko że mam na myśli dobro wszystkich i tylko dlatego mam takie zdanie. niewierny napisał(a): Nie mniej coś w końcu trzeba zrobić. Innym problemem jest to że nie wszyscy uważają że coś trzeba zrobić. To Ty tak uważasz, ja nie koniecznie jestem zorientowany, czyli nastawiam się na jakieś bardzo ogólne zrobienie czegoś aby to rozwiązać, ale co i jak to już inna rzecz. niewierny napisał(a): I tu leży problem. Każdy ma własne zdanie, może wszystko interpretować inaczej. Nikt nikogo nie zmusi do konkretnego postrzegania świata. Powiem tak, są autorytety, ludzie którzy znają się na rzeczy. Myśle że takowym była niedawno zmarła prof. Świderkówna, znawca Biblii i kultury śródziemnomorskiej okresu starożytności, papirolog. Oosba która znaczną część życia poświęciła na badania. Wybór jest dośc prosty, albo uznasz ją za autorytet i weźmiesz jej ksiązkę do ręki, albo tego nie zrobisz. Bardzo prosto i zrozumiale tłumaczy wiele rzeczy, również z dziedziny Twoich wątpliwości. Nie wątpie że przynajmniej w pewnych kwestiach by Cie przekonała, jeśli nie we wszystkich. A zdanie wszystkich ludzi mnie mało interesuje jeśli mam opierać na nim moją wiarę. Ludzie umieją czytać, ale nie rozumieją i co gorsza nie mogą przyjąc do wiadomości że czegoś mogą nie rozumieć. niewierny napisał(a): Jednak z tą akcją antyaborcyjną było trochę narzucania. Nie wiem też co narzuca się katolikom, są różne prawa np. do aborcji, ale nie trzeba z nich korzystać.
Rzecz nie w tym że my coś musimy bo nie musimy. Rzecz w tym że dopuszcza się do rzeczy które są dla nas w sposób oczywisty tak samo złe jak zabijanie, czy kradzież. Ludzie by kradli gdyby prawo tego nie zakazywało, bo ludzie boją sie prawa bardziej niż zasad moralnych.
Ja myśle że ci co chcieli zapobieć tej abrocji poprostu robili swoje, to w co wierzyli, my wierzący nie możemy poprostu ścierpieć zła. Możesz tego nie popierać, ale jest moźliwe aby to zrozumieć.
A co do reszty to mniej więcej się zgadzamy.
|
Cz sie 21, 2008 18:57 |
|
 |
danbog
Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06 Posty: 2184
|
WIST !
Cytuj: Ja raczej dałbym to pod rozeznanie konkretnej grupy, powiedzmy ekspertów, a nie ludzi, demokracja nie sprawdza się gdy niewielu się zna na tym o czym mają debatować. Dodam tylko że mam na myśli dobro wszystkich i tylko dlatego mam takie zdanie.
Co do kwestii nauczania religii i o religii , to niewiem oczym tu dyskutować . Sprawa jest jasna . 1. Konstytucja RP gwarantuje niezależność światopoglądową państwa . 2. Konkordat daje prawo nauczania religijnego . 3. Konstytucja RP daje wolność wyznaniową . Wnioski : 1. W szkołach świeckich niema miejsca dla religii . 2. W szkołach wyznaniowych można jej [ religii ] nauczać . 3. Szkoła świecka naucza o religii jako jednej z sił kształtujących naszą rzeczywistość [ np na historii ] Niema prawa jednak propagować jej . 4. Szkoła wyznaniowa musi spełniać minimum programowe , jako placówka edukacyjna i nie okłamywać uczniów . Wszystko jest już ustalone - tylko dlaczego nikt tego nie przestrzega ? Co do ogólnej myśli zawartej w cytowanym akapicie . Oczywiście najlepiej by było by decyzje podejmowali ludzie najbardziej kompetentni . Problem polega jednak na określeniu kompetencji orzekania w tej kwestii . Jeśli będą orzekac fanatycy religijni , to obecna sytuacja zostanie utrzymana , albo nawet się pogorszy [ na wzór Iranu np . ] . Jeśli będą orzekaą ateistyczni naukowcy to mogą zabronić molestowania religijnego w ogóle . Osąd demokratyczny jest wyrazem prawa do samostanowienia o sobie wszystkich samoświadomych [ w różnym zapewne stopniu ] jednostej . Jeśli naród jest głupi i podejmuje glupie decyzje - to sam sobie winie . Co zaś z tymi którzy dostrzegają głupotę ogółu . Mogą jedynie przekonywać ,edukować , lub uczyć się języków obcych i emigrować do społeczności mądrzejszych . Cytuj: Ludzie umieją czytać, ale nie rozumieją i co gorsza nie mogą przyjąc do wiadomości że czegoś mogą nie rozumieć.
To jest właśnie główy problem - brak zrozumienia . Np brak zrozumienia dlaczego pewne rzeczy nie mogą współistnieć z otaczającą nas rzeczywistością . Cytuj: Rzecz nie w tym że my coś musimy bo nie musimy. Rzecz w tym że dopuszcza się do rzeczy które są dla nas w sposób oczywisty tak samo złe jak zabijanie, czy kradzież. Ludzie by kradli gdyby prawo tego nie zakazywało, bo ludzie boją sie prawa bardziej niż zasad moralnych. Ja myśle że ci co chcieli zapobieć tej abrocji poprostu robili swoje, to w co wierzyli, my wierzący nie możemy poprostu ścierpieć zła. Możesz tego nie popierać, ale jest moźliwe aby to zrozumieć.
No właśnie .
Agresja leży w naturze religii .
Wierząy nie może zrozumioeć tego , że dla wsplnego dobra [ pokoju ] musi tolerować inne światopoglądy i prawo do czynienia przez innych tego co sam uważa za złe .
Wierzącemu nie wystarcza przekonywanie do słuszności swoich [ niesłusznych  ] racji . Czuje potrzebę działania w imię swego boga .
Oczywiście jako człowiek [ choć ateista ] w pełni rozumiem kierujące wami emocje .
Ja także doznaje podobnych obserwując wasze poczynania .
Pragnę wyplenić religijne szaleństwo do cna . Cierpię obserwując krzywdy które wyrządzacie sobie i innym .
Rozumiem jednak , że jedyna droga do powstrzymania tego szaleństwa to przekonywanie , tłumaczenie , edukowanie - czyli aktywność w sferze intelektualnej .
W życiu nie przyszło by mi do głowy by porwać i poddać aborcji katoliczkę usiłującą powołać do rzycia np. kaleką istotę ludzką .
Wierzay zaś nie mają skrupółow przed podobnym gwałtem na kimś kto nie podziela ich urojeń .
I to [ przede wszystkim ] nas różni .
Pozdrawiam .
_________________ -p => [ p => q ]
|
Pt sie 22, 2008 9:52 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|