Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 06, 2019 21:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona
 Ekumenizm potępiony 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt cze 10, 2008 14:15
Posty: 17
Post Ekumenizm potępiony
Przed Vaticanum II, tego rodzaju działalność w drugiej z rzędu największej bazylice Rzymu uznana by została za świętokradztwo. Co więcej, mówienie o fałszywych religiach w sposób, który honoruje ich "tradycje" zostałoby uznane przez katolików za zarówno bluźniercze jak i heretyckie. Czy prawda się zmieniła? Nie, i nie może się zmienić, chyba, że jesteś modernistą a wtedy doktrynalna względność jest twoim przewodnikiem.



Oto cztery doniosłe dokumenty, wszystkie wydane mniej niż sto lat temu, które wyjaśniają postawę i praktykę katolika dążącego do zapanowania prawdziwej chrześcijańskiej jedności. Mój czytelnik odkryje, że duch "ekumenizmu" Vaticanum II został już dawno temu potępiony, a moderniści jedynie to zignorowali.



1. Instrukcja w sprawie Stowarzyszenia na rzecz jedności chrześcijaństwa (Święte Oficjum, 4 lipca 1919): Do Świętego Oficjum wpłynęło zapytanie czy instrukcje Najwyższej Kongregacji z 16 września 1864 roku, zakazujące katolikom członkostwa w pewnej organizacji założonej w Londynie "w celu doprowadzenia do jedności chrześcijaństwa" mają być stosowane i przestrzegane przez wiernych również, jeśli chodzi o branie udziału w ich spotkaniach lub konferencjach jakiegokolwiek rodzaju, publicznych bądź prywatnych, organizowanych przez niekatolików w celu promowania jedności wszystkich kościołów nazywających się chrześcijańskimi. Odpowiedź: Twierdząca.



2. Mortalium animos (Papież Pius XI, 26 stycznia 1928 roku): "W tych warunkach oczywiście ani Stolica Apostolska nie może uczestniczyć w ich zjazdach, ani też nie wolno wiernym zabierać głosu lub wspomagać podobne poczynania. Gdyby to uczynili, przywiązaliby wagę do fałszywej religii chrześcijańskiej, różniącej się całkowicie od jedynego Kościoła Chrystusowego. Czyż możemy pozwolić na to – a byłoby to rzeczą niesłuszną i niesprawiedliwą, – by prawda, a mianowicie prawda przez Boga objawiona, stała się przedmiotem układów? Chodzi tu o ochronę objawionej prawdy. Jezus Chrystus wysłał swych Apostołów na cały świat, by wszystkim narodom głosili radosną wieść, i chciał, by ich uprzednio dla uniknięcia wszelkiego błędu Duch Święty wtajemniczył w całą prawdę (Jan. XVI, 13)". (*)



3. List pasterski biskupów holenderskich (31 lipca 1948) z okazji Kongresu ekumenicznego w Amsterdamie: "Umiłowani Wierni, katolicki Kościół – i nikt bardziej niż On – jest zasmucony istniejącym między chrześcijanami podziałem w kwestiach religijnych. Zdaje sobie również sprawę jak szkodliwe są jego konsekwencje. Co więcej, Kościół chętnie przyznaje, że te wysiłki zmierzające ku nowej religijnej jedności są w wielu przypadkach motywowane słusznymi intencjami. Jednakże pomimo tego wszystkiego, Kościół zdaje sobie sprawę, że nie może brać w tym udziału; i w konsekwencji Święty katolicki Kościół w żaden sposób nie może brać udziału w amsterdamskim Kongresie... Kościół nigdy nie może pójść na takie ustępstwa: ponieważ jest On jednym, świętym Kościołem Chrystusowym, jednym Mistycznym Ciałem Chrystusa, Chrystusową Oblubienicą. Musi On, właśnie przez Swoje powstrzymywanie się, stale głosić, że to w Nim zachowana jest jedność, której Chrystus pragnął i że to w Nim ta jedność jest w ogóle osiągalna... Powrót do Matki Kościoła – oto, Ukochani Wierni, jedyna droga do prawdziwej jedności".



4. Instrukcja "De motione oecumenica" (Kongregacja Świętego Oficjum, 20 grudnia 1949 roku): "Podobnie będą baczyli, by pod fałszywym pretekstem szukania raczej tego, co nas łączy, niż tego, co dzieli, nie popierano niebezpiecznego indyferentyzmu... Będą też przeciwni owemu niebezpiecznemu sposobowi wyrażania się rodzącemu błędne opinie i złudne nadzieje, które nigdy nie mogą się ziścić... Pilnie będą uważać i usilnie nalegać, by w historii reformacji i reformatorów nie wyolbrzymiać do tego stopnia braków po stronie katolickiej i nie pomniejszać winy strony reformowanej, oraz by nie przejaskrawiać spraw marginesowych tak mocno, że to, co najbardziej zasadnicze, mianowicie odpadnięcie od wiary katolickiej, ledwo da się zauważyć i wyczuć... Jest sprawą oczywistą, że na takich zebraniach nie godzi się katolikom aprobować czegokolwiek czy dopuszczać, co nie byłoby zgodne z Objawieniem Bożym i społeczną doktryną Kościoła".



Porównajcie te cztery przykłady nauczania o sposobie rozwijania prawdziwej jedności religijnej z tymi zrelacjonowanymi przez świeckie i religijne media w okresie kilku ostatnich miesięcy. Problem polega na tym, że opisywanych wydarzeń nie przedstawia się jako "postępowych", "liberalnych", czy nawet jako pogwałcenie nauczania Kościoła. O nie, relacjonowane są jako w pełni dopuszczalne w neo-kościele, a przez jego hierarchię jako wyraz katolickiej myśli i kultu. A tymczasem, te przykłady fałszywej jedności nigdy nie były akceptowane jako dopuszczalne, jako wydarzenia, w których katolicy mogliby uczestniczyć. Podczas gdy ci, którzy są zadowoleni z promulgacji motu proprio mogą dostrzegać te oczywiste sprzeczności w wierze spowodowane ekumenizmem, to muszą sobie jeszcze uświadomić, że cena, za którą zyskali swoją "zatwierdzoną" łacińską Mszę jest o wiele za wysoka.


Śr sty 28, 2009 21:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 30, 2007 2:22
Posty: 197
Post Re: ekumenizm potępiony
jedam napisał(a):
Przed Vaticanum II, tego rodzaju działalność w drugiej z rzędu największej bazylice Rzymu uznana by została


Jaka działalność?

_________________
Without our traditions, our lives would be as shaky as a fiddler on the roof


Cz sty 29, 2009 0:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 10, 2008 14:15
Posty: 17
Post 
ekumeniczna


Cz sty 29, 2009 0:10
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 10, 2008 14:15
Posty: 17
Post 
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_130.html


Cz sty 29, 2009 0:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
To chyba każdy wie, że Kościół rzymskokatolicki był do czasów Soboru przeciwny działalności ekumenicznej i ją potępiał, i dopiero do czasów ostatniego Soboru do niego przystąpił.... Coż w tym dziwnego i nowego?


Cz sty 29, 2009 17:56
Zobacz profil

Dołączył(a): So sie 18, 2007 13:38
Posty: 1656
Post 
Typowe integrystyczne wstecznictwo,zaściankowość i ciasnota umysłowa.
Poprzedni papież w Asyżu wyprzedził was o stulecia.


Cz sty 29, 2009 21:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16043
Post 
Tradycjonaliści muszą zrozumieć jedno: mówienie, że jedyne uprawnione dążenie do jedności to wzywanie wszystkich do padnięcia przed Nami ( Świętymi i Najwspanialszymi Powiernikami Jedynej Prawdy, A Jak Się Ktoś Nie Zgadza Z Naszą Wspaniałością, Nieomylnością, Boskością i Wszechwiedzą, To Pójdzie Do Piekła ) jest czystą hipokryzją. To nie ma nic wspólnego z dążeniem do jedności. To jest dążenie do tego, by wszyscy uznali naszą Świętość, gdyż my jesteśmy The Best, i nie ma w nas żadnej Wady.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt sty 30, 2009 14:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 30, 2007 2:22
Posty: 197
Post 
Cyryl napisał(a):
Typowe integrystyczne wstecznictwo,zaściankowość i ciasnota umysłowa.
Poprzedni papież w Asyżu wyprzedził was o stulecia.


Cyrylu, od kilkudziesięciu lat wstecznictwo i zaściankowość to w potocznym pojeciu cechy chwalebne, powód do dumy. Czymś wstydliwym jest raczej postępowość, kojarzona z socjalizmem, postmodernizmem, New Age i osobnikami pokroju Daniela Cohn-Bendit i Adama Michnika.

Spotkanie ekumeniczne w Asyżu (1986) to dość niezręczny epizod pontyfikatu JP2, podobnie jak incydent z całowaniem Koranu.

Nam nie zależy na ekumenizmie, dialogowaniu ani wspólnych zdjęciach z "biskupkami", mułłami i szamanami. To tylko narzędzia, których celem jest wzajemne wyrzeczenie się przemocy w stosunkach miedzy religiami i przygotowanie innowierców do przyjęcia wiary chrześcijańskiej, zaś chrześcijan odłączonych - do powrotu do Koscioła.

_________________
Without our traditions, our lives would be as shaky as a fiddler on the roof


Pt sty 30, 2009 18:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Cytuj:
od kilkudziesięciu lat wstecznictwo i zaściankowość to w potocznym pojeciu cechy chwalebne


w potocznym rozumieniu grupki wyznawców wstecznictwa i zaściankowości...

Cytuj:
Daniela Cohn-Bendit i Adama Michnika.


w potocznym rozumieniu to osoby dość chwalebne, oczywiście nie na sabatach i konwentyklach wyznawców wstecznictwa i zaściankowości, ale cóż, folklor zawsze musi być

Cytuj:
zaś chrześcijan odłączonych - do powrotu do Koscioła.


Rzymscy katolicy chcą wreszcie porzucić błędy Trydentu i powrócić do Kościola? Deo gratisa, witamy z radością.... :)


So sty 31, 2009 13:28
Zobacz profil

Dołączył(a): So sty 24, 2009 13:07
Posty: 7
Post 
a jakie, że się zapytam, są błędy Trydentu?


So sty 31, 2009 16:15
Zobacz profil
Post 
Az do encykliki Divine afflante Spiritu wielokrotnie Kosciol podkreslal, ze Biblia jest nieomylna nie tylko w sprawach wiary, ale takze w sprawach nauk biologicznych. Czy to znaczy, ze papiez Pius XII sie pomylil i dalej powinnismy wierzyc doslownie we wszystko co jest napisane w Biblii? A wszelkie metody badania Biblii sa zabronione?


So sty 31, 2009 16:25

Dołączył(a): So sie 18, 2007 13:38
Posty: 1656
Post 
Nie stawiaj w jednym rzędzie Jana Pawła II z Michnikiem.Ja nie uważam Asyżu za wstydliwy epizod,Jan Paweł II potrafił wyjść poza ciasne dogmatyczne ograniczenia konserwatystów i znależć ziarna prawdy istniejące w innych religiach,dlatego był wielkim papieżem i nieprędko jeśli w ogóle trafi się drugi taki .Jak na razie to jeszcze dokument "Nostra Aetate " z SW II obowiązuje .Niejednego moglibyście się od tych szamanów i mułłów nauczyć i przewietrzyć integrystyczne mózgownice.Żeby dostrzegać prawdy w innych religiach wcale nie trzeba być socjalistą /ten prąd jest wrogi jakiejkolwiek religii/.Do jakiej wiary przyznaje się Michnik czy Cohn-Bendit?


Pn lut 02, 2009 15:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn kwi 30, 2007 2:22
Posty: 197
Post 
Po co gryźć ziarna skoro mamy pełnowartościowy posiłek?

_________________
Without our traditions, our lives would be as shaky as a fiddler on the roof


N lut 08, 2009 0:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Dlatego że Kościół nie jest po to, aby napchać swój własny brzuch lecz po to, by zwiastować Ewangelię. Zwiastowanie podzielonych chrześcijan nie jest wiarygodne.... A pokarm sam Pan daje, każdemu we właściwym czasie.


N lut 08, 2009 6:22
Zobacz profil

Dołączył(a): So sie 18, 2007 13:38
Posty: 1656
Post 
Ze zrozumieniem przeczytałem wypowiedzi integrystów dotyczace ustawiania ołtarzy w kierunku wschodnim.I w rzeczywistości stare kościoły albo te budowane na miejcsu starszych są na wschód zorientowane.Ale w czasach właśnie Soboru Trydenckiego odchodzono od tego i zaczęto budować jak popadnie.


Pn lut 16, 2009 14:41
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 22  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL