
Re: Grzech czy odparcie pokusy
Przede wszystkim, nikt nie odpowie za Ciebie samego (ani za inną hipotetyczną osobę targaną wątpliwościami) czy się zgrzeszyło, czy nie. Jesteśmy tylko internautami i w przeciwieństwie do Ciebie i Twojego spowiednika nie mamy ani dostatecznej wiedzy ani nawet takich uprawnień. A każdy przypadek może być inny (intencja, okoliczności, stopień świadomości, dobrowolności, zaangażowania, itd.).
Polecam do przeczytania:
Grzechy popełniane myślą- o. Jacek Salij OP - wartościowa i głęboka odpowiedź na podobne pytanie do Twojego
"Czy to grzech (ciężki)?" - zanim zapytasz - temat z naszego forum
Tutaj potrzeba przede wszystkim dużo modlitwy do Ducha Świętego o rozeznanie sytuacji.
W skrócie natomiast ja to widzę tak: pokusa to jest myśl/pomysł, który przychodzi do głowy i jest targany naszymi emocjami. Grzech staje się, gdy pojawia się element świadomości i dobrowolności podążania za tą myślą, angażowania się w nią, gdy zwracamy się wewnętrznie ku złu.
Wiem, że to określenie nie jest jasne ani jednoznaczne (szczególnie element zależności zaistnienia grzechu i jego wagi od emocji), ale trudno mi bardziej precyzyjnie to określić. Może ktoś inny wyrazi to lepiej.