Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 12, 2019 19:20



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Pytanie do prawosławnych z Wrocławia 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 17, 2011 19:45
Posty: 390
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
Dochodzisz do granicy absurdu.


To ty dochodzisz (a raczej przekroczyłaś) twierdząc, że w świątyni nie można rozmawiać z jakichś dziwnych powodów. Podałem jeden przypadek, którego nie mogłaś odrzucić. Kolejnym są na przykład sobory/ synody lokalne/powszechne/jakiekolwiek, które w przeważającej większości również odbywają się w świątyniach.


Wt kwi 23, 2013 13:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13210
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
To ja zadam pytanie wprost: dla prawoslawnych swiatynia jest przedluzeniem ulicy, chyba ze sprawowana jest Liturgia?
To zadne tam Miejsce Swiete, jak dla katolikow, gdzie jest Najswietszy Sakrament, tylko takie sobie pomieszczenie, ktore dopiero w momencie sprawowania Liturgii Z LUDEM (bo, ze tam sobie ksieza sie modla za ikonostasem, to niech sobie sie modla) nabiera sacrum?
I nikomu do glowy nie przyjdzie, zeby sie pomodlic prywatnie w cerkwi, bo jest ona tylko do modlitw wspolnych?

To nie ma byc prowokacja, tylko proba zrozumienia.


Wt kwi 23, 2013 13:13
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
pudlasz napisał(a):
To ty dochodzisz (a raczej przekroczyłaś) twierdząc, że w świątyni nie można rozmawiać z jakichś dziwnych powodów. Podałem jeden przypadek, którego nie mogłaś odrzucić. Kolejnym są na przykład sobory/ synody lokalne/powszechne/jakiekolwiek, które w przeważającej większości również odbywają się w świątyniach.

Nie myl spowiedzi, soborów, synodów itp z rozmowami wiernych o pogodzie czy zwyczajnie od d...e maryni.
Kael napisał(a):
To ja zadam pytanie wprost: dla prawoslawnych swiatynia jest przedluzeniem ulicy, chyba ze sprawowana jest Liturgia?

Najwidoczniej dla pudlasza i jemu podobnych, bo dla ogółu prawosławnych jest to miejsce święte.


Wt kwi 23, 2013 13:36
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 17, 2011 19:45
Posty: 390
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Świątynia jest domem Bożym, miejscem sprawowania nabożeństw. Jeżeli nabożeństwa nie są sprawowane, to może być miejscem prywatnej modlitwy, aczkolwiek w większości przypadków świątynie są po prostu zamknięte. Podczas trwania nabożeństw wierni powinni zachowywać w spokoju i z szacunkiem brać udział we WSPÓLNEJ modlitwie. W świątyni poza godzinami nabożeństw również powinno zachowywać się ze spokojem i szacunkiem. Tyle teoria.

Jak ktoś powiedział "Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? 4 Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać" czy "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu". Nikt nie wymaga skupienia i powagi od półrocznego dziecka. Nikt też ma ma nic przeciwko, jeżeli takie dziecko zacznie płakać czy coś tam do siebie gęgać. Gadanie podczas nabożeństw jest brakiem szacunku i kultury, natomiast są sytuacje, w których jest konieczne. Jeżeli nabożeństw nie ma, jeżeli nikomu się nie przeszkadza w modlitwie to tym bardziej można zamienić kilka słów ze znajomym, duchownym, czy członkiem rodziny. Oczywiście nie mówię tu o wymienianiu plotek z Pudelka tylko o kulturalnym i spokojnym zamienieniu kilku słów. Wymieniłem przykładowe sytuacje, kiedy rozmowa w świątyni jest nawet nie dozwolona, a konieczna. Od ręki mogę wymienić jeszcze kilka innych (macie coś takiego jak konklawe?, a sejmiki w Rzeczpospolitej to odbywały się gdzie?). Zdarzało mi się również kilkakrotnie w świątyni spać, jeść (nawet częściej niż kilkakrotnie). W świątyni powinniśmy również czuć się naturalnie (nie mylić ze swobodnie). Jeżeli czujemy się nieswojo, jesteśmy poddenerwowani to znaczy, że za rzadko tam chodzimy.


Wt kwi 23, 2013 13:41
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
pudlasz napisał(a):
Świątynia jest domem Bożym, miejscem sprawowania nabożeństw. Jeżeli nabożeństwa nie są sprawowane, to może być miejscem prywatnej modlitwy, aczkolwiek w większości przypadków świątynie są po prostu zamknięte. Podczas trwania nabożeństw wierni powinni zachowywać w spokoju i z szacunkiem brać udział we WSPÓLNEJ modlitwie. W świątyni poza godzinami nabożeństw również powinno zachowywać się ze spokojem i szacunkiem. Tyle teoria.

I taka powinna być praktyka.
pudlasz napisał(a):
Jak ktoś powiedział "Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? 4 Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom?

A co ma wspólnego król Dawid z gadającymi o pogodzie w miejscu świętym?
pudlasz napisał(a):
Nikt nie wymaga skupienia i powagi od półrocznego dziecka. Nikt też ma ma nic przeciwko, jeżeli takie dziecko zacznie płakać czy coś tam do siebie gęgać.

Ta sytuacja ma się nijak do zaprezentowanej na początku.
pudlasz napisał(a):
Jeżeli nabożeństw nie ma, jeżeli nikomu się nie przeszkadza w modlitwie to tym bardziej można zamienić kilka słów ze znajomym, duchownym, czy członkiem rodziny.

Owszem, ale tu skoro księża już się modlili, czyli za chwilę zacznie się liturgia i nie czas na rozmowy, a na przygotowanie się do niej duchowo.
Z księdzem raczej w tym czasie nie porozmawiasz.
pudlasz napisał(a):
W świątyni powinniśmy również czuć się naturalnie (nie mylić ze swobodnie). Jeżeli czujemy się nieswojo, jesteśmy poddenerwowani to znaczy, że za rzadko tam chodzimy.

Nadal nie widzisz różnicy: za chwilę zaczyna się święta liturgia. Należałoby się wyciszyć i przygotować na spotkanie z Bogiem. I nikt nie mówi o tym, że ktoś czuje się nieswojo czy swobodnie, ale to nie jest targ. Ze znajomym czy rodziną można porozmawiać po liturgii, jeśli nie szło się razem. Chyba, że nie będzie czasu, bo trzeba ... .


Wt kwi 23, 2013 14:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 17, 2011 19:45
Posty: 390
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
A co ma wspólnego król Dawid z gadającymi o pogodzie w miejscu świętym?


Dopuścił się świętokradztwa zabierając jedzenie ze świątyni. Sprawa w tym, że jego towarzysze głodowali. Zrobił dobrze czy źle?

Cytuj:
Owszem, ale tu skoro księża już się modlili, czyli za chwilę zacznie się liturgia i nie czas na rozmowy, a na przygotowanie się do niej duchowo.


A jak ktoś przez "przygotowanie się duchowo" rozumie pogodzenie się ze znajomymi, z którymi się pokłócił, co, muszę przypomnieć, jest jednym z warunków przyjęcia Eucharystii? To co wtedy? Nawet kapłan podczas Liturgii prosi wiernych o wybaczenie swoich przewinień.

Cytuj:
Nadal nie widzisz różnicy: za chwilę zaczyna się święta liturgia. Należałoby się wyciszyć i przygotować na spotkanie z Bogiem. I nikt nie mówi o tym, że ktoś czuje się nieswojo czy swobodnie, ale to nie jest targ. Ze znajomym czy rodziną można porozmawiać po liturgii, jeśli nie szło się razem. Chyba, że nie będzie czasu, bo trzeba ... .


Wyciszyć? Ale po co się wyciszać skoro zaraz diakon wezwie wszystkich do modlitwy? Różne rzeczy ludzie próbują robić podczas Liturgii, ale jeżeli ktoś chce się wyciszać, to powinien zostać w domu.

http://www.frederica.com/12-things/

Polecam punkt 1. i 8. przeczytać.


Wt kwi 23, 2013 14:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 07, 2012 8:14
Posty: 203
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
I taka powinna być praktyka.


A nie jest ??? W 99,9% teoria pokrywa sie z praktyką.


Helenka napisał(a):
Ta sytuacja ma się nijak do zaprezentowanej na początku.


Ale przecież nie wiemy o czym rozmawiali jak rozmawiali ani kim były osoby dyskutujace w tej cerkwi.

Helenka napisał(a):
Z księdzem raczej w tym czasie nie porozmawiasz.


Alez oczywiscie ze porozmawiasz jak jest wiecej kaplanow na parafi którzy np. spowiadaja.

Helenka napisał(a):
Ze znajomym czy rodziną można porozmawiać po liturgii, jeśli nie szło się razem.


I chyba nikt do tej pory w tym temacie nie twierdzil inaczej.


Wt kwi 23, 2013 14:32
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
pudlasz napisał(a):
Dopuścił się świętokradztwa zabierając jedzenie ze świątyni. Sprawa w tym, że jego towarzysze głodowali. Zrobił dobrze czy źle?

Jak to się ma do rozmawiających o pierdołach przed samą liturgią?
Król Dawid zabrał jedzenie dla głodnych towarzyszy. To nie było świętokradztwo.
Ciekawe są Wasze interpretacje Biblii :shock: .
pudlasz napisał(a):
A jak ktoś przez "przygotowanie się duchowo" rozumie pogodzenie się ze znajomymi, z którymi się pokłócił, co, muszę przypomnieć, jest jednym z warunków przyjęcia Eucharystii? To co wtedy? Nawet kapłan podczas Liturgii prosi wiernych o wybaczenie swoich przewinień.

Wtedy ok.
pudlasz napisał(a):
Wyciszyć? Ale po co się wyciszać skoro zaraz diakon wezwie wszystkich do modlitwy? Różne rzeczy ludzie próbują robić podczas Liturgii, ale jeżeli ktoś chce się wyciszać, to powinien zostać w domu.

Np. dłubią w nosie?
Chodzenie po cerkwi i stawianie świeczek jeszcze rozumiem, chociaż mnie to rozprasza, ale ok - inna duchowość, której nie rozumiem. Natomiast pogaduszek kawiarnianych nie potrafię zrozumieć.
---------------------------------------------------------------------------------
Smokepsv napisał(a):
A nie jest ? W 99,9% teoria pokrywa sie z praktyką.

Nie chodzi mi o to w jakim procencie pokrywa się teoria z praktyką, ale o to w jaki sposób tłumaczy to pudlasz. W KK też zdarzają się pogaduszki kawiarniane, ale nikt ich nie uznaje za normalne.
Smokepsv napisał(a):
Ale przecież nie wiemy o czym rozmawiali jak rozmawiali ani kim były osoby dyskutujace w tej cerkwi.

J.w.
Smokepsv napisał(a):
Alez oczywiscie ze porozmawiasz jak jest wiecej kaplanow na parafi którzy np. spowiadaja.

Rozmawiasz w kolejce do spowiedzi w czasie liturgii? A nawet poza liturgią niewskazane są rozmowy (z katolickiego punktu widzenia). Jest to czas na skruchę, na rachunek sumienia (nawet jeśli się zrobiło w domu), a w dodatku może przeszkadzać komuś kto ten rachunek sumienia robi.
Smokepsv napisał(a):

I chyba nikt do tej pory w tym temacie nie twierdzil inaczej.

No własnie twierdził:
Cytuj:
Jeżeli nabożeństw nie ma, jeżeli nikomu się nie przeszkadza w modlitwie to tym bardziej można zamienić kilka słów ze znajomym, duchownym, czy członkiem rodziny.

i nie biorę pod uwagę pierwszych słów cytatu, bo dla pudlasza czas, kiedy kapłani się modlą przed liturgią to brak nabożeństwa, a dla mnie to już początek.


Wt kwi 23, 2013 15:53
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 17, 2011 19:45
Posty: 390
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
Jak to się ma do rozmawiających o (censored) przed samą liturgią?


Jedno i drugie jest zabronione. Jedno i drugie czasami trzeba zrobić.

Rozmawiasz w kolejce do spowiedzi w czasie liturgii? [/quote]

Nie powinno się spowiadać w trakcie Liturgii - po pierwsze. Po drugie, zwyczajowo przed spowiedzią prosi się o wybaczenie osoby stojące za tobą. Rozmowa przez spowiedzią jak najbardziej wskazana.


Wt kwi 23, 2013 16:03
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
pudlasz napisał(a):
Jedno i drugie jest zabronione.

Twierdziłeś coś innego.
pudlasz napisał(a):
Nie powinno się spowiadać w trakcie Liturgii - po pierwsze.

Nie powinno, ale czasem może się przedłużyć, a już czas na Mszę św. Nie pozostawi się ludzi chcących pojednać się z Bogiem, a tym samym pozbawi możliwości pełnego uczestnictwa tzn. przyjęcia Komunii św.(to dotyczy KK, bo w cerkwiach spowiedź jest przed ikonostasem, więc siłą rzeczy spowiedź jest niemożliwa).
pudlasz napisał(a):
Po drugie, zwyczajowo przed spowiedzią prosi się o wybaczenie osoby stojące za tobą. Rozmowa przez spowiedzią jak najbardziej wskazana.

Ale, zwłaszcza jeśli to nie jest ktoś znajomy i ktoś, kto ma Ci coś do wybaczenia, to chyba wystarczy podanie ręki lub jedno słowo? O czym ma być ta rozmowa? Wyjaśnianie sporów? Chyba to nie jest miejsce na to?


Wt kwi 23, 2013 16:54
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 17, 2011 19:45
Posty: 390
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
bo w cerkwiach spowiedź jest przed ikonostasem, więc siłą rzeczy spowiedź jest niemożliwa


Pierwsze słyszę.


Wt kwi 23, 2013 17:11
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
pudlasz napisał(a):
Pierwsze słyszę.

A nie? Nie ma przecież konfesjonałów. Czytałam gdzieś, że prawosławny spowiada się bezpośrednio Bogu przed ikonostasem, a ksiądz tylko towarzyszy i nic nie mówi. Nie wiem, nie spowiadałam się w cerkwi.


Wt kwi 23, 2013 17:43

Dołączył(a): Pt gru 07, 2012 8:14
Posty: 203
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Helenka napisał(a):
Rozmawiasz w kolejce do spowiedzi w czasie liturgii?


Siedzę i czytam, czytam i siedzę i nigdzie nie mogę znaleźć zdania w którym napisałem ze rozmawiam w kolejce do spowiedzi.

Helenka napisał(a):
A nawet poza liturgią niewskazane są rozmowy (z katolickiego punktu widzenia). Jest to czas na skruchę, na rachunek sumienia (nawet jeśli się zrobiło w domu), a w dodatku może przeszkadzać komuś kto ten rachunek sumienia robi.



Skora tak jest ( z katolickiego punktu widzenia ) no to tak jest.

Helenka napisał(a):
i nie biorę pod uwagę pierwszych słów cytatu, bo dla pudlasza czas, kiedy kapłani się modlą przed liturgią to brak nabożeństwa, a dla mnie to już początek.


Skoro dla Ciebie ( z katolickiego punktu widzenia ) to już początek to niech tak będzie, jednak dla pudlasza wcale tak nie musi być ( z prawosławnego punktu widzenia ).

Helenka napisał(a):
bo w cerkwiach spowiedź jest przed ikonostasem, więc siłą rzeczy spowiedź jest niemożliwa
Helenka napisał(a):
Nie wiem, nie spowiadałam się w cerkwi.



Cytuj:
Przed przystąpieniem do spowiedzi kapłan odczytuje modlitwy początkowe, psalm 50 oraz szereg modlitw wyrażających przykłady skruchy grzeszników i miłosierdzia Bożego względem nich. Następnie spowiadający podchodzi do pulpitu z ewangelią i krzyżem, widzialnymi znakami wszechobecności Bożej i wyznaje spowiednikowi wszystkie grzechy, które popełnił. Kapłan wysłuchuje ich, udziela rad i napomnień lub nakłada niekiedy epitemię. Nie jest to kara ani zadośćuczynienie za grzech, lecz raczej lekarstwo, mogące w przyszłości zapobiec nawrotowi choroby. Na zakończenie kapłan przykrywa głowę skruszonego grzesznika epitrachelionem i czyta modlitwę, w której prosi ?Panie, Boże zbawienia sług Twoich... okaż miłosierdzie słudze (służebnicy) Twemu (imię) i daj mu owoc pokuty, wybaczenie grzechów i rozgrzeszenie... pojednaj i przyłącz go ponownie do świętej Twojej Cerkwi w Chrystusie Jezusie, Panu naszym". Po modlitwie następuje formuła rozgrzeszenia.

Spowiedź obowiązuje wszystkich członków Cerkwi, tak duchownych, jak i świeckich przynajmniej jeden raz w roku - najlepiej w okresie Wielkiego Postu. Częstotliwość przystępowania do spowiedzi nie jest ustalona i zależy wyłącznie od potrzeby duchowej. Zgodnie z praktyką małe dzieci, jako nieświadome i niewinne wstrzymują się z pierwszą spowiedzią do wieku szkolnego 7-8 lat. Chorzy mogą prosić kapłana o wysłuchanie ich spowiedzi w każdym miejscu i o każdej porze. Wybór spowiednika należy do spowiadającego się. Kapłana obowiązuje bezwzględna tajemnica spowiedzi.

cytowane za....http://www.cerkiew.pl/index.php?id=prawoslawie&a_id=413


Wt kwi 23, 2013 18:48
Zobacz profil
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Smokepsv napisał(a):
Siedzę i czytam, czytam i siedzę i nigdzie nie mogę znaleźć zdania w którym napisałem ze rozmawiam w kolejce do spowiedzi.

Widocznie masz problem z czytaniem. Ja zadałam pytanie odnośnie tego:
Smokepsv napisał(a):
Alez oczywiscie ze porozmawiasz jak jest wiecej kaplanow na parafi którzy np. spowiadaja.

To kiedy rozmawiasz? Jak czekasz na koniec spowiedzi? Mniejsza o to.
Smokepsv napisał(a):
Skora tak jest ( z katolickiego punktu widzenia ) no to tak jest.

A z prawosławnego: nie myślisz o tym, że za chwile spotkasz się z Chrystusem, który przebaczy Ci grzechy?
Smokepsv napisał(a):
Skoro dla Ciebie ( z katolickiego punktu widzenia ) to już początek to niech tak będzie, jednak dla pudlasza wcale tak nie musi być ( z prawosławnego punktu widzenia ).

Ok, ale z obu punktów widzenia i cerkiew i kościół jest miejscem świętym, które należy uszanować, a nie prowadzić pogaduchy. Nieprawda?

Dziękuję za wyjaśnienie.


Wt kwi 23, 2013 19:04

Dołączył(a): Pt gru 07, 2012 8:14
Posty: 203
Post Re: Pytanie do prawosławnych z Wrocławia
Poproszę o zdanie w którym stwierdzam ze rozmawiam podczas stania w kolejce do spowiedzi.


Helenka napisał(a):
A z prawosławnego: nie myślisz o tym, że za chwile spotkasz się z Chrystusem, który przebaczy Ci grzechy?


Nie

Helenka napisał(a):
Ok, ale z obu punktów widzenia i cerkiew i kościół jest miejscem świętym, które należy uszanować, a nie prowadzić pogaduchy. Nieprawda?


Nie wiem jak jest w kościele bo bylem tam tylko na weselach i pogrzebach. Natomiast w cerki nie spotkałem się ze skandującymi "babuszkami" za to ze kapłan wchodząc do cerkwi przywitał się z jakimś parafianinem i zapytał o zdrowie, ze dwie osoby wymieniły zdanie na temat wystroju cerkwi, ze jeden sąsiad zapytał drugiego kiedy u niego kapłan chodzi po kolędzie. Jeżeli to są "pogaduchy" to niech tak będzie, w cerkwi nikt nie robi afery z powodu takich pogaduch.


Wt kwi 23, 2013 19:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL