Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 15:41



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 Wartość istnienia a jakość życia (wydz.) 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Abp Hoser napisał(a):
wszelkie inne dobra osobowe są drugorzędne i pochodne wobec faktu istnienia człowieka

Wartość istnienia człowieka nie jest pierwotna, a właśnie wtórna wobec dóbr osobowych. Fakt natomiast istnienia człowieka jest pierwotny wobec dóbr osobowych tylko o tyle, o ile spełnione są dodatkowe warunki umożliwiające ich realizowanie, np. fizyczna możliwość rozwoju.


[wątek wydzielony, dodany cytat - s33]

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz lip 10, 2014 9:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
JedenPost napisał(a):
Wartość istnienia człowieka nie jest pierwotna, a właśnie wtórna wobec dóbr osobowych.


Możesz rozwinąć?

Cytuj:
Fakt natomiast istnienia człowieka jest pierwotny wobec dóbr osobowych tylko o tyle, o ile spełnione są dodatkowe warunki umożliwiające ich realizowanie, np. fizyczna możliwość rozwoju.


Ok, ale też prosiłbym o rozwinięcie, zwłaszcza co do wyjaśnienia, dlaczego przeciwne stanowisko jest "chore".

Skończyłem, na razie pobieżną, lekturę raportu ratusza. Na tej podstawie uważam, że prof. Chazan ma całkiem spore szanse na przywrócenie do pracy przez sąd. Mam nadzieję przedstawić szczegółową analizę koło niedzieli.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz lip 10, 2014 9:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
Johnny99 napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Wartość istnienia człowieka nie jest pierwotna, a właśnie wtórna wobec dóbr osobowych.


Możesz rozwinąć?

Cytuj:
Fakt natomiast istnienia człowieka jest pierwotny wobec dóbr osobowych tylko o tyle, o ile spełnione są dodatkowe warunki umożliwiające ich realizowanie, np. fizyczna możliwość rozwoju.


Ok, ale też prosiłbym o rozwinięcie, zwłaszcza co do wyjaśnienia, dlaczego przeciwne stanowisko jest "chore".


Dlatego, że stawiając rzecz całą na głowie pozbawia nas możliwości analizy aksjologicznej danego przypadku. Wartość istnienia człowieka określają wartości, których zrealizowanie umożliwia to istnienie. Pozwala nam to zróżnicować wartość istnienia Adolfa Hitlera i Jezusa Chrystusa, co jest zgodne ze zdrowym rozsądkiem i moralne. Koncepcja Hosera z kolei zrównuje te istnienia, co jest skrajnie amoralne. Takie absolutyzowanie istnienia samego w sobie zauważyłem też w wątkach, gdzie chrześcijanie bronią przerażającej, amoralnej i skrajnie satanistycznej koncepcji istnienia wiecznego Piekła.

Absolutyzowanie jest dobre w komfortowych warunkach, ale... jest taka książka, w której Farley Mowat opisuje wędrującą i przymierającą głodem grupę Inuitów, którzy mają dla takich skrajnych sytuacji podyktowane ekstremalnymi warunkami opracowane procedury, obejmujące między innymi określoną kolejność uśmiercania dzieci. Mowa o poświęceniu ludzkiego życia, bynajmniej nie własnego, przeciwnie - ofiarami są najsłabsi, można powiedzieć: najbardziej niewinni. A jednak z oczywistych względów jest to to rozwiązanie zarówno rozsądne, jak i moralne, czego nie da się jednak zrozumieć, dopóki będziemy upierać się przy Hoserowej doktrynie.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz lip 10, 2014 10:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
JedenPost napisał(a):
Dlatego, że stawiając rzecz całą na głowie pozbawia nas możliwości analizy aksjologicznej danego przypadku.


Nie pozbawia. Po prostu analizujemy aksjologicznie czyny osoby, a nie samo jej istnienie.

Cytuj:
Wartość istnienia człowieka określają wartości, których zrealizowanie umożliwia to istnienie.


Ale nieistnienie uniemożliwia tę realizację.

Cytuj:
Koncepcja Hosera z kolei zrównuje te istnienia, co jest skrajnie amoralne.


Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

Cytuj:
A jednak z oczywistych względów jest to to rozwiązanie zarówno rozsądne, jak i moralne


Zupełnie nie widzę tych "oczywistych" względów.

Z drugiej strony jednak, nie wiem, czy ta rozmowa ma sens - trudno przekonywać do delegalizacji aborcji kogoś, kto uważa, że zabijanie nawet kilkuletnich dzieci powinno być (oczywiście, w "ekstremalnych" warunkach) w pełni legalne, a nawet opatrzone odpowiednimi procedurami. To musiałaby być zupełnie inna dyskusja, na o wiele bardziej generalnym poziomie.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz lip 10, 2014 11:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
Johnny99 napisał(a):
Nie pozbawia. Po prostu analizujemy aksjologicznie czyny osoby, a nie samo jej istnienie.


Co jest błędem. Realizacja wartości negatywnej jet wartością negatywną. Istnienie osoby realizującej przede wszystkim wartości negatywne, jak Hitler, też jest wartością negatywną. Analogicznie istnienie potępionego jest złem.

Johnny99 napisał(a):
Cytuj:
Wartość istnienia człowieka określają wartości, których zrealizowanie umożliwia to istnienie.


Ale nieistnienie uniemożliwia tę realizację.



Fizyczny brak możliwości rozwoju też. Z drugiej strony - człowiek może realizować też wartości negatywne.

Johnny99 napisał(a):
Zupełnie nie widzę tych "oczywistych" względów.


Chodzi o przetrwanie w obliczu głodu. Prosta kalkulacja, kiedy nie można i nie należy liczyć na cud - kalorie dostaną przede wszystkim ci, od których kondycji będzie zależało przetrwanie reszty. Agonię na głodowych racjach można przeciągać długo, a nie prowadzi to do niczego.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz lip 10, 2014 11:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
JedenPost napisał(a):
Co jest błędem. Realizacja wartości negatywnej jet wartością negatywną. Istnienie osoby realizującej przede wszystkim wartości negatywne, jak Hitler, też jest wartością negatywną. Analogicznie istnienie potępionego jest złem.


No to pierwsze pytanie - ile wynosi to "przede wszystkim"? Czy chodzi np. o drastyczną przewagę wartości negatywnych w czynach, czy też, powiedzmy, o jakąkolwiek przewagę?

Cytuj:
Fizyczny brak możliwości rozwoju też.


Niekoniecznie. Może np. pobudzać u innych ludzi miłość, która jest wartością pozytywną.

Cytuj:
Chodzi o przetrwanie w obliczu głodu. Prosta kalkulacja, kiedy nie można i nie należy liczyć na cud - kalorie dostaną przede wszystkim ci, od których kondycji będzie zależało przetrwanie reszty.


W porządku, ale dlaczego wobec tego przetrwanie tej reszty miałoby być wartością? I dlaczego do tej reszty zaliczamy - wedle przykładu - raczej mniej niewinnych, niż bardziej niewinnych? Bo zakładam, że nie chodzi tu o zwyczajne błędne koło: aby kalorie dostali ci, od których zależy przetrwanie reszty, uśmiercamy po kolei tę resztę?

(do Moderacji: ewentualną dalszą dyskusję przydałoby się wydzielić, żeby nie mieszała się z konkretną sprawą Chazana)

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Cz lip 10, 2014 11:25
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8674
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
abp Hoser napisał(a):
i wszelkie inne dobra osobowe są drugorzędne i pochodne wobec faktu istnienia człowieka

Jak to się odnosi do przyzwolenia na stosowanie silnych leków przeciwbólowych skracających życie? Z tego wynikałoby raczej, że jakość życia (dokładniej: uniknięcie skrajnego cierpienia) jest jednak dobrem nadrzędnym wobec bezwzględnego trwania tego życia.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Cz lip 10, 2014 11:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
Johnny99 napisał(a):
No to pierwsze pytanie - ile wynosi to "przede wszystkim"? Czy chodzi np. o drastyczną przewagę wartości negatywnych w czynach, czy też, powiedzmy, o jakąkolwiek przewagę?


Biorąc pod uwagę, że wybrałem przykład Hitlera - oczywiste powinno być, że mowa o przewadze drastycznej. Takiej, dla której brak możliwości zrównoważenia.

Johnny99 napisał(a):
Niekoniecznie. Może np. pobudzać u innych ludzi miłość, która jest wartością pozytywną.


Cudownie. Porozmawiajmy zatem teraz o wartości dla tej osoby/tego człowieka.

Johnny99 napisał(a):
W porządku, ale dlaczego wobec tego przetrwanie tej reszty miałoby być wartością?


Dziwne pytanie. Dlatego, że realizują w swoim życiu wartości pozytywne - wzajemną miłość, troskę, szacunek i tak dalej.

Johnny99 napisał(a):
Bo zakładam, że nie chodzi tu o zwyczajne błędne koło: aby kalorie dostali ci, od których zależy przetrwanie reszty, uśmiercamy po kolei tę resztę?


To nie jest błędne koło, tylko realne zwiększanie szans ocalenia jak największej liczby osób ludzkich.

Johnny99 napisał(a):
I dlaczego do tej reszty zaliczamy - wedle przykładu - raczej mniej niewinnych, niż bardziej niewinnych?


Nie chodzi o tak sformułowaną zasadę, tylko po prostu: z logicznych powodów pada na najsłabsze dzieci, które jesteśmy skłonni uznać za niewinne. Oczywiście osób starszych również to dotyczy, ale one raczej poświęcają się same. Na koniec - oni nie robią (nie robili) tego z ochotą, nader często zresztą nie robili wcale, nie potrafiąc się na to zdobyć.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Cz lip 10, 2014 12:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Nagonka na Chazana - czy lekarz ma obowiązek zabijać?
JedenPost napisał(a):
Takiej, dla której brak możliwości zrównoważenia.


A co rozumiesz przez "możliwość zrównoważenia"?

Cytuj:
Cudownie. Porozmawiajmy zatem teraz o wartości dla tej osoby/tego człowieka.


?

Cytuj:
Dziwne pytanie. Dlatego, że realizują w swoim życiu wartości pozytywne - wzajemną miłość, troskę, szacunek i tak dalej.


W taki sposób, że zabijają tych niewinnych spośród siebie? Z nimi tych wartości nie realizowali?

Cytuj:
To nie jest błędne koło, tylko realne zwiększanie szans ocalenia jak największej liczby osób ludzkich.


.. w takim celu, by mogły nawzajem realizować te pozytywne wartości? Nadal zostaje błędne koło.

Cytuj:
z logicznych powodów pada na najsłabsze dzieci, które jesteśmy skłonni uznać za niewinne. Oczywiście osób starszych również to dotyczy, ale one raczej poświęcają się same. Na koniec - oni nie robią (nie robili) tego z ochotą, nader często zresztą nie robili wcale, nie potrafiąc się na to zdobyć.


Trudno się dziwić, skoro dzieci są dość często głównym adresatem wartości w rodzaju "miłość" i "troska".

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Wt lip 15, 2014 7:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Może prościej - jakie rozwiązanie w tej sytuacji byś zaproponował zamiast tego, które oni stosowali?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Wt lip 15, 2014 7:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Jest to nierozwiązywalny dylemat etyczny - coś takiego jak "rozwiązanie" więc nie istnieje.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Wt lip 15, 2014 9:52
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Dlatego właśnie napisałem wyżej
JedenPost napisał(a):
Absolutyzowanie jest dobre w komfortowych warunkach, ale...

- bo my tu sobie gadu gadu, możemy pokombinować w jedną stronę, w drugą, wreszcie możemy sobie orzec, że nie da się tego rozwiązać. Tyle, że w prawdziwym życiu nic z tego nie wynika, bo w praktyce taka opcja jest niedostępna. Nie ma "rezygnuję". Rozwiązać to jakoś trzeba i rozwiązane zostanie. Co zatem zaproponujesz lepszego od tego, co oni zwykli robić? A jeśli nic - to jak możesz ocenić te działania jako niemoralne? Istnieje coś takiego, jak sytuacja wykluczająca zachowanie etyczne istoty rozumnej?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Wt lip 15, 2014 10:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
JedenPost napisał(a):
Istnieje coś takiego, jak sytuacja wykluczająca zachowanie etyczne istoty rozumnej?


A uważasz że nie?

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Wt lip 15, 2014 10:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Tak właśnie uważam.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Wt lip 15, 2014 11:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16060
Post Re: Wartość istnienia a jakość życia (wydz.)
Możesz tak uważać, ale logicznych problemów to nie rozwiązuje..

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Wt lip 15, 2014 11:14
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 15 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL