Autor |
Wiadomość |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
 Moja niewiara ;)
Podzielę się z wami moimi powodami dlaczego nie jestem katolikiem. Licze na ciekawe komentarze.
Powody są podzielone na dwie kategorie: moje opinie i zarzuty pod adresem kościoła.
Zacznę od opinii:
1.Różnice w poglądach na co bardziej kontrowersyjne tematy (np. aborcja, antykoncepcja, in vitro).
2.Głoszone w nauce kościoła hasło: „rozdaj wszystko ubogim i choć za mną” co jest moim zdaniem frajerskim podejściem do życia.
3.Bardzo niewielka, rzekłbym nawet nikła, szansa na to, że to co głosi kościół jest akurat prawdziwe.
4.Zakładając nawet, że Bóg istnieje to coś trudno mi sobie wyobrazić, żeby chciało mu się tych wszystkich lamentów wysłuchiwać („panie Boże zmiłuj się” itp.), prędzej bym uwierzył, że patrzy na ludzi i się śmieje jakie oni bzdury o Nim wymyślają.
Moje zarzuty wobec kościoła:
1.Złe podejście niektórych księży, którzy traktują ludzi jak głupie owce, których największym życiowym problemem ma być dobro kościoła.
2.Nieumiejętność radzenia sobie z problemami wewnętrznymi (np. pedofile – zamiatanie pod dywan i przenoszenie księży do innych parafii to nie jest rozwiązanie).
3.Zbytnie naskakiwanie kościoła na kasę (w dużej mierze utrzymywanie kościoła z państwowych pieniędzy).
4.Tolerowanie odłamów w stylu Radia Maryja (na pewno nie było by tak trudno sobie z tym poradzić).
5.Rożne niejasności w stylu zaginionych ewangelii, albo różne pomysły podczas soborów, które zmieniały oryginalne przesłanie religii (nie jestem ekspertem, ale ciągle coś na ten temat słyszę i myślę, że jest w tym ziarno prawdy).
6.Ten podpunkt jest podobny do podpunktu 2 z opinii tyle, że z drugiej strony: mimo, że nauka kościoła jest przeciwko przywiązywaniu się do dóbr materialnych i nawet nakazuje rozdzielać swe szaty ubogim, to niektórzy duchowni (szczególnie biskupi) żyją w przepychu. Jest to pewna hipokryzja. Jak już pisałem wcześniej dla mnie to jest frajerskie podejście do życia, ale jak ktoś głosi taką naukę to by wypadało się jej trzymać.
7.Urządzanie nagonek na myślących inaczej (sprawa aborcji 14-latki, pomysły zakazu pornografii, próby wpływania na sprzedawców aptek itp.).
Oczywiście zaraz mi odpiszesz (jak to zwykle bywa), że ci źli księża to tylko mała część całości, niemniej kościół nie umie sobie z nimi poradzić, a jeżeli dodać te wymienione przez mnie grupy, to moim zdaniem nie będzie można powiedzieć o nich, że jest ich mało. Kolejność przytoczonych powodów jest przypadkowa. Oczywiście możliwe, że nie wypisałem wszystkiego, jednak myślę, że ująłem to co jest najważniejsze.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
So sie 16, 2008 16:13 |
|
|
|
 |
Alucard
Dołączył(a): So sie 09, 2008 7:27 Posty: 27
|
Pozwolę sobie zadać pytanie. Czy wierzysz w istnienie Boga?
|
So sie 16, 2008 16:31 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
niewierny
Co do 1 to już kwestia innych tematów. Przyjmuje zatem do wiadomości, bo z tym nie ma sensu tutaj dyskutować. Natomiast:
Cytuj: 2.Głoszone w nauce kościoła hasło: „rozdaj wszystko ubogim i choć za mną” co jest moim zdaniem frajerskim podejściem do życia. Nie jestem pewny czy Kościół głosi tego typu treści jako coś powszechnego i najlepszego. Cytuj: 3.Bardzo niewielka, rzekłbym nawet nikła, szansa na to, że to co głosi kościół jest akurat prawdziwe. To też temat na oddzielną wręcz dyskusje, ale jeśli da się go jakoś uściślić to ok. Cytuj: 4.Zakładając nawet, że Bóg istnieje to coś trudno mi sobie wyobrazić, żeby chciało mu się tych wszystkich lamentów wysłuchiwać („panie Boże zmiłuj się” itp.), prędzej bym uwierzył, że patrzy na ludzi i się śmieje jakie oni bzdury o Nim wymyślają. Myśle że takie opinie są efektem jedynie naszego subiektywnego rozumowania. Pozatym co Bóg objawił nic nie możemy sami wydedukować. I ZARZUTY: Cytuj: 1.Złe podejście niektórych księży, którzy traktują ludzi jak głupie owce, których największym życiowym problemem ma być dobro kościoła. Rozumiem że chodzi o to, aby mieć na uwadzę również sprawy wiernych, jako tych którzy wpierw muszą uporać się ze swoim zyciem, aby dobrze uczestniczyć w życiu Kościoła? Cytuj: 2.Nieumiejętność radzenia sobie z problemami wewnętrznymi (np. pedofile – zamiatanie pod dywan i przenoszenie księży do innych parafii to nie jest rozwiązanie). Tutaj już ciężko mi się wypowiadać, ale to jest jakiś problem. Cytuj: 3.Zbytnie naskakiwanie kościoła na kasę (w dużej mierze utrzymywanie kościoła z państwowych pieniędzy). Również się nie orientuje, za mało jakichś konkretnych przykładów. Cytuj: 4.Tolerowanie odłamów w stylu Radia Maryja (na pewno nie było by tak trudno sobie z tym poradzić). z tego co wiem nie ma w tej kwestii porozumienia między samymi biskupami, zatem to wcale nie jest takie proste. A inną rzeczą jest co znaczy poradzić sobie? Bo samo radio nie warto niszczyć, przez jednego człowieka i jedynie część audycji. Jeśli już to "wyremontować". Cytuj: 5.Rożne niejasności w stylu zaginionych ewangelii, albo różne pomysły podczas soborów, które zmieniały oryginalne przesłanie religii (nie jestem ekspertem, ale ciągle coś na ten temat słyszę i myślę, że jest w tym ziarno prawdy). Tutaj też nie widze konkretów. Ale nie należy się spodziewać że w życiu wszystko będzie proste i łatwe. Szukanie łatwych i prostych rzeczy to poszukiwanie nieistniejącego. Cytuj: 6.Ten podpunkt jest podobny do podpunktu 2 z opinii tyle, że z drugiej strony: mimo, że nauka kościoła jest przeciwko przywiązywaniu się do dóbr materialnych i nawet nakazuje rozdzielać swe szaty ubogim, to niektórzy duchowni (szczególnie biskupi) żyją w przepychu. Jest to pewna hipokryzja. Jak już pisałem wcześniej dla mnie to jest frajerskie podejście do życia, ale jak ktoś głosi taką naukę to by wypadało się jej trzymać. Nie jestem w temacie, nie wiem jak żyje biskup, nie wiem tez jaką masza wizje, pustelnika-biskupa, czy może skromnego-biskupa. Cytuj: 7.Urządzanie nagonek na myślących inaczej (sprawa aborcji 14-latki, pomysły zakazu pornografii, próby wpływania na sprzedawców aptek itp.).
Każdy wyraża własną opinię, a w sytuacji gdy jesteśmy przekonani o oczywistości zła to nakazane nam jest reagować. Cała ta sprawa zresztą była niejasna od początku. Natomiast reszta zgodnie z poprzednim zdaniem - to co złe nie może być tolerowane. Jest naturalnym że nie zgadzamy się z tymi co myśla inaczej, dlatego też określa się ich jako myślących inaczej. Cytuj: Oczywiście zaraz mi odpiszesz (jak to zwykle bywa), że ci źli księża to tylko mała część całości, niemniej kościół nie umie sobie z nimi poradzić, a jeżeli dodać te wymienione przez mnie grupy, to moim zdaniem nie będzie można powiedzieć o nich, że jest ich mało. Kolejność przytoczonych powodów jest przypadkowa. Oczywiście możliwe, że nie wypisałem wszystkiego, jednak myślę, że ująłem to co jest najważniejsze.
Ksiądz to jest też człowiek. Ale nie chce tutaj usprawiedliwiać, tylko odmitologizować to powołanie. Ludzie moga się wypalić, mogą od początku być w złym miejscu. Ale z tego co wiem seminarium to naprawde poligon który ma za zadanie oddzielić tych co się nadają, od tych co sie nie nadają. Ci źli (choć to mało sprcyzowane kto jest złym) to faktycznie jakaś część całości. Dlatego dobrze że to zauważasz.
|
So sie 16, 2008 18:52 |
|
|
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
Alucard napisał(a): Pozwolę sobie zadać pytanie. Czy wierzysz w istnienie Boga?
Nie wykluczam jego istnienia.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
So sie 16, 2008 20:13 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
WIST napisał(a): Nie jestem pewny czy Kościół głosi tego typu treści jako coś powszechnego i najlepszego. Nie jestem znawcą Biblii, ale chyba był tam ten słynny fragment kiedy Jezus mówił do kogoś aby rozdał swe szaty ubogim i za nim poszedł (czy coś w tym stylu). WIST napisał(a): To też temat na oddzielną wręcz dyskusje, ale jeśli da się go jakoś uściślić to ok. Proponuje link w moim podpisie. WIST napisał(a): Myśle że takie opinie są efektem jedynie naszego subiektywnego rozumowania. Pozatym co Bóg objawił nic nie możemy sami wydedukować.
To dlaczego kościół ma być w tej sprawie obiektywny? Wiem, wiem bo kościół głosi prawdy objawione przez Boga. Jak czytałeś temat do którego kieruje mój podpis to wiesz, że stawiając teorie kościoła w tej sprawie na szali z moją, są one dla mnie równie prawdopodobne (a raczej nieprawdopodobne). Wniosek nasuwa się jeden: z opiniami (w takim jak tu rozumieniu) trudno się kłócić. Zarzuty WIST napisał(a): Rozumiem że chodzi o to, aby mieć na uwadzę również sprawy wiernych, jako tych którzy wpierw muszą uporać się ze swoim zyciem, aby dobrze uczestniczyć w życiu Kościoła?
Tu w zasadzie nie ująłem wszystkiego co miałem na myśli i trochę źle wyszło. Chodziło mi bardziej o to, że część księży posługuje się "średniowiecznym" rozumowaniem i uważa, że wierni to bezkrytycznie przyjmą. WIST napisał(a): Tutaj już ciężko mi się wypowiadać, ale to jest jakiś problem. Chwała, Ci że to przyznałeś. WIST napisał(a): Również się nie orientuje, za mało jakichś konkretnych przykładów. http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/92/52 ... lnego.htmlDodatkowo komisja majątkowa z jej kontrowersyjnymi wyrokami, utrzymywanie religii w szkołach z funduszu państwa, wspieranie kościelnych imprez okolicznościowych ( http://www.radio.opole.pl/?kat=raportsp ... =13&str=54 300 tys. zł) itp. WIST napisał(a): z tego co wiem nie ma w tej kwestii porozumienia między samymi biskupami, zatem to wcale nie jest takie proste. A inną rzeczą jest co znaczy poradzić sobie? Bo samo radio nie warto niszczyć, przez jednego człowieka i jedynie część audycji. Jeśli już to "wyremontować".
W zasadzie to ja też słyszałem podobne głosy. Więc uściślę to co napisałem "na pewno kiedyś nie było by tak trudno sobie z tym poradzić". Kościół zamiast coś zrobić (nie mówię zamknąć radio, ale zrobić coś z Rydzykiem i inteligentami w stylu Roberta Nowaka, którzy popierając się autorytetem kościoła, głoszą jakieś niewiarygodne teorie spiskowe i szczują na siebie ludzi) gdy problem był w zarodku sprawę zbagatelizował. Dlatego dzisiaj można słyszeć głosy, że kościół polski jest podzielony na odłamy łagiewnicki(bardziej "liberalny") i toruński (mocno konserwatywny). WIST napisał(a): Tutaj też nie widze konkretów. Ale nie należy się spodziewać że w życiu wszystko będzie proste i łatwe. Szukanie łatwych i prostych rzeczy to poszukiwanie nieistniejącego. Co do tych ewangelii, skąd się wzięło, że mają być akurat cztery? Przecież podobno gnostycy przekazywali sobie więcej. Co do datowania które ewangelie z jakiego okresu pochodzą, to nie jest takie pewne, że te cztery to jedyne najstarsze. Np ta słynna ewangelia Judasza z tego co słyszałem może pochodzić z tego najwcześniejszego okresu. W ogóle to skąd kościół wie, że te wybrane są najstarsze? Oczywiście niektóre z tych dodatkowych ewangelii to głupoty, tym niemniej wątpliwości pozostają. WIST napisał(a): Nie jestem w temacie, nie wiem jak żyje biskup, nie wiem tez jaką masza wizje, pustelnika-biskupa, czy może skromnego-biskupa. Ja jedynie opieram się na wymienionym wcześniej słynnym fragmencie Biblii o rozdawaniu szat oraz mogę dodać, że jeszcze zasłyszałem taki cytat: "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego". WIST napisał(a): Każdy wyraża własną opinię, a w sytuacji gdy jesteśmy przekonani o oczywistości zła to nakazane nam jest reagować. Cała ta sprawa zresztą była niejasna od początku. Natomiast reszta zgodnie z poprzednim zdaniem - to co złe nie może być tolerowane. Jest naturalnym że nie zgadzamy się z tymi co myśla inaczej, dlatego też określa się ich jako myślących inaczej.
Oczywiście, że mamy prawo wyrażać naszą opinię, ale ta nagonka, kiedy działacze pro life jeździli za dziewczyną od szpitala do szpitala mocno mnie zniesmaczyła. Są pewne granice, a w tym wypadku próbowano uniemożliwić dziewczynie skorzystanie z przysługujących jej praw. Jak katolików to tak obruszyło (swoją drogą z tego co pamiętam sondaże nie wskazywały na to by te przysłowiowe 90% polaków-katolików było przeciw aborcji), to niech próbują zmienić prawo (z tym, że wtedy kobiety będą jeździć do Czech, ale to zupełnie inna historia). WIST napisał(a): Ksiądz to jest też człowiek. Ale nie chce tutaj usprawiedliwiać, tylko odmitologizować to powołanie. Ludzie moga się wypalić, mogą od początku być w złym miejscu. Ale z tego co wiem seminarium to naprawde poligon który ma za zadanie oddzielić tych co się nadają, od tych co sie nie nadają. Ci źli (choć to mało sprcyzowane kto jest złym) to faktycznie jakaś część całości. Dlatego dobrze że to zauważasz.
Oczywiście, że ci źli to część całości, tym niemniej gdyby kościół lepiej radził sobie z tą właśnie częścią, uporał z problemami typu Radio Maryja oraz nie forsował kontrowersyjnej komisji majątkowej to nie mówiono by dzisiaj o kryzysie zaufania do duchowieństwa.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
So sie 16, 2008 21:17 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Cytuj: Nie jestem znawcą Biblii, ale chyba był tam ten słynny fragment kiedy Jezus mówił do kogoś aby rozdał swe szaty ubogim i za nim poszedł (czy coś w tym stylu). Tak coś takiego w Biblii jest, ale tutaj chyba mocno przesadziłeś z użyciem tego fragmentu. Cytuj: Proponuje link w moim podpisie. Mocno obszerny temat. Cytuj: To dlaczego kościół ma być w tej sprawie obiektywny? Wiem, wiem bo kościół głosi prawdy objawione przez Boga. Jak czytałeś temat do którego kieruje mój podpis to wiesz, że stawiając teorie kościoła w tej sprawie na szali z moją, są one dla mnie równie prawdopodobne (a raczej nieprawdopodobne). Nawet jeśli założyć że Kościół się myli, to w tym najgorszym wypadku i tak opierałby się na objawieniu, a to wielka różnica z próbą samodzielnego wymyślenia rzeczywistości duchowej. Cytuj: Tu w zasadzie nie ująłem wszystkiego co miałem na myśli i trochę źle wyszło. Chodziło mi bardziej o to, że część księży posługuje się "średniowiecznym" rozumowaniem i uważa, że wierni to bezkrytycznie przyjmą. Tutaj dotykasz dwóch rzeczy, z jednej strony postawy niektórcyh kapłanów, a z drugiej bezmyślności niektórych wiernych, którzy nie pytają bo co ich to interesuje. Cytuj: http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/92/5252/Wykaz_dotacji_z_Funduszu_Koscielnego.html Dodatkowo komisja majątkowa z jej kontrowersyjnymi wyrokami, utrzymywanie religii w szkołach z funduszu państwa, wspieranie kościelnych imprez okolicznościowych ( http://www.radio.opole.pl/?kat=raportsp ... =13&str=54 300 tys. zł) itp. Chwilke, przecież tam jest napisane: "remont pralni w Domu Pomocy Społecznej w Chorzowie", "Wymiana poszycia dachowego na oficynie pocysterskiego kompleksu klasztornego gdzie mieszczą się Warsztaty Terapii Zajęciowej i Dom Opieki w Henrykowie" itd. naprawde nie wiem co w tym złego? A religia w szkole to kwestia specyficzna, wkońcu rodzice posyłają swoje dzieci na nią, podobnie jak na inne przedmioty szkolne. Choć kwestia jest tutaj raczej ile osób z tego realnie korzysta, no ale cóż. Cytuj: W zasadzie to ja też słyszałem podobne głosy. Więc uściślę to co napisałem "na pewno kiedyś nie było by tak trudno sobie z tym poradzić". Kościół zamiast coś zrobić (nie mówię zamknąć radio, ale zrobić coś z Rydzykiem i inteligentami w stylu Roberta Nowaka, którzy popierając się autorytetem kościoła, głoszą jakieś niewiarygodne teorie spiskowe i szczują na siebie ludzi) gdy problem był w zarodku sprawę zbagatelizował. Dlatego dzisiaj można słyszeć głosy, że kościół polski jest podzielony na odłamy łagiewnicki(bardziej "liberalny") i toruński (mocno konserwatywny).
Jeśli dochodzimy do takich podziałów to znaczy że faktycznie dzieje się źle. Mam tylko nadzieje że tak jak inne problemy i ten zostanie zarzegnany. Cytuj: Co do tych ewangelii, skąd się wzięło, że mają być akurat cztery? Przecież podobno gnostycy przekazywali sobie więcej. Co do datowania które ewangelie z jakiego okresu pochodzą, to nie jest takie pewne, że te cztery to jedyne najstarsze. Np ta słynna ewangelia Judasza z tego co słyszałem może pochodzić z tego najwcześniejszego okresu. W ogóle to skąd kościół wie, że te wybrane są najstarsze? Oczywiście niektóre z tych dodatkowych ewangelii to głupoty, tym niemniej wątpliwości pozostają. To nie jest raczej żadna tajemna wiedza, nie ma co tutaj tworzyć nowego wątku. Ale ja nic nie wiem o tym aby kryterium prawdziwości Ewangelii było jej jak najwcześniejsze powstanie. Cytuj: Ja jedynie opieram się na wymienionym wcześniej słynnym fragmencie Biblii o rozdawaniu szat oraz mogę dodać, że jeszcze zasłyszałem taki cytat: "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego". Masz niezły słuch, mam nadzieje że mnie nie podpuszczasz. Tylko że te fragmenty zapewne wymagają czegoś więcej niż dosłownego odczytania. Cytuj: Oczywiście, że mamy prawo wyrażać naszą opinię, ale ta nagonka, kiedy działacze pro life jeździli za dziewczyną od szpitala do szpitala mocno mnie zniesmaczyła. Są pewne granice, a w tym wypadku próbowano uniemożliwić dziewczynie skorzystanie z przysługujących jej praw. Jak katolików to tak obruszyło (swoją drogą z tego co pamiętam sondaże nie wskazywały na to by te przysłowiowe 90% polaków-katolików było przeciw aborcji), to niech próbują zmienić prawo (z tym, że wtedy kobiety będą jeździć do Czech, ale to zupełnie inna historia). A ja uważam że próbwano ją słusznie nakłonić do właściwej decyzji. Niestety... Ale w przypadku ratowania życia nie ma granic, po których mówimy "no ok, zabij". Prawo i tak jest zdaje się kompromisem. Natomiast w Katechiźmie można przeczytać że nie ma obowiązku Katolik przestrzegać złych przepisów. Czyżbym namawiał do buntu, łamania prawa? Tak, jeśli jest złe to oczywiście. Ludzie niestety za często patrzą na prawo, zamiast poopatrzeć na rozsądek i sumienie. Cytuj: Oczywiście, że ci źli to część całości, tym niemniej gdyby kościół lepiej radził sobie z tą właśnie częścią, uporał z problemami typu Radio Maryja oraz nie forsował kontrowersyjnej komisji majątkowej to nie mówiono by dzisiaj o kryzysie zaufania do duchowieństwa.
Oczywiście masz racje. Skuteczna profilaktyka to podstawa. Ale nie zdziwie się jeśli się okaże że marginesem byliby źli księża, a i tak każdą przykrą sprawę by rozdmuchiwano. A możę tak jest dziś?
|
So sie 16, 2008 21:47 |
|
 |
Pitex
Dołączył(a): N cze 22, 2008 13:18 Posty: 22
|
Także pozwolę sobie skomentować pierwszy post w tym temacie "niewiernego":
I. Opinie
ad1. Mówisz tak bo byłoby ci wygodniej. Aborcja to zazwyczaj tuszowanie grzechu nierządu, antykoncepcja to zabezpieczenie od HIVa i "wpadki" podczas stosunku z przypadkowym partnerem, a in vitro nie jest naturalne ("dziecko z probówki" wiele mówi...). Istnieje wiele innych sposobów na poradzenie sobie z problemami powyżej podanymi, ale to są najwygodniejsze i niestety złe ze względu na metody.
ad2. Może dlatego, że jest to takie trudne dla większości ludzi jest to takie dobre? Jeżeli nie oddasz wszystkiego ubogim nie oznacza, że jesteś zły, w tym wersecie chodzi też zapewne abyś poświęcał więcej czasu potrzebującym. Może chodzi o też rozdawanie miłości, a nie tylko rzeczy materialnych?
ad3. To zależy od twojej wiary, jeżeli tak podchodzisz do sprawy to nie dziwie się, że jesteś nie wierzący.
ad4. Nie wiesz nawet kim jest Bóg, a piszesz durnoty! Bóg to nie człowiek, który nudzi się po jakimś czasie tym co stworzył. Poczytaj troszkę Biblię i to kim jest Bóg, a potem pisz!
II. Zarzuty
ad1. Podaj przykład księży z twojego otoczenia/miejscowości, ja sam znam takich tylko z TV.
ad2. Kościół to też organizacja, instytucje państwowe też można oskarżyć o to, że nie radzi sobie z korupcją, ale trudno sobie z tym poradzić, ponieważ nie wystarczy jedynie oskarżyć, ale trzeba to także udowodnić.
ad3. Ktoś każe Ci dawać kasę "do tacy" podczas mszy? Ktoś każe ci przesyłać pieniądze na jakieś konta bankowe instytucji kościelnych? Gdy zamawiasz sobie mszę to jestem pewny, że gdybyś był w trudnej sytuacji finansowej to pewnie żaden ksiądz nie kazał by ci za nią płacić, a księża też muszą z czegoś żyć, wyremontować kościół, trzymać w czystości cmentarze itp. To też kosztuje! A co do państwowych pieniędzy to przypominam, że mimo wszystko żyjemy w kraju w dużej większości katolickim więc i tak płacą za to podatki głównie katolicy ("Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2007 roku do Kościoła katolickiego w Polsce należy 33,5 mln osób." źródło: wikipedia.pl).
ad4. Po prostu nie słuchaj tego radia, a i widocznie nie jest to aż tak prosta sprawa.
ad5. Tak, a ja ostatnio słyszałem, że Mojżesz i lud wybrany byli naćpani jakimiś roślinami pod górą Synaj i wszystko im się przewidziało. Albo z filmu "Kod Leonarda Da Vinci" dowiedziałem się, że Jezus był żonaty. Jak dla mnie to albo podróby, albo teorie spiskowe i dopóki nikt nie opublikuje tego i nie udowodni, że mogły powstać w I w. n.e. to nie interesuje mnie to.
ad6. To, że jakiś biskup ma np. porządny samochód (nie mówię tu o "maybachach" po kilkaset tysięcy zł) to raczej dobrze niż źle. Nie wyobrażam sobie aby osoba na tak wysokim stanowisku, nawet duchowym, miała chodzić na nogach, jeździć konno bądź podróżować maluchem po całej Polsce czy chociaż województwie. Nie żyją też w pałacach więc o co krzyk? Podaj inne przykłady niż Rydzyk czy Jankowski, bo to na razie tylko 2 przypadki na ok. 30000 duchownych.
ad7. Sprawa 14-latki podsycona została przez media, nie przez duchowieństwo. Reszta to walka o to, aby nie pozwolono zdemoralizować społeczeństwa. "Jedna kropla trucizny może zatruć o wiele większą powierzchnię" i tłumacz sobie to jako "Jeden osobnik może zdemoralizować wiele osób" dlatego trzeba z tym walczyć.
---
Mam już tego dosyć... Wszystkiego co pisze się o Kościele, co jest pokazywane w filmach i mówione w mediach.
Ile razy słyszałem, że jakaś osoba jest "gorąco wierząca" ale łamie tak ważne prawo jak np. czystość przedmałżeńska. Według mnie to jest problemem społeczeństw, gdyby przestrzegać tego prawa i mieli w sobie choć trochę wstrzemięźliwości zniknęło by 99,9% narzekań na aborcję czy antykoncepcję. Ale nie, łatwiej jest kiedy każdy z każdym i wszędzie, ale potem jest problem, bo są lekarze ratujący życie nie chcą zabić dziecka. Tak, tak to trzeba nazywać i nie ważne jest kiedy człowiek staje się człowiekiem, bo skoro się tego tak naprawdę nie wie to nie powinno się nad tym zastanawiać tylko uznać, że od zapłodnienia.
Ile razy słyszałem, że Kościół zbiera tylko kasę z wiernych. Szkoda, że swoje informacje mają tylko z telewizji, gdy pokazywali w niej materiał o Rydzyku bądź Jankowskim. Nikt nie mógł mi jakoś podać konkretnego przykładu np. ze swojej parafii.
Ale najwięcej razy słyszałem o tym, że Kościół głosi rzeczy, które pewno nie są prawdą. Skoro nie widzisz znaków, że "coś w tym jest" i jesteś nastawiony negatywnie na katolicyzm to rzeczywiście - nie zaczniesz wierzyć. Kościół walczy o wiernych, bo chce aby zostali zbawieni, a nie po to aby się wzbogacić. A, że są ludzie który będą atakować Kościół i wolą robić z białego czarne, a z czarnego białe to niestety nigdy ich nie zabraknie...
_________________ "Niech młodość też będzie okresem głębokiej wiary!"
|
N sie 17, 2008 1:19 |
|
 |
Alucard
Dołączył(a): So sie 09, 2008 7:27 Posty: 27
|
Tak jak myślałem, niewierny. Jesteś racjonalistą i nie dajesz sobie zrobić wody z mózgu. Z resztą wiara jest największym wrogiem prawdy. Podzielam twoje zdanie na temat kościoła, jednak nie zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Hasłem Kościoła katolickiego nie jest „rozdaj ubogim i chodź za mną”, lecz „zabierz ubogim i niech idą za tobą”. Kapłani w Kościele katolickim wcale nie są frajerami. Dokładnie wiedzą co robią.
|
N sie 17, 2008 9:44 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
WIST napisał(a): Tak coś takiego w Biblii jest, ale tutaj chyba mocno przesadziłeś z użyciem tego fragmentu. Wiadomo, że wszystko ma swoje granice. Ja nie postuluje tego, żeby księża dla przykładu chodzili we włosiennicach, ale po prostu twierdzę, że ja się na taki, jak w cytowanym fragmencie Biblii pogląd nie zgodzę, a niektórzy księża (Jankowski i Rydzyk to standard, ale są też inni) czy biskupi (np Glemp) powinni się trochę dla przykładu pohamować. WIST napisał(a): Mocno obszerny temat. Zgadza się. Obszerny i kontrowersyjny. WIST napisał(a): Nawet jeśli założyć że Kościół się myli, to w tym najgorszym wypadku i tak opierałby się na objawieniu, a to wielka różnica z próbą samodzielnego wymyślenia rzeczywistości duchowej.
Z tym, że skąd wiesz, że objawienie nie jest właśnie taką próbą samodzielnego wymyślenia rzeczywistości duchowej przez osobę, której się "objawiło"? WIST napisał(a): Tutaj dotykasz dwóch rzeczy, z jednej strony postawy niektórcyh kapłanów, a z drugiej bezmyślności niektórych wiernych, którzy nie pytają bo co ich to interesuje. W zasadzie ten problem dotyka głównie starszej części kapłanów jak i wierzących. Z tego co zauważyłem, to młodsi (pewnie część starszych też) kapłani mają lepsze podejście, jak i młodsi, jak już wierzą to wykazują się większym zainteresowaniem swoją religią (na przykładzie moich znajomych). WIST napisał(a): Chwilke, przecież tam jest napisane: "remont pralni w Domu Pomocy Społecznej w Chorzowie", "Wymiana poszycia dachowego na oficynie pocysterskiego kompleksu klasztornego gdzie mieszczą się Warsztaty Terapii Zajęciowej i Dom Opieki w Henrykowie" itd. naprawde nie wiem co w tym złego? W remontowaniu budynków służących pomocy społecznej nie ma nic złego, jednak większość dotacji jakie tam są wypisane to remonty kaplic, kościołów itp., które do czynienia "dobra" ubogim nie są specjalnie potrzebne. WIST napisał(a): A religia w szkole to kwestia specyficzna, wkońcu rodzice posyłają swoje dzieci na nią, podobnie jak na inne przedmioty szkolne. Choć kwestia jest tutaj raczej ile osób z tego realnie korzysta, no ale cóż. Ja dalej uważam, że jak kościół chce, żeby takie zajęcia były prowadzone, to niech na nie łoży. Wtedy będzie ok, mnie religia już nic nie będzie przeszkadzała (najlepiej by było oczywiście, gdyby była na koniec lub początek dnia, żeby niezainteresowani nie tracili czasu). WIST napisał(a): Jeśli dochodzimy do takich podziałów to znaczy że faktycznie dzieje się źle. Mam tylko nadzieje że tak jak inne problemy i ten zostanie zarzegnany.
Problem w tym, że problemy nie rozwiązują się same (w sumie można by tu jednak przyjąć taktykę na przeczekanie, ponieważ większość "toruńczyków" to raczej ludzie starsi, a bez guru typu Rydzyk szybko upadną, niemniej trzeba by się wtedy liczyć z faktem, że ten impas trwałby jeszcze kilka lat). WIST napisał(a): To nie jest raczej żadna tajemna wiedza, nie ma co tutaj tworzyć nowego wątku. Ale ja nic nie wiem o tym aby kryterium prawdziwości Ewangelii było jej jak najwcześniejsze powstanie.
Czyli wątpliwości pozostają. Co do tego kryterium najwcześniejszego powstania, słyszałem takie wypowiedzi wśród katolików (to nie jest mój wymysł), nawet na tym forum. WIST napisał(a): Masz niezły słuch, mam nadzieje że mnie nie podpuszczasz. Tylko że te fragmenty zapewne wymagają czegoś więcej niż dosłownego odczytania. Słyszałem to zdanie tak wiele razy, że jestem pewien ich prawdziwości (powtarzał to kilka razy proboszcz w mojej parafii i nie tylko). Zresztą, nie wiem czy się nie mylę, ale są to chyba słowa Jezusa. Oczywiście, że nie można brać wszystkiego zbyt dosłownie, ale jakoś trzeba brać. WIST napisał(a): A ja uważam że próbwano ją słusznie nakłonić do właściwej decyzji. Niestety... Ale w przypadku ratowania życia nie ma granic, po których mówimy "no ok, zabij". Prawo i tak jest zdaje się kompromisem. Natomiast w Katechiźmie można przeczytać że nie ma obowiązku Katolik przestrzegać złych przepisów. Czyżbym namawiał do buntu, łamania prawa? Tak, jeśli jest złe to oczywiście. Ludzie niestety za często patrzą na prawo, zamiast poopatrzeć na rozsądek i sumienie.
Ujmę to w ten sposób: gdyby w Polsce była jakaś dyktatura, która by siłą narzuciła takie prawo, przeciwko któremu byłby zdecydowany sprzeciw społeczeństwa to takie hucpy byłyby uzasadnione. Ale w rozpatrywanym przypadku nikt takiego prawa siłą nie narzucał, nie ma zdecydowanego sprzeciwu społecznego (nawet część katolików nie była przeciw). Poza tym nikt katolików do korzystania z tego prawa nie przymusza, to nie ma "na nich" żadnego efektu. Oczywiście nasza różnica zdań wynika również z innego zdania na temat aborcji, ale tu tego problemu raczej nie przezwyciężymy. WIST napisał(a): Oczywiście masz racje. Skuteczna profilaktyka to podstawa. Ale nie zdziwie się jeśli się okaże że marginesem byliby źli księża, a i tak każdą przykrą sprawę by rozdmuchiwano. A możę tak jest dziś?
Moim zdaniem jest po prostu zmieniła się mentalność przynajmniej części społeczeństwa. Kiedyś jak ktoś powiedział coś złego na kościół, to był od razu napiętnowany jak jakiś odstępca. Dzisiaj kościół zaczyna być traktowany (ale dopiero zaczyna) jako normalny członek życia społecznego bez specjalnych przywilejów. Niektórych księży i wiernych to oburz jednak według mnie jest to naturalna kolej rzeczy.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
N sie 17, 2008 11:18 |
|
 |
Pitex
Dołączył(a): N cze 22, 2008 13:18 Posty: 22
|
Alucard napisał(a): Tak jak myślałem, niewierny. Jesteś racjonalistą i nie dajesz sobie zrobić wody z mózgu. Z resztą wiara jest największym wrogiem prawdy. Podzielam twoje zdanie na temat kościoła, jednak nie zgadzam się z tobą w jednej kwestii. Hasłem Kościoła katolickiego nie jest „rozdaj ubogim i chodź za mną”, lecz „zabierz ubogim i niech idą za tobą”. Kapłani w Kościele katolickim wcale nie są frajerami. Dokładnie wiedzą co robią.
Podaj przykład "zabierania ubogim" poza tymi dwoma o których napisałem wyżej. Bo cały czas ktoś narzeka na takie coś, ale żeby podać przykład, najlepiej z otoczenia, to już gorzej.
_________________ "Niech młodość też będzie okresem głębokiej wiary!"
|
N sie 17, 2008 11:53 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
Opinie:
Pitex napisał(a): ad1. Mówisz tak bo byłoby ci wygodniej. Aborcja to zazwyczaj tuszowanie grzechu nierządu, antykoncepcja to zabezpieczenie od HIVa i "wpadki" podczas stosunku z przypadkowym partnerem, a in vitro nie jest naturalne ("dziecko z probówki" wiele mówi...). Istnieje wiele innych sposobów na poradzenie sobie z problemami powyżej podanymi, ale to są najwygodniejsze i niestety złe ze względu na metody.
Inne sposoby np wstrzemięźliwość i inne tego typu "genialne" pomysły. Nie możesz od wszystkich oczekiwać, że będą chcieli żyć zgodnie z filozofią chrześcijańską. Co do konkretnych spraw: o aborcji, prawda, można się kłócić bo jest to bardzo drażliwy temat, ale nie rozumiem czego ty chcesz od in vitro (jak ktoś chce mieć w ten sposób dziecko, a inaczej nie może to katolikom nic do tego), a już zupełnie nie wiem czemu się czepiasz antykoncepcji, to jest sprawa ludzi kiedy chcą mieć dzieci i z kim oraz ilu chcą mieć partnerów. Kościołowi nic do tego. Nie wiem co to kościołowi przeszkadza. Pitex napisał(a): ad2. Może dlatego, że jest to takie trudne dla większości ludzi jest to takie dobre? Jeżeli nie oddasz wszystkiego ubogim nie oznacza, że jesteś zły, w tym wersecie chodzi też zapewne abyś poświęcał więcej czasu potrzebującym. Może chodzi o też rozdawanie miłości, a nie tylko rzeczy materialnych? Może chodzi, a może nie chodzi, nie możesz tego wiedzieć. Poza tym każdy powinien spędzać swoje życie tak jak to uzna za słuszne (byle by nie przeszkadzał innym), a nie od razu jakieś zobowiązania, a niby dlaczego? Pitex napisał(a): ad3. To zależy od twojej wiary, jeżeli tak podchodzisz do sprawy to nie dziwie się, że jesteś nie wierzący. Czyli nad tym nie będziemy dyskutować (chyba, że masz coś do dodania). Pitex napisał(a): Nie wiesz nawet kim jest Bóg, a piszesz durnoty! Bóg to nie człowiek, który nudzi się po jakimś czasie tym co stworzył. Poczytaj troszkę Biblię i to kim jest Bóg, a potem pisz!
A skąd ma wiedzieć, że Biblia to nie czyjeś wymysły? Ja mam prawo mieć swoje zdanie tak samo jak autorzy waszej świętej księgi. Zarzuty Pitex napisał(a): ad1. Podaj przykład księży z twojego otoczenia/miejscowości, ja sam znam takich tylko z TV.
Czyli jednak jakichś znasz  . Ostatnio zjechała się do mnie rodzina na Wielkanoc i nie obyło się bez wyjścia do kościoła. Proboszcz plótł takie zacofane bzdury o jakichś spiskach przeciwko kościołowi, że aż mi się go żal zrobiło. Pitex napisał(a): ad2. Kościół to też organizacja, instytucje państwowe też można oskarżyć o to, że nie radzi sobie z korupcją, ale trudno sobie z tym poradzić, ponieważ nie wystarczy jedynie oskarżyć, ale trzeba to także udowodnić. Tylko, że plucie na tych którzy te problemy wskazują oraz zamiatanie afer pod dywan do rozwiązania nie przybliży. Pitex napisał(a): Ktoś każe Ci dawać kasę "do tacy" podczas mszy? Ktoś każe ci przesyłać pieniądze na jakieś konta bankowe instytucji kościelnych? Gdy zamawiasz sobie mszę to jestem pewny, że gdybyś był w trudnej sytuacji finansowej to pewnie żaden ksiądz nie kazał by ci za nią płacić, a księża też muszą z czegoś żyć, wyremontować kościół, trzymać w czystości cmentarze itp. To też kosztuje! A co do państwowych pieniędzy to przypominam, że mimo wszystko żyjemy w kraju w dużej większości katolickim więc i tak płacą za to podatki głównie katolicy ("Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2007 roku do Kościoła katolickiego w Polsce należy 33,5 mln osób." źródło: wikipedia.pl).
Nic nie pisałem o tacy i prywatnych wpłatach, bo takie wspomaganie mi nie przeszkadza. Ale nigdy nie zgodzę się na takie okradanie państwa przez kościół jakie ma miejsce w tej chwili. To, że większość Polaków to katolicy nie usprawiedliwia jeszcze tych wydatków. Jestem przekonany, że dużo katolików ich nie popiera (choćby kontrowersyjna ŚOP w Warszawie - społeczeństwo jest podzielone na temat jej budowy). Jestem ciekaw co by się stało gdyby odjąć ludziom z podatków (każdemu proporcjonalnie do tego ile płaci) kwotę wydawaną rocznie na kościół i wprowadzić podatek kościelny, na który by się tylko wierzący składali, to ilu by wtedy zostało katolików? Czy w ogóle mielibyście wtedy przewagę? Pitex napisał(a): ad4. Po prostu nie słuchaj tego radia, a i widocznie nie jest to aż tak prosta sprawa.
Ignorancja nie jest rozwiązaniem. Chyba, że kościół chce być kojarzony z antysemitami i różnymi oszołomami. Pitex napisał(a): ad5. Tak, a ja ostatnio słyszałem, że Mojżesz i lud wybrany byli naćpani jakimiś roślinami pod górą Synaj i wszystko im się przewidziało. Albo z filmu "Kod Leonarda Da Vinci" dowiedziałem się, że Jezus był żonaty. Jak dla mnie to albo podróby, albo teorie spiskowe i dopóki nikt nie opublikuje tego i nie udowodni, że mogły powstać w I w. n.e. to nie interesuje mnie to.
Uwaga do WIST'a: tu masz przykład kogoś, kto uważa, że im ewangelia starsza tym prawdopodobniejsza. Nie da się w 100% tego udowodnić, nawet do uznanych przez kościół ewangelii, więc ja się pytam na jakiej podstawie są one właściwe? W ogóle to przyjmując postawę reprezentowaną przez Ciebie w tym poscie to mogę odnieść wrażenie, że najlepiej to niczego nie poddawać w wątpliwość, tylko siedzieć i w zacietrzewieniu atakować wszystkich, którzy mają inną opinie. Pitex napisał(a): To, że jakiś biskup ma np. porządny samochód (nie mówię tu o "maybachach" po kilkaset tysięcy zł) to raczej dobrze niż źle. Nie wyobrażam sobie aby osoba na tak wysokim stanowisku, nawet duchowym, miała chodzić na nogach, jeździć konno bądź podróżować maluchem po całej Polsce czy chociaż województwie. Nie żyją też w pałacach więc o co krzyk? Podaj inne przykłady niż Rydzyk czy Jankowski, bo to na razie tylko 2 przypadki na ok. 30000 duchownych.
Ksiądz powinien dawać przykład do słów "rozdaj swe szaty ubogim i idź za mną", albo "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego". Ja nie mówię, że oni mają nago biegać po ulicy. Powinni mieć mieszkanie, samochód mogą żyć ciut lepiej niż przeciętny obywatel, ale nie takie luksusy jak np Glemp (poszukam ci innych przykładów, ale potem - siedzę od rana przy kompie i mam już dość). Szczególnie z powodu, ze oni nie żyją "za swoje", tylko z cudzego i ciągle chcą więcej pieniędzy. To niech oszczędzają. Pitex napisał(a): ad7. Sprawa 14-latki podsycona została przez media, nie przez duchowieństwo. Reszta to walka o to, aby nie pozwolono zdemoralizować społeczeństwa. "Jedna kropla trucizny może zatruć o wiele większą powierzchnię" i tłumacz sobie to jako "Jeden osobnik może zdemoralizować wiele osób" dlatego trzeba z tym walczyć.
Burzy medialnej by nie było gdyby nie ten ksiądz, który zakapował do pro life. Katolicy nie mają prawa za innych decydować, a ich nikt do korzystania z tego prawa nie przymusza. Nie ma też sprzeciwu społecznego wobec ustawy aborcyjnej (wyraźnego, który by coś znaczył), słychać nawet głosy o jej liberalizacji. Pitex napisał(a): Mam już tego dosyć... Wszystkiego co pisze się o Kościele, co jest pokazywane w filmach i mówione w mediach.
A gdzie ma się mówić? Na ambonie? Coś mi się nie chce wierzyć, żeby księża byli w stanie dokonać niestronniczej samooceny. Pitex napisał(a): Ile razy słyszałem, że jakaś osoba jest "gorąco wierząca" ale łamie tak ważne prawo jak np. czystość przedmałżeńska. Według mnie to jest problemem społeczeństw, gdyby przestrzegać tego prawa i mieli w sobie choć trochę wstrzemięźliwości zniknęło by 99,9% narzekań na aborcję czy antykoncepcję. Ale nie, łatwiej jest kiedy każdy z każdym i wszędzie, ale potem jest problem, bo są lekarze ratujący życie nie chcą zabić dziecka. Tak, tak to trzeba nazywać i nie ważne jest kiedy człowiek staje się człowiekiem, bo skoro się tego tak naprawdę nie wie to nie powinno się nad tym zastanawiać tylko uznać, że od zapłodnienia.
Tak, ale najlepiej to żyć według jakichś zakazów. Jak ktoś nie chce to ma do tego prawo. Na tym polega wolna wola. Jak ty uznajesz, ze aborcja to zabójstwo, to jest twój problem, poza tym gdyby uczyć o antykoncepcji i ją stosować, to nie byłoby problemu aborcji. Ale kościół mówi nie, najlepiej coś zakazać. Bzdura. Pitex napisał(a): Ile razy słyszałem, że Kościół zbiera tylko kasę z wiernych. Szkoda, że swoje informacje mają tylko z telewizji, gdy pokazywali w niej materiał o Rydzyku bądź Jankowskim. Nikt nie mógł mi jakoś podać konkretnego przykładu np. ze swojej parafii.
Poprzeglądaj tematy na tym forum, ktoś nawet coś o tym ostatnio pisał. Na przykładzie swojej parafii. Ja spróbuje potem to znaleźć. Pitex napisał(a): Ale najwięcej razy słyszałem o tym, że Kościół głosi rzeczy, które pewno nie są prawdą. Skoro nie widzisz znaków, że "coś w tym jest" i jesteś nastawiony negatywnie na katolicyzm to rzeczywiście - nie zaczniesz wierzyć. Kościół walczy o wiernych, bo chce aby zostali zbawieni, a nie po to aby się wzbogacić. A, że są ludzie który będą atakować Kościół i wolą robić z białego czarne, a z czarnego białe to niestety nigdy ich nie zabraknie...
A nie zastanawiałeś się czasem, czy to nie jest tak, że to wy nie widzicie znaków, że się mylicie? Że ograniczacie swój świat zasadami wiary? Weź się lepiej sam zastanów. My też chcemy dla was "dobrze", chcemy żebyście otworzyli na pewne sprawy oczy.
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
N sie 17, 2008 13:08 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
"My też chcemy dla was "dobrze"....dobre  ....towarzysze tez "otwierali nam oczy" i chcieli "robić nam dobrze".....zapominasz tylko, że wiera nie równia się bezmózgowie.
|
N sie 17, 2008 14:07 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Tak Alucard powiedziałeś co wiedziałeś i wszystko co wiesz :-)
niewierny
Cytuj: Wiadomo, że wszystko ma swoje granice. Ja nie postuluje tego, żeby księża dla przykładu chodzili we włosiennicach, ale po prostu twierdzę, że ja się na taki, jak w cytowanym fragmencie Biblii pogląd nie zgodzę, a niektórzy księża (Jankowski i Rydzyk to standard, ale są też inni) czy biskupi (np Glemp) powinni się trochę dla przykładu pohamować. Może masz racje, może czasem przydało by się więcej skromności. Ja nie wiem jak żyje biskup, nie wiem na ile to co go otacza to zbytek, czy raczej pomoc w pracy, czy to dla odprężenia, czy dla szybszego i wygodnego dotarcia z miejsca na miejsce. Dlatego jedynie przyjmuje do wiadomości Twoją opinie, wcale jej nie odrzucając. Cytuj: Zgadza się. Obszerny i kontrowersyjny. Dlatego też jedynie dla porządku i myśli i tekstu troche jednak wole opuścić tą kwestie. Cytuj: Z tym, że skąd wiesz, że objawienie nie jest właśnie taką próbą samodzielnego wymyślenia rzeczywistości duchowej przez osobę, której się "objawiło"? Dlatego że ta osoba dowiodła że jest kimś więcej niż bajkopisarzem. Cytuj: W zasadzie ten problem dotyka głównie starszej części kapłanów jak i wierzących. Z tego co zauważyłem, to młodsi (pewnie część starszych też) kapłani mają lepsze podejście, jak i młodsi, jak już wierzą to wykazują się większym zainteresowaniem swoją religią (na przykładzie moich znajomych).
Wydaje mi się że tutaj masz racje o tyle że to kwestia proporcji. Młodzi mają zapał, inne spojrzenie na świat, zarazem strasi mają doświdaczenie, myśle że patrzy realistycznie. Są wśród jednych i drugich różne ososby, z mniejszą inicjatywą, a są też pewnie i tacy co wogóle nie chcą miec inicjatywy. Trzeba jednak oddzielić niewypały, od tych którzy mają mniejsze zdolność, ale służą jak umieją, nawet jeśli im nie wychodzi. Cytuj: W remontowaniu budynków służących pomocy społecznej nie ma nic złego, jednak większość dotacji jakie tam są wypisane to remonty kaplic, kościołów itp., które do czynienia "dobra" ubogim nie są specjalnie potrzebne.
Kaplica jak dlamnie jest częścią ośrodka, może nie służy bezpośrednio leczeni itd. ale sami pacjenci zapewne z niej korzystają, zatem choćby po to aby nie było im zimno, czy nie kapało na głowe nie widze problemu. Cytuj: Ja dalej uważam, że jak kościół chce, żeby takie zajęcia były prowadzone, to niech na nie łoży. Wtedy będzie ok, mnie religia już nic nie będzie przeszkadzała (najlepiej by było oczywiście, gdyby była na koniec lub początek dnia, żeby niezainteresowani nie tracili czasu). Szczerze czy nie, dopóki są zainteresowani takim przedmiotem, choćby po papierek z bierzmowania to cóż poradzisz. Rodzice płacą podatki i oczekują. Natomiast jeśli jednej osobie to ułatwi życie, a planu nie skomplikuje to nic złęgo nie widzie aby umieszczać religie np. na początku, lub na końcu. Choć jeśli ktoś nie chodzi ani na religie, ani np. na wf to ciężko dla niego specjalnie układać plan. Także wołam o rozsądek. Cytuj: Problem w tym, że problemy nie rozwiązują się same (w sumie można by tu jednak przyjąć taktykę na przeczekanie, ponieważ większość "toruńczyków" to raczej ludzie starsi, a bez guru typu Rydzyk szybko upadną, niemniej trzeba by się wtedy liczyć z faktem, że ten impas trwałby jeszcze kilka lat). Zgadza się, choć trzeba pamiętać i o tych młodych. Choć nie wiem czy to kwestia popierania w całości każdej audycji, kaźżdego słowa prowadzących. Jak już nieraz pisąłem, jest tam wiele rzeczy dobrych, nie tylko audycje polityczne. Czy zatem każdy słuchacz radia, to taki słuchać 24h? Cytuj: Czyli wątpliwości pozostają. Co do tego kryterium najwcześniejszego powstania, słyszałem takie wypowiedzi wśród katolików (to nie jest mój wymysł), nawet na tym forum. Nie wiem jakie wątpliwości. Jak już pisałem, te kwestie nieraz już były wyjaśniane. Nie ma co tutaj tego wszystiego powtarzać. Może, nie twierdze że napewno nie ma takiego kryterium. Ale dla mnie osobiście są inne ważniejsze, jak poprostu treść i jej ortodosyjność. Ewangelia Jana jest najstarsza i powstała faktycznie dość póżno, czy to sprawiło że ją odrzucono? Cytuj: Słyszałem to zdanie tak wiele razy, że jestem pewien ich prawdziwości (powtarzał to kilka razy proboszcz w mojej parafii i nie tylko). Zresztą, nie wiem czy się nie mylę, ale są to chyba słowa Jezusa. Oczywiście, że nie można brać wszystkiego zbyt dosłownie, ale jakoś trzeba brać. Można zadać pytanie czy chodzi o stwierdzenie że żaden bogaty nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego, czy raczej że jest to trudne, bo bogactwo faktycznie może przeszkadzać. Ale dziś nie naucza się potrzeby całkowitego wyrzeczanie się wszystkiego, przez wszystkich. Te słowa mają być żywe, a nie martwe i cały czas odbierane niezmiennie. Cytuj: Ujmę to w ten sposób: gdyby w Polsce była jakaś dyktatura, która by siłą narzuciła takie prawo, przeciwko któremu byłby zdecydowany sprzeciw społeczeństwa to takie hucpy byłyby uzasadnione. Ale w rozpatrywanym przypadku nikt takiego prawa siłą nie narzucał, nie ma zdecydowanego sprzeciwu społecznego (nawet część katolików nie była przeciw). Poza tym nikt katolików do korzystania z tego prawa nie przymusza, to nie ma "na nich" żadnego efektu. Oczywiście nasza różnica zdań wynika również z innego zdania na temat aborcji, ale tu tego problemu raczej nie przezwyciężymy.
Raczej nie, ale moralnośc Katolicka nie ogranicza się tylko do Katolików. A jak już pisąłem to prawo było kompromisem, ja osobiście bałbym się go ruszać, bo tak jak dziś mamy ludzi u włądzy przeciwnych aborcji, tak kiedyś przyjdą inni, a prawo nie jest do takiego sinusoidalnego zmieniania. Natomiast z jednej strony żyjemy w państwie dziwnych ludzi, niby to wierzących, niby to samostanowiących sobie co jest dobre a co złe i takie są tego efekty. Cytuj: Moim zdaniem jest po prostu zmieniła się mentalność przynajmniej części społeczeństwa. Kiedyś jak ktoś powiedział coś złego na kościół, to był od razu napiętnowany jak jakiś odstępca. Dzisiaj kościół zaczyna być traktowany (ale dopiero zaczyna) jako normalny członek życia społecznego bez specjalnych przywilejów. Niektórych księży i wiernych to oburz jednak według mnie jest to naturalna kolej rzeczy.
Rzecz w tym że mentalność zmienia się powoli. Natomiast z tego co widze niektórzy ludzie tak zaciekle atakują Kościół że wieje od nich nienawiścią, co oczywiście nie niesie ze sobą rozsądku. A to o czym piszesz, dobre jest dla ludzi myślących, nie odczuwających (nienawiść).
|
N sie 17, 2008 14:52 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
Alus napisał(a): "My też chcemy dla was "dobrze"....dobre  ....towarzysze tez "otwierali nam oczy" i chcieli "robić nam dobrze".....zapominasz tylko, że wiera nie równia się bezmózgowie. Zauważ, że to nie ja pierwszy urzyłem tego argumentu tylko Pitex. Pitex napisał(a): Kościół walczy o wiernych, bo chce aby zostali zbawieni, a nie po to aby się wzbogacić. A, że są ludzie który będą atakować Kościół i wolą robić z białego czarne, a z czarnego białe to niestety nigdy ich nie zabraknie...
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
N sie 17, 2008 14:53 |
|
 |
niewierny
Dołączył(a): Wt cze 17, 2008 19:59 Posty: 224
|
_________________ Szansa, że wierzący ma racje 1/nieskończoność
Więcej w viewtopic.php?t=16963
|
N sie 17, 2008 15:24 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|